Niekoniecznie o Terrym...

Mordimer Madderdin

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez _MaLiNka_ » 21 lut 2008, o 11:02

no ja to już nie mam takiego zacięcia do czytania, jak miałam te 16 -17 lat to też mi poszło ( nie raz) książke 300 stron w jeden dzień przeczytać - heh im starsza tym bardziej leniwa jestem stwierdzam!
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 61

Reklama

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez madziairm » 21 lut 2008, o 13:24

Ja mam (prawie) 21 lat ^^
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez tommi » 21 lut 2008, o 14:17

aaa to ja tak miałem tylko że to był harry potter i zakon feniksa to zem go przecztał w jedeń dzieni
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Anima Vilis » 25 maja 2008, o 14:08

Czytałąm sługe bożegi i łowców dusz. Książka genialna i trzymajaca w napięciu da sie ją wchlonac w jedno popołudnie..ps. jestem fanką Kostucha
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez szkot » 5 cze 2008, o 00:06

Hmmmm. Powiem szczerze, że nie rozumiem zachwytu nad PIekara. Wszystkie te opowiadania są pisane na jedno kopyto. Ktos prosi Mordimera o pomoc, ten w koncu sie zgadza, pros blizniakow kostuche o pomoc, maja klopty, ratuja sie, najduja sprawde/ odkrywaja spisek, zabijaja,, wacają.
Moze ta wizja alternatywnego swiata jest pociagająca, ale w takim wypadku polecam dylogię Łuukanienki - nistety nie przypomne sobie tytulu. Opowiada o ponownym przyjsciu mesjasza ale w swiat. TYlko swiat jest calkowicie innym. Istnieje tylko kilka cesartsw i jest jedna wielka dyktatura. TYle odwolan ze az chce sie czytac.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Wiewiora » 5 cze 2008, o 00:16

Zgadzam się z przedmówcą.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Avatar użytkownika
Wiewiora
Mag I stopnia
 
Posty: 193
Lokalizacja: Krakow
Reputacja: 10

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez madziairm » 30 cze 2008, o 21:21

Eee... Wybacz, że to powiem, ale Twój post niewiele wniósł do rozmowy :p Mogłaś jakoś rozwinąć ;) No, ale nervermind :)

Wracając do Mordimera... Też lubię Kostucha ;) Ale o tym pisałam już na samym początku :p
A ponad to po prostu przeczytałam 1 część i chciałam czytać dalej! Wciągnęłam się, spodobało mi się... Kwestia gustu. Ja nie rozumiem zachwytu nad innymi autorami, ale cóż, dla każdego coś miłego-innego.

U Piekary podoba mi się to, że Mordimer w ogóle nie jest opisany, dzięki czemu mam swoją wizję tej postaci. O reszcie bohaterów też w sumie nie wiele wiemy, co bardzo pomaga budować swoją wersję tego i tak już alternatywnego świata. Poza tym, mimo tej wspomnianej przez Szkota schematyczności, uważam, że nie zawsze do końca wiadomo, co się dzieje w opowiadaniach.

Co do innych książek... Próbowałam łyknąć tę z Haldorem w tytule, ale nie przeszło... Coś czuję, że seria z Mordimerem będzie jedynym zbiorem książek tego autora, która przypadła mi do gustu.
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez szkot » 14 lip 2008, o 21:42

Przeczytalem ostatnio kolejne ksiazki Piekary i musze stwierdzic ze dalej mnie nie zachwyca. Czytam to sobie jak Harrego Pottera. Ciekawi mnie jak sie los potoczy ale styl i fabula nie zachwyca. Ale jak sama powiedzialas kazdy lubi cos innego. MNie zachwyca na przyklad Lukanienko a ciebie Piekara, zeby nie zacytowac klasyka - niektorzy lubia jak im Cyganie graja a inni jak im nogi smierdza (taki slaby zart :) )
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez madziairm » 14 lip 2008, o 22:06

Hehe, no ale jakby nie było... Mój tata też jest pratchettowy, a po Mordimera sięgnął, bo na półce u mnie znalazł i też mu się spodobało :p
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez szkot » 15 lip 2008, o 09:42

Za to moj znajomy jest jest wielkim fanem Piekary a nie potrafi przekonac sie do Pratchetta. WIec nie ma tu zadnej normy, nieprawdaz?
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Anima Vilis » 17 lip 2008, o 12:46

pozyczylam ostatnio kumplowi (ktory do taj pory przeczytal w zyciu dwie ksiązki) Sługe Bożego i był zachwycony..ma zamiar siegnać nie tylko po kolejne części ale tez po inne ksiązki z fantastyki między innymi pratchetta..
wniosek:kazda ksiązka moze sie przysłuzyc..^ ^
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez pa5tor » 25 wrz 2011, o 14:42

Jakiś czas temu przeczytałem jedną z książek Piekary o inkwizytorze i jak narazie nie powaliła mnie na kolana. Nie mówię, że była zła, ale czegoś innego się spodziewałem (może przeczytam kolejną książkę o Mordimerze to się przekonam do tej serii...chyba warto spróbować).
Ja sam z kolei chciałbym polecić inną książkę tegoż autora, a zowie się ona "Przenajświętsza Rzeczpospolita" (koniecznie wersja nieocenzurowana). Genialna antyutopia dla dojrzałego czytelnika.
Avatar użytkownika
pa5tor męska
Mag I stopnia
 
Posty: 106
Lokalizacja: Allenstein
Reputacja: 26

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Raven » 5 mar 2012, o 18:40

Dawno nikt o Modrimerze nie napisał, zamierzam to zmienić!
To taka złośliwa menda choć trzeba mu przyznać,że lojalna i starająca sie unikać zbędnego okrucieństwa.
Pięknie załatwił Ritę Złotowłosą, później dzięki niemu znana raczej jako Rita Padłocyca.
Same opowiadania są za krótkie, powtarza się wielokrotnie jakieś informacje, np. o wrażliwym węchu Mordimera.
No i czym tak naprawdę różni się Inkwizycja w świecie gdzie powiedziane było ,,miłujcie swoich nieprzyjaciół'' od tego gdzie ludzie mają nie wybaczać swoim winowajcom?
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 605
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 1265

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Brethil » 6 mar 2012, o 02:23

Raven napisał(a):powtarza się wielokrotnie jakieś informacje, np. o wrażliwym węchu Mordimera.


To dlatego, że (przynajmniej wg mojej wiedzy) pierwotnie opowiadania były publikowane pojedynczo w Fantastyce. Choć fakt, mógł Piekara zrobić korektę do zbioru.

Mnie za to cykl wybitnie nie podpasował.
Po pierwsze za nużące i wielokrotne powtórzenia.
Po drugie za styl, który mnie osobiście wydał się mocno średni.
Po trzecie za stosunek autora do kobiet i ich kreacja. Jak nie wiedźma to dziwka, ewentualnie 2w1. I niemalże każda z nich jest prędzej czy później tratowana... instrumentalnie. Zupełnie jakby rola kobiety sprowadzała się do jednego.
I choć to zarzuty nie do bohatera, tylko do autora, to jednak Mordimera lubić nie mogę, bo podskórnie wyczuwam w nim alter ego Piekary.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Mordimer Madderdin

Postprzez Bacha85 » 18 lis 2012, o 00:30

Mi się sam Mordimer nie podoba, gdybym go spotkała, pewnie ustrzeliłabym drania z łuku, tylko y nóżkami machnął. Dla mnie to taki wybitny antybohater. Mimo tego o jego przygodach czytam z chęcią, choć odniosłam wrażenie, że autorowi od pewnego momentu pomysłów zabrakło i zaczął coraz bardziej chałturzyć.

Nie podobały mi się specjalnie opowiadania o Francisie Villon, taka makabreska o niczym. (choć scenka, gdy rozjeżdżali zombiaki wozem, jak żywo przywiodła mi na myśl scenkę z Planet terror,a Tarantino uwielbiam:) )
Na krzewie obok, miodowy ptak gniazdo buduje skrzydlaty,
patrząc na niego wspominam, jak zabrałeś mi moje kwiaty" Closterkeller- Cyan

"Så skapte hon mig i ulven grå
Och sade jag skulle åt skogen gå" Garmarna- Vedergällningen
Avatar użytkownika
Bacha85 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 624
Lokalizacja: Opłotki Gdańska
Reputacja: 891

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Taki kastet nie tyle jest bronią, ile raczej sposobem zagwarantowania sobie dalszego życia. Można było go nazwać narzędziem obronnym, rodzajem tarczy tak naprawdę, zwłaszcza jeśli człowiek musiał podjąć działania obronne, zanim jeszcze został zaatakowany.

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron