Encyklopedia i spisy detali wyłuskanych z książek
przez P.S.Ron » 13 cze 2008, o 22:06
Temat jako echo właśnie toczącego się EURO2008 i zbliżającej się olimpiady. Szukam w pamięci jakichś wątków sportowych na Dysku i nic. Kojarzycie coś?
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez Normandy » 14 cze 2008, o 13:01
Pierwsze skojarzenie - zawody "pływackie" na Czteriksach:) Wiecie, te łodzie bez dna napędzane nogami.
Deth... And what comes next?
-

Normandy
- Student Magii
-
- Posty: 77
- Reputacja:
0
-
przez bet » 14 cze 2008, o 18:26
Corvvin napisał(a):pierwsze eurowe skojarzenie - Marchewa organizował mecze piłki nożnej miedzy młodocianymi gangami...
i zorganizowal tez mecz pomiedzy armiami Ankh-Morpork i Klatchu (Bogowie, Honor, Ankh-Morpork):
"- Jak dotąd bardzo wiele fauli, niestety. Ale nie nazwałbym tego polem bitwy.
- Kto prowadzi?
- Ankh-Morpork, jak się zdaje. O dwa kopnięcia w łydkę i złamany nos."
-

bet
- Student Magii
-
- Posty: 59
- Reputacja:
10
-
przez Wiewiora » 16 cze 2008, o 21:03
Vimes dość często ,,prosi,, Wetinariego o nową tarczę do rzutek,to chyba ulubiony sport straży.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez Tholomaios » 5 lip 2008, o 11:22
bet napisał(a):
"- Jak dotąd bardzo wiele fauli, niestety. Ale nie nazwałbym tego polem bitwy.
- Kto prowadzi?
- Ankh-Morpork, jak się zdaje. O dwa kopnięcia w łydkę i złamany nos."
"- No więc kto wygrywa?
- Ogólnie mówiąc jest remis, sir. Ale musiałem zdjąć z boiska czterystu siedemdziesięciu trzech graczy, sir. Klatch mocno wyprzedza nas w faulach, co stwierdzam z przykrością."
"Jenkins popatrzył na Marchewę.
- Wygraliście?
- O tak. W karnych."
"Wyglądał na skrępowanego, jak gdyby pozwijana bielizna przeszłości plątała mu się w kroczu wspomnień"
-

Tholomaios
- Student Magii
-
- Posty: 9
- Reputacja:
0
-
-
przez Johnyy » 6 maja 2009, o 19:53
Bodajże Nadrektor wysławiał się kiedyś pasją łowienia ryb w Ostatnim Kontynencie (miał wędki itp),ale na 100 % nie jestem pewien.
Cóż ,bycie Bibliotekarzem to też sport,ile to trzeba się nachodzić na półkach

.
Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem - znaczenie latacjańskiego słowa "photus"
-
Johnyy
- Student Magii
-
- Posty: 12
- Reputacja:
0
-
Powrót do Notatnik Myślaka Stibbonsa
Fred parsknął niechętnie na ten zwykły fakt geograficzny.
– Wojna, Nobby... Ha! Na co ona komu? – zapytał.
– Nie wiem, sierżancie. Może żeby wyzwolić niewolników?
– Abso... No, możliwe.
– W obronie przed totalitarnym najeźdźcą?
– Dobra, przyznaję, ale...
– Ratowanie cywilizacji przed hordą...
– Na dłuższą metę nic dobrego nie przynosi, to właśnie chciałem powiedzieć, Nobby, gdybyś
zechciał słuchać przez pięć sekund – rzucił surowo Fred Colon.
– Tak, ale na dłuższą metę co przynosi, sierżancie?
Łups!, dodał(a) reeven
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników