19. to była tylko luźna propozycja z mojej strony, żeby zakotwiczyć sprawę w czasie, równie dobrze można rozważać każdy inny termin (byle nie 26. marca).
szpaq coś widzę, że z liczbą osób może być kiepsko. Mazowieckie jakoś mało popularne jest
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Na Oma! Tyle mam ostatnio bieganiny, że zupełnie zapomniałam... była mowa o 19. Ten termin raczej z powodów technicznych nie wypali, ale można wybrać inny, a ja uroczyście przysięgam zapisać go sobie w mózgu.
"Masz ochotę zostać czymś obrzydliwym w najgłębszej otchłani chaosu?"
Dzieci drogie: Ja mam taki mały czelendż dla was, żeby zorganizować jakieś picie na 11 bądź 12. Albo w Insajdzie, albo w Przejściu, albo w jakimś sympatycznym plenerze (zawsze chciałem się wybrać na drugą stronę Wisły, naprzeciwko zamku mniej więcej).
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece. Jakie są Twoje plany na dziś?
Dżon napisał(a):(zawsze chciałem się wybrać na drugą stronę Wisły, naprzeciwko zamku mniej więcej).
Aaa, na lepszą, praską stronę Wisły? Dobry wybór, polecam. Ale tylko w ładną pogodę, bo deszcz, jakby to eufemistycznie ująć, odbiera wiele uroku dzikim miejscówkom przy nieuregulowanym brzegu.
Do Polski B Ale taka mglista też jest ok. Wtedy ten brzeg jest najładniejszy moim zdaniem. Zawsze mi się kojarzy z Niemenem i starymi piosenkami Wilków.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece. Jakie są Twoje plany na dziś?
Kaszlak Henry za to zarabiał pieniądze, nie ruszając się z miejsca. Ludzie organizujący ważne imprezy towarzyskie wysyłali mu antyzaproszenia i niewielkie pieniężne prezenty, by upewnić się, że nie przyjdzie. Jeśli bowiem tego zaniedbali, miał zwyczaj wślizgiwać się na przyjęcia ślubne i pokazywania gościom swojej zadziwiającej kolekcji chorób skóry.