Skończyłem Polibudę w stolycy a teraz mam trochę do czynienia z wysokociśnieniowymi "czajnikami" (bez gwizdka). Hobby-stałe - książki różniste, Hobby-jak-czas-pozwala: góry, . Żoniaty i dzieciaty - dwóch basałyków - pierwszy 4lata a drugi 5 miesięcy więc Hobby-tymczasowe: pieluchy - zapach z pieluch jeszcze nie ma własnej osobowiści jak ten P.S.Rona (książkowego)
Jestem wielkim fanem Monty Pythona, kota Garfielda i oczywiście Terry'ego.
Pratchett: od jakichś 2-3 lat - Świat Dysku pochłonięty, okołodyski prawie.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.


