4jola napisał(a):Ach,Waligórski i chłopaki!"Rycerzy trzech","Komicy srebrnego ekranu"...Szkoda,że ciało pedagogiczne jest takie śmiertelnie poważne.
Niekoniecznie. Gdy wyrwę się z murów szkoły na pożegnanie podaruję mojej polonistce jakąś ładna książeczkę i wydrukowany na kredowym papierze "List w sprawie polonistów". Należy się tej miłej pani bo naprawdę się stara. Wyszukuje różna zabawne wiersze,anegdoty. Niestety jestem w biol-chemie i atmosferę lekcji polskiego można porównać do tej z "dnia świra". A podobno w mat-fizach jest jeszcze gorzej.

