Samolot samolotem. To by niczego nie zmieniło. Jeśli już czegoś żałować, to tego, że w '89 nie rozstrzelali kogo trzeba tylko się dogadywać zaczęli. A potem to już poszło - bo ci co nawet i może w opozycji działali, ale do koryta się dostali - Tuski, Wałęsy, Wachowskie i Pawlaki - całe towarzystwo Nocnej Zmiany - zaryli się po uszy w to gówno i sami go bronili. I był Oleksy opłacany przez obcy wywiad, i była złodziejka Blida, był Rywin, echem tego wszystkiego jest transwestyta-ćpun Piesiewicz (...a Piesiewicz przypomina: na ból głowy - kokaina...). A bezpośrednim skutkiem i objawieniem - nasza ostatnia afera hazardowa.
Kiszczaka, Jaruzela i paru innych trzeba było moim zdaniem załatwić, to by tego nie było - jak w Rumunii było. Niemcy też dobrze wyszły na tym, że otworzyły od razu akta Stasi i zrobili porządek.
