Świat Dysku

niekonsekwencje Terry'ego

O płaskim świecie dyskusje

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Normandy » 21 maja 2008, o 14:24

P.S.Ron napisał(a):Wg mnie największą niekonsekwencją Terry'ego jest nazwa Niewidocznego Uniwersytetu. W "Kolorze magii" jest taki fragm:
"(...) Niewidocznego Uniwersytetu, wyższej szkoły magii, której czasoprzestrzennie transcendentne miasteczko akademickie nigdy nie znajduje się dokładnie ani Tutaj, ani Tam(...)". A w dalszych częściach serii UN jest usadowiony w stałym, konkretnym miejscu A-M i jest ... Widoczny.


A ja zawsze myślałem, że WNĘTRZE NU nie znajduje się konkretnie Tutaj czy Tam. Myślałem, że chodzi o słynne "wewnątrz był dużo większy, niż na to wyglądało z zewnątrz. :? Nie sądzisz?
Deth... And what comes next?
Avatar użytkownika
Normandy
Student Magii
 
Posty: 77
Reputacja: 0

Reklama

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez P.S.Ron » 21 maja 2008, o 19:41

Normandy napisał(a):A ja zawsze myślałem, że WNĘTRZE NU nie znajduje się konkretnie Tutaj czy Tam. Myślałem, że chodzi o słynne "wewnątrz był dużo większy, niż na to wyglądało z zewnątrz. :? Nie sądzisz?

No nie wiem. Ja po prostu zacytowałem fragment z pierwszej części serii gdzie niektóre pomysły kiełkowały. Nadal nie rozumiem na czym miałaby polegać "niewidzialność" NU w dalszych tomach? Może ktoś wie?
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Normandy » 21 maja 2008, o 20:37

Na tym, na czym polega Jagielońskość UJotu:) Nazwa jak nazwa, a że Uniwersytet magiczny, więc Niewidoczny (przynajmniej mi zawsze tak to się kojarzyło). Nie wydaje mi się, żeby było to jakkolwiek uzasadnione. Może PTerry niczym się nie kierował, poprostu nazwa mu się spodobała i ot, mamu Niewidoczny Uniwersytet. Toż to nie każda nazwa swe ukryte znaczenie mieć musi :) A może Uniwerek został tak nazwany, żeby naiwni fanowie mieli się nad czym głowić wieczorami :? ?
Deth... And what comes next?
Avatar użytkownika
Normandy
Student Magii
 
Posty: 77
Reputacja: 0

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Corvvin » 21 maja 2008, o 21:33

Dokładnego opisu nie udało mi się znaleźć, acz przyznaje że zbyt dokładnie nie szukałem.. Niewidoczność zdawała się polegać na tym, że wiele jego części (budynków, sal, pokoi) była z zewnątrz niewidoczna.. L-przestrzeń ;)

Blask Fantastyczny napisał(a):Tymczasem Niewidoczny Uniwersytet był oblężony, a w każdym razie oblężone były te jego części, które sięgały w zwykłe, codzienne wymiary rzeczywistości.


Ostatni kontynent napisał(a):Niewidoczny Uniwersytet był wewnątrz o wiele większy. Tysiące lat pełnienia funkcji wiodącej instytucji magii praktycznej w świecie, gdzie wymiary i tak były raczej kwestią przypadku, zostawiły mu wybrzuszenia w miejscach, gdzie żadnych miejsc być nie powinno. Istniały tam pokoje, które – kiedy już człowiek do nich wszedł – okazywały się mieścić pokoje, od których zaczynał. Co mogło sprawiać kłopot, jeśli na przykład skakał w długiej linii tańczących congę.
A ponieważ był tak ogromny, mógł sobie pozwolić na utrzymywanie niemal nieograniczonego personelu. Stałe kontrakty były automatyczne, czy też, ściślej mówiąc, w ogóle nie istniały. Wystarczyło znaleźć jakiś pusty pokój, zjawiać się na posiłkach jak wszyscy i ogólnie nikt człowieka nie zauważał. Chociaż, jeśli miał pecha, mógł ściągnąć do siebie studentów.
A jeśli ktoś dostatecznie pilnie szukał w niektórych oddalonych regionach uczelni, mógł tam znaleźć ekspertów od wszystkiego.
Mógł nawet znaleźć eksperta od szukania ekspertów. Profesor Architektury Abstrakcyjnej i Składania Map Origami został obudzony, przedstawiony nadrektorowi, który wcześniej nie zarejestrował jego istnienia, po czym wręczył szukającym plan uniwersytetu, który powinien być dokładny przez kilka najbliższych dni. Plan wyglądał trochę jak chryzantema w stadium eksplozji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez ogi » 21 maja 2008, o 21:42

kiedyś juz pisałam na forum o cyklu ksiązek o Ziemiomorzu Ursuli le Guin, gdzie grubo przed Terrym i panią Rowling pojawiaja sie idea Szkoły Magii i tamże niewidocznośc Uniwersytetu poledała m.inn. na tym że nie każdy mógł dostrzec wejście do niego, i nie każdy widział go w ten sam sposób- cały budynek mogli zobaczyc tylko starzy doświadczeni magowie- może Terry zainspirowany żródłem z rozpędu przeniósł tę cechę w nazwie ale potem NU zaczął mu żyć własnym dyskowym życiem
Avatar użytkownika
ogi
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 10

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Herbata » 19 cze 2008, o 19:42

ogi napisał(a):kiedyś juz pisałam na forum o cyklu ksiązek o Ziemiomorzu Ursuli le Guin,

Przepraszam, na TYM forum, czy może jakimś innym, leguinowskim?
Moim zdaniem Ursulka jest niesprawiedliwie niedoceniana w Polsce
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Corvvin » 21 cze 2008, o 15:12

Herbata napisał(a):Przepraszam, na TYM forum, czy może jakimś innym, leguinowskim? Moim zdaniem Ursulka jest niesprawiedliwie niedoceniana w Polsce

Hmm... Ja to kiedyś próbowałem czytać... Nawet dwa razy się zabierałem za to.. Ale odrzucało mnie po kilkunastu kartkach - to jest pisane takim stylem, że się tego nie da czytać :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Herbata » 21 cze 2008, o 20:14

No wiesz!
Odkąd trafiłam całkiem przypadkiem na książki Ursulki, nie mogę wyjść z zachwytów nad jej stylem.
Moim marzeniem jest potrafić tak pisać. W kilku prostych słowach zawrzeć tyle emocji, prawdy i poezjii...
Mogłabym mnożyc przykłady jej geniuszu: scena z jałówką! młody Ogion kładący podłogę z desek!Dziedzidziniec fontanny!Sucha Kraina i Mur!Rozmowa z Yeavudem!...
Dodam tylko tyle: po lekturze "Czarnoksiężnika" smoki już zawsze i na zawsze zostaną dla mnie dumnymi, piekielnie inteligentnymi dziecmi ognia i powietrza, bez względu co napisali o nich lub napiszą inni

Kryć się: objawiła się moja osesja!
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 30 cze 2008, o 18:13

Dobrze dobrze Herbata, ale wrocmy do Świata Dysku: mianowicie w Kolorze Magii jest powiedziane, ze gdy Bagaz rozwalil trollowi morskiemu Tethisowi dom, ten przez 3 dni wisial uczepiony Obwodu, natomiast potem okazuje sie, ze Bagaz polknal Tethisa i wyplul w Krullu...
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez tter282 » 15 paź 2009, o 10:00

Odgrzewając nieco temat - w "Zbrojnych" Marchewa z Anguą spacerując po AM wskazuje na Urząd Pocztowy, gdzie litery motta "Ni śnieg..." są WYKUTE, zaś w "Piekle..." Moist odzyskiwał część napisu odlaną z metalu.
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Kamisha » 6 gru 2009, o 18:02

Mnie rozbawiła pewna rzecz w "Zbrojnych" - w pewnym miejscu było napisane, że Vetinari "niezbyt lubił ogrody", a na następnej stronie było już, że Vetinari "całkiem lubił ogrody" :P Chodziło o te pałacowe ogrody oczywiście. W "Zbrojnych" znalazłam kilka takich niedociągnieć, w ogóle wydaje mi się, że ta książka jest trochę niedopracowana, o dziwo tłumaczenie też czasem jest dziwne. Przejrze ją jeszcze i dopisze co znajde.
Kamisha
Student Magii
 
Posty: 5
Reputacja: 0

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez atram_9 » 13 gru 2009, o 15:00

akurat to, że havelock 'niezbyt' a za chwilę 'całkiem' lubił ogrody, zawsze wydawało mi się jak najbardziej celowe. może to dlatego że darzę jego postac dzikim afektem, w każdym razie on zawsze wyprzedza wydarzenia o krok lub półtora i ma się wrażenie że nawet zdanie co do ogrodów zmienia umyślnie.
atram_9
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Lokalizacja: powiedzmy, że białystok
Reputacja: 0

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez emerencja » 20 gru 2009, o 18:00

Witam jako... tutejsza dziewica ;) znaczy... po raz pierwszy :oops:
Jeśli wolno: dla mnie cudowną "niekonsekwencją" jest ewolucja postaci. Miałam nieodparte wrażenie, że Śmierć, Vetinari .. potem Marchewa, po prostu w miarę pisania kolejnych części coraz bardziej się Sir Prachettowi podobali i... dodawał im coraz milszych i cudniejszych cech. To samo z Vimesem. Ba, nawet Audytorzy w końcu ... sympatycznieją ;) /tzn. tylko jeden, ale zawsze/
Jak Wam się zdaje?
emerencja
 

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez Arvika » 20 gru 2009, o 18:16

Dla mnie to jego największa zaleta, gdyby nie to szybko by się to zmieniło w zwyczajnego tasiemca - a dzięki zmianom w charakterystyce postaci każda książka jest nowa, osobna i, kurde, jak ja lubię Pratchetta.
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
Avatar użytkownika
Arvika żeńska
Królowa Ynci
Królowa Ynci
 
Posty: 1748
Reputacja: 1733

Re: niekonsekwencje Terry'ego

Postprzez tter282 » 21 gru 2009, o 09:44

Szczególnie dobrze oddana jest ewolucja SV. Zachowuje nadal swoje cechy z czasów dawnej Straży, jednak zmienia się wraz z coraz większą odpowiedzialnością jak a nań spada. Naprawdę chapeau bas przed Terrym za ten wątek.

Z drugiej strony zazgrzytało mi przedstawienie Patrycjusza, jakie zostało dokonane w "Świecie Finansjery". Stał się zbyt... ludzki. Zawsze otaczała go aura tajemniczości, zamknięcia, niedostępności. Tu zaś nagle wręcz tłumaczy swoje motywy, pobudki etc. Nie spodobało mi się to...
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Zawsze miło jest wiedzieć, że ktoś ma gorzej od nas. Ktoś przecież musi być tyłkiem tego świata.

Zbrojni, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron