Na szczęście, jak widzę, inni także "cierpią" na tą "przypadłość" - swoją drogą muszę chyba zacząć szukać w końcu jakichś materiałów, żeby mnie promotorka nie wywiesiła za kostki przez okno
Wiosna i juwenalia nie będą Ci pomagać, ale życzę powodzenia.
Uff... jak dobrze, że u nas nie trzeba pisać prac magisterskich itd. *.*