Miło mi dołączyć do grona Pratchettofilów.
Zmusiło mnie (no... tak mocno to mnie znowu zmuszać nie musiało) do dołączenia się do Szanownej Braci niemal absolutne pominięcie w tym wątku postaci absolutnej: Gardło Sobie Podrzynam Dibblera. Jak można tego geniusza biznesu pominąć?! Uwielbiam go. Uwielbiam go do tego stopnia, że przysięgam wam - spróbował bym jego kiełbaski
Tak na marginesie, prowadziłem kiedyś własną firmę. Nazywała się "GSP Dibbler". Nie macie pojęcia jak często słyszałem pytanie o to co oznacza ów skrót
Jest jeszcze bibliotekarz. Można by długo pisać o tym dlaczego go tak bardzo cenię. Wszystko to można chyba jednak wyrazić prościej: uuk.
Poza tym - i tu pojadę standardem - Śmierć, Vetinari, Vimes, Marchewa, Angua, Rincewind, Niania...
No i Pimpuś rzecz jasna.
pozdrawiam
PROZAiC