Pratchettowe dyskusje..

prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Niemieszczące się w powyższych seriach...

prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Anima Vilis » 16 cze 2008, o 12:47

no to tak wraz z ociepleniem sie tepmeratury moja mama zaczela zrzedzic na to ze mam niepomalowana sciane w pokoju.. efektem tego mam na scianie naszkicowany świat dysku,greebo, i (narazie prowizorycznie) śmierć szczurów i śmierć z kotami:

http://img519.imageshack.us/my.php?imag ... 580ul8.jpg
http://img297.imageshack.us/my.php?imag ... 578sv1.jpg
http://img512.imageshack.us/my.php?imag ... 581fx2.jpg
śmierć będzie taki:
http://www.daretoscare.com/blog/uploade ... 714934.jpg

i tu rodzi sie pytanie..które (W MIARE KRÓTKIE!!) cytatY pratcheTta który pasowalY by na te sciane ( pod zółwiem i obok smierci) :mrgreen:
za pomoc z góry dziekuje
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Reklama

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez szkot » 16 cze 2008, o 14:02

No no no. Ze tak powiem - zazdroszcze zdolnosci malarskich. Pomysle nad jakims dobrym cytatem i napewno cos napisze. Mysle co do zolwia ze moze dobry bylby tekst a propo wielki a'tuin a nim 4 slonie trzymaja na swych barkach ciezar swiata dysku. tylko poszukam dokladnego cytatu.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez ilien » 16 cze 2008, o 14:38

Ojeeejuuu, jakie śliczne! Też takie chcę *.*

Cytaty... Do śmierci pasuje mi tu:
"THERE'S NO JUSTICE. THERE"S JUST ME."
lub
"LUBIĘ KOTY. KOTY SĄ MIŁE."
(co do drugiego cytatu: nie wiem dokładnie czy tak to leciało)

A do żółwia:
„Rok temu astronomowie na całym Dysku ze zdumieniem obserwowali gwiazdy wirujące łagodnie na firmamencie – to żółw świata wykonał beczkę.”
trochę długi, ale to chyba mój ulubiony o żółwiu :D (ze "Złodzieja czasu"


EDIT:
Ten o żółwiu na czterech słoniach mam w oryginale:
„A flat world balanced on the backs of four elephants which, in turn, stand on the back of a giant turtle...”
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Wiewiora » 16 cze 2008, o 16:15

Może przydadzą ci się imiona słoni ,chciałam wykorzystac do quizu ale co tam:Berill,Tubul,T,Phon,Jeeraken.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Avatar użytkownika
Wiewiora
Mag I stopnia
 
Posty: 193
Lokalizacja: Krakow
Reputacja: 10

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez bet » 16 cze 2008, o 21:18

a moze cos takiego Ci sie spodoba:
"NIE WIEM JAK TY, powiedział, ALE JA Z ROZKOSZA ZAMORDUJE PORCJE CURRY."

i drugi - bardziej "światowy" ;) :
"Wszystko sie gdzies zaczyna, choc wielu fizykow ma inne zdanie."


i koniecznie sie pochwal skonczonym dzielelm! :D
Avatar użytkownika
bet
Student Magii
 
Posty: 59
Reputacja: 10

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Anima Vilis » 17 cze 2008, o 14:13

ilien napisał(a):A do żółwia:
„Rok temu astronomowie na całym Dysku ze zdumieniem obserwowali gwiazdy wirujące łagodnie na firmamencie – to żółw świata wykonał beczkę.”
trochę długi, ale to chyba mój ulubiony o żółwiu :D (ze "Złodzieja czasu"


podoba mi sie :D..choc nie wiem czy sie zmiesci..zdolnosci posiadam raczej marne..poza tym ujme to tak..niby rysuje tylko na scianie a syf robi sie w całym pokoju..jak to mozliwe?
rozwazałam ''czym byli by ludzie bez miłosci? GINĄCYM GATUNKIEM odparł smierc :P'' choc ten ,, "THERE'S NO JUSTICE. THERE"S JUST ME." tez wyczepisty xP ale nadal kombinuje..napis zrobi mi kolega grafficiarz..puki co ze wzgleduyu na bark zdecydowania mam pretekst zeby sie poobijac..kurde ten o fizykach to bedzie ciezka decyzja.. :|
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez ilien » 17 cze 2008, o 16:03

.poza tym ujme to tak..niby rysuje tylko na scianie a syf robi sie w całym pokoju..jak to mozliwe?

Przecież to proste: żeby zrobić porządek, trzeba najpierw zrobić wielki burdel (tą zasadą kieruję się od zawsze)
Co do tego, czy się zmieści: ściaśniaj! Ściaśniać nie umiesz?! :D

A skoro masz dylemat co do kwestii, które cytaty umieścić, a które nie: masz jeszcze jakąś wolną ścianę? Jakby tam poupychać wszelkie ulubione cytaty? : ]
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Kasia M. » 17 cze 2008, o 17:36

Animo, przemaluj mi pokój! Jak ja bym chciała mieszkać wsród postaci z Dysku, omGGGGG... !
a jeśli chodzi o cytat, to oczywiście ten z "no justice" :D
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Anima Vilis » 17 cze 2008, o 18:16

ilien napisał(a): Ściaśniać nie umiesz?! :D

A skoro masz dylemat co do kwestii, które cytaty umieścić, a które nie: masz jeszcze jakąś wolną ścianę? Jakby tam poupychać wszelkie ulubione cytaty? : ]


dylkemat nadal nie rozwiany..jak skoncze szkicowac smierc to wrzuce wam moze zdjecie calosci..scian mam niby jeszcze 4 i sufit..ale moja rodzicielka raczej tego nie łyknie..za to udalo mi sie namowic kumpla zeby wokol tych postaci zrobil wszechswiat..:P

co do malowania pokoju..zadna filozofia...tylko najpierw maluj a potem pytaj rodziców o zgode ;)
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez szkot » 18 cze 2008, o 14:05

U mnie problemem nie jest zgoda rodzicow (bo mieszkam) tylko zdolnosci i checi. Moze kiedys znajomego poprosze to walnie mi igora na telewizorem :D To byloby cos.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Truckle » 18 cze 2008, o 20:38

Jak nie będziesz się mogła zdecydować nad cytatem ... to rzuć monetą :) albo kimś :D
KACZKA !!!!
Avatar użytkownika
Truckle
Mag I stopnia
 
Posty: 121
Reputacja: 10

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Herbata » 23 cze 2008, o 21:57

Anima, chciałam tylko powiedzieć, że podziwiam cię za odwagę.
Osobiście chyba nie odważyłabym się na tak ambitne malowidła ścienne, bo pewnie zamiast Michała Anioła wyszedłby mi Marcinek lat 4.
Chociaz z drugiej strony bohomazową śćianę łatwo można zamalować na zielono. :mrgreen:

Tę gigantyczną pracę będziesz wykonywać sama czy przy czyjeś pomocy? Pisałaś, że ctyaty maznie ci ktoś od graffiti, ale co z resztą? Sama?
Jeśli tak to czapki z głów!
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez kami-san » 25 cze 2008, o 17:11

o raju! prześwietne! mogę liczyć na Ciebie przy okazji jakiegoś remontu? :)

Jeśli chodzi o cytaty, to ja bardzo lubię ten, ale pewnie będzie za długi:
WSZYSTKO, CO ZASZŁO, POZOSTAJE ZASZŁE.
- Co to za filozofia?
JEDYNA, KTÓRA DZIAŁA.

lub
GDYBY LUDZIE WIEDZIELI, KIEDY UMRĄ, PRAWDOPODOBNIE WCALE BY NIE ŻYLI.

NIE MA NADZIEI NA PRZYSZŁOŚĆ.
- Więc co nas tam czeka?
JA
kami-san
Student Magii
 
Posty: 27
Reputacja: 0

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez Anima Vilis » 25 cze 2008, o 19:14

Herbata napisał(a):Anima, chciałam tylko powiedzieć, że podziwiam cię za odwagę.
Osobiście chyba nie odważyłabym się na tak ambitne malowidła ścienne, bo pewnie zamiast Michała Anioła wyszedłby mi Marcinek lat 4.
Chociaz z drugiej strony bohomazową śćianę łatwo można zamalować na zielono. :mrgreen:

Tę gigantyczną pracę będziesz wykonywać sama czy przy czyjeś pomocy? Pisałaś, że ctyaty maznie ci ktoś od graffiti, ale co z resztą? Sama?
Jeśli tak to czapki z głów!


wiesz..ta sciana to tak naprawde zabudowany karton gipsem kaloryfer (mam skosy w syficie i i tak bym tam niczego nie wcisnela wiec wkomponowalam polki) i da sie to nie ty6lko zamalowac ale tez zburzyc..gdyby nie to moi rodzice wywalili by mnie z domu ( i tak maja to w planach..ale nie tak odrazu) postacie bede robic sama..tło (wszechswiat) zrobi mi kolega grafficiarz


kami-san cytaty wymiatają..chyba skonczyl mi spe pretekst czemu nie pracuje nad tą ścianą..
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: prośba o pomoc przy wiekopomnym dziele

Postprzez szkot » 3 lip 2008, o 15:23

JAk Ci idzie? Bo zaczelas siechwalic swoim dzielem a teraz zamilklas. Dzieje sie cos czy korzystasz z wakacji? Bo chcialbym zobaczyc jak to wyglada.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Następna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Nie powiedział głośno, że to dziwne. Powiedziałby tak, widząc stado owiec na rowerach grających „Cztery pory roku” Vivaldiego. W słowniku kompetentnego brygadzisty – inżyniera nukleonika nie istniało słowo: dziwne.

Dobry Omen, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron