Niemieszczące się w powyższych seriach...
przez Wiewiora » 3 cze 2008, o 22:08
Sorry! I nadal czekam na pytanie.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez Truckle » 4 cze 2008, o 09:07
DObra to ja zadam i jak to mam w zwyczaju, będzie całkiem proste.
Co wiózł Bogą Cohen i dlaczego to robił? A i jeszcze skąd tą rzecz wziął?

prościutkie

KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
przez Wiewiora » 4 cze 2008, o 10:47
Bogą?Czy to z Ostatniego Bohatera, nie czytałam.Ergo Twoje pytanie jest trudne! :cry: :cry:
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez szkot » 4 cze 2008, o 11:16
Wiózł im ogień żeby im oddać za to co tym ognień zrobili. Tylko nie umiem sobie przypomnieć skąd to wziął.
BTW - pisze się Bogom - ale to drobne blad. Kazdy je popelnia.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Truckle » 4 cze 2008, o 19:23
prawidłowo

agatejska glina to była właśnie w tej beczułce a zapalnikiem były laski szklane jakiegos tam kwasu

zadajesz
KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
przez ilien » 4 cze 2008, o 19:41
Sikający pies.
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
-

ilien
- Mag II stopnia
-
- Posty: 213
- Reputacja:
8
-
przez Wiewiora » 4 cze 2008, o 22:26
Jestem ciemna jak tania świeczka.Miało być,,BOGOM,,. Czekam na następne pytanie.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez ilien » 5 cze 2008, o 17:31
Oj, nie miałam pomysłu, no...
Ale teraz już mam. Średni, ale mam.
Wymień co najmniej dwa przykłady zmylania Audutorów przy wykorzystaniu ich głównych słabości (kiedy stali się ludźmi).
(tak jakoś trochę pokręcone to pytanie... ale chyba zrozumiałe. Prawda?)
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
-

ilien
- Mag II stopnia
-
- Posty: 213
- Reputacja:
8
-
przez szkot » 5 cze 2008, o 20:55
A: Na ten przykład. Tabliczka z napisem - Nie karmić słonia. A druga Zignoruj ten napis. To rozkaz.
A pytanie
Q: Jak nazywała sie pomocnica kuchenna, która rozmawiała z Polly w kuchni.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Kasia M. » 6 cze 2008, o 12:42
ciiicho, cicho, miały być dwwa przykłady: no to słynna strzałka "w lewą stronę", nad którą strasznie się męczyłam i nie mogłam zrozumieć o co chodzi..
chyba mam w sobie coś z audytora, niestety.. ;]
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Wiewiora » 7 cze 2008, o 22:12
Njech ktoś odpowie na pytanie Szkota, bo ja jeszcze nie zaczęłam czytać PR,znowu czytam Prawdę.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
Powrót do Pratchettowe dyskusje..
Keli wyszła z garderoby.
Kobiece stroje nie były sprawą przesadnie zajmującą myśli Cutwella. Właściwie kiedy myślał o kobietach, pojawiające się w umyśle obrazy rzadko zawierały w ogóle jakieś stroje. Ale wizja, jaka się przed nim pojawiła, dosłownie odebrała mu oddech. Ktokolwiek projektował tę suknię, nie wiedział, gdzie się zatrzymać. Umieścił koronki na jedwabiu, obszył to czarnym gronostajem i naszył perły w każdym miejscu, które wydawało się nazbyt puste, napuszył i nakrochmalił rękawy, dodał srebrnego filigranu, po czym od nowa zaczął z jedwabiem.
Trzeba przyznać, że można dokonać zdumiewających rzeczy, mając do dyspozycji kilka uncji ciężkiego metalu, stadko podrażnionych mięczaków, parę martwych gryzoni i sporo nici uprzędzonej w owadzich pupach. Suknia była nie tyle noszona, ile zamieszkiwana; jeśli zewnętrznych falban nie podpierały kółka, to Keli musiała mieć więcej siły, niż się Cutwellowi wydawało.
- Jak ci się podoba? - spytała, obracając się wolno. - Nosiła ją moja matka, moja babka i jej matka.
- Jak to? Wszystkie naraz? - Cutwell skłonny był w to uwierzyć. Jak ona mogła wciągnąć to na siebie? Może na plecach są drzwiczki...
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników