przez Dicey Reilly » 19 lut 2011, o 22:16
Klejenie vol. 5:
Tymczasem Vimes stwierdził, że już czas na kolejny oranżadowy drink o smaku poziomkowym. Wszedł więc do podejrzanego baru znanego z haszyszowych ciasteczek i kupił podejrzanie wyglądający majonez który tak naprawdę nie był majonezem, ale pewnie Horacy by go wybił w odpowiedni stan nieważkości oraz ogólnego zdziwienia gdyby majonez zawierał przynajmniej odrobinę dwutlenku węgla, który zapewne uszkodziłby znacznie strukturę i barwę a także zmienił właściwości haszyszowych ciasteczek, jednakże nie zmieniał, więc Vimes kupił dwie sztuki i pośpiesznie wyszedł na niezbyt świeże powietrze, gdzie spotkał Marchewę, który zdyszany biegł do delikatesów krasnoluda Świdro żeby zrobić z niego w stu procentach krasnoludzi placek nadziewany prażonymi kamykami i czymś co wygląda jak niebieskie truskawki z Überwaldu.zbierane późną nocą po nadjedzeniu przez zielone ślimaki. Musiał zanieść chleb żonie i po drodze do piekarni zgubił główny wątek.
Tymczasem gdzieś na obrzeżach Ankh-Morpork zaczęły się gromadzić stosy martwych pcheł które spadały z nowo przybyłych szczególnie jeśli byli trollami. Ktoś te pchły musiał posprzątać padło na Szczęśliwego gnoma, będącego po piwku z nomem i szukającego kompana do gry w THUD! bo ostatnio zapomniał jak grać trollami i był sfrustrowany tym faktem niemiłosiernie. Wtem nagle w tajemniczych okolicznościach pojawił się długo oczekiwany Wiedźmikołaj wraz z intrygująco wyglądającym nakryciem głowy, które zdecydowanie nie pasowało do jego nowego dizajnerskiego* płaszcza uszytego przez sławnego krawca ze Sto lat będącego niestety także fryzjerem kapuścianych głów lecz niestety bezrobotnym. Wiedźmikołaj uśmiechnął się i rzekł:
- Ho ho ho! Gdzie się podział Bagaż? Schowalem w nim pieniądze do wyprania, ponieważ były brudne od smoczych odchodów. A teraz są mi one potrzebne do zakupienia odżywki do włosów, dzięki której można sprawić że włosy stają się cieńsze i mogą swobodnie fruwać wokół głowy właściciela.
- Wiedźmikołaju! - krzyknęła Niania Ogg, która właśnie wylądowała na jednym z knurów (świni tamtej), biegnącym beztrosko po Magrat całej w cierpiącym puddingu zrobionym z mchu i porostów zebranych ze składki mchów i porostów, zorganizowanej przez Króla Lancre wraz z powszechnie znaną i szanowaną Nianią Ogg, która wkurzona szukała Greeba śpiewając piosenkę o jeżach i przy okazji stwierdziła, że porosty tańczą do rytmu, i do taktu disco polo. Jednakżewolą sąsiedztwo wyspy, na której mieszkał

Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.