Wieża sztuk

raz kozie.... /uwaga - wierszyk/

Twórczość własna naszych forumowiczów

raz kozie.... /uwaga - wierszyk/

Postprzez emerencja » 11 maja 2011, o 09:46

bo po pierwsze młodsza byłam jako to popełniłam (tak z 15 lat) a po drugie pozazdrościłam, że tak wszyscy sobie publikują... ;)

W moim pojęciu to mój jedyny udany (z 4-ech które mi się przydarzyły).

Agata Ferens
Konwulsja pierwsza


Skarżyć siebie przed sobą
skazać na spokój i opanowanie
bez obrońcy z urzędu
prawie jednomyślnie
(przy jednym głosie
wypłakanego sprzeciwu)

Walczyć do upadłego
przeciw własnym słowom
które jeszcze niedawno
nie były pozbawione racji
bo natrafiały na opór

Zbyt wysoki wyrok
pogodzenia z losem
wydano zaocznie
oskarżony
nie doszedł jeszcze do siebie
tym samym
stracił prawo do apelacji
w wyższej instancji rozsądku
zresztą
na pewno utrzymano by wyrok
a tak, przynajmniej
uniknięto bolesnej rewizji
nagromadzonego materiału

Jak dotąd nie udało się
wykonać wyroku
choć oskarżony przyznaje
że tak byłoby dla niego lepiej.
niestety, uporczywie unika
stawienia się
przed trybunałem egzekucyjnym
ślepo szukając innego ratunku..
emerencja
 

Reklama

Re: raz kozie.... /uwaga - wierszyk/

Postprzez nanny_ogg » 11 maja 2011, o 11:07

Dlaczego wierszyk? Może i ja coś zamieszczę, proza to nie moja domena, ale jeśli Ty odważyłaś się zamieścić wiersz to znaczy,że w tej dziedzinie szlak przetarty... :)
Everything in life I share, except of course my teddy bear.
Avatar użytkownika
nanny_ogg żeńska
Plantopecha
 
Posty: 2903
Lokalizacja: Albion...
Reputacja: 3912

Re: raz kozie.... /uwaga - wierszyk/

Postprzez emerencja » 11 maja 2011, o 11:16

nanny_ogg napisał(a):Dlaczego wierszyk


...ależ no bo Nianiu jest rytm i są te, jak im tam, no.. tropy poetyckie... No, ale żeby tak zaraz poezją to nazywać.. to siem nie ośmielem /z wrodzonej kokieterii zresztą/ ;) :)
emerencja
 


Powrót do Wieża sztuk

Straż zwykle nie wtrącała się do bójek w zaułkach, ale tutaj, na oczach wszystkich, musiała jakoś zareagować na wypadek, gdyby mieszkańcy się skarżyli. A że zmęczone gliny nie lubiły czegokolwiek robić, robiły to szybko i mocno, żeby przy odrobinie szczęścia nie robić tego znowu, a w każdym razie nie prędko.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron