Świat Dysku

Fabuły Pratchetta

O płaskim świecie dyskusje

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Dżon » 3 paź 2024, o 09:05

A nie wiem. Akademicy to dla mnie taki wypadek przy pracy, ale może dlatego, że chronicznie nie cierpię ganiania za świńskim pęcherzem. Ale Para i Korona były zdecydowanie Pratchettowe, tylko bardziej refleksyjne. Jak człowiek żyje z poczuciem, że wredny Niemiec kradnie mu pamięć, a perspektywa śmierci jest bliższa i realniejsza niż rotychczas, to to trochę może przestawić percepcję i priorytety.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Reklama

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez 4jola » 3 paź 2024, o 18:51

Zdecydowanie Dżon, Twoja awersja do futbolu przeniosła się na książkę.
Ale to jest jednak jeden z najważniejszych sportów w UKju i absolutnie nie dziwię się, że Terry to ruszył.
Mi się podobało.
Nie mam książki, której mogłabym się czepić, że coś jest nie tak.
Jeśli chodzi o Pasterką koronę, to czuć było koniec.
To był bardzo emocjonalny czas. I czytanie/odbieranie również.
Myślę Lilly, że powinnaś przeczytać, zanim ktoś wdrukuje Ci odczucia. Oceń sama i wtedy możemy wymienić się spostrzeżeniami.
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Wolf Lilly » 4 paź 2024, o 12:21

4jola napisał(a):Myślę Lilly, że powinnaś przeczytać, zanim ktoś wdrukuje Ci odczucia. Oceń sama i wtedy możemy wymienić się spostrzeżeniami.

Takiej szansy podejścia na całkiem czysto, bez słuchania o tym, to nie mam od 10 lat, bo jak wychodziły te książki to pytałam tych co czytali je wokół mnie "I jak? I jak?" i już wtedy usłyszałam jakąś odpowiedź :lol: w tamtym czasie z resztą rodzice czasem doradzali/odradzali mi czytać poszczególne tomy, np wiedząc że jestem na dany konkretny motyw wyczulona i żebym się nie denerwowała (np "Panowie i Damy" - z tego co wiem to ze względu na okrucieństwo elfów, bo serię o Wiedźmach czytałam np mając 11 lat). Wiem stąd np o losie Babci Weatherwax, bardzo oględnie, ale przez to nie garnę się do przeczytania osobiście ani "W północ się odzieję", ani "Pasterskiej Korony"* zbyt prędko ;)
Bardzo chciałam przeczytać "Parę w ruch", ale z drugiej strony ostatnio zaczęło mi przeszkadzać, że nie znam np "Na glinianych nogach" i przez to nie wiem, czy będę czytać końcówkę przed środkiem (choć jeśli tak, "Para w ruch" ma największe szanse, zwłaszcza że Łups!, Niuch, i Akademików** już i tak znam)
Ostatnio tak właśnie chciałam podczytywać wcześniejsze książki z serii (a i tak wypadło ostatecznie na Ciekawe Czasy, które są nieci bliżej środka), więc może się okazać, że zanim przeczytam wszystkie końcowe książki to miną całe lata...
A myślę, że to fajna dyskusja jak te fabuły się zmieniały. Zaczynam rozumieć jak można mówić o jakiś nie wiem, wczesnych Shaekspeare'ach itp. Sama zaczynam się łapać na dzieleniu tych książek jako Wczesny Pratchett, Książki Środka, Około Łupsowe i Książki Końcowe. Wcześniej poruszałam ten temat odnośnie ewentualnej schematyzacji Pratchetta, natomiast po tamtej dyskusji i po tym jak bardzo Akademicy odbiegają od Ciekawych Czasów (czego nie czułam, mając w głowie dość świeżo Straż Straż i Niucha) zaczęłam być ciekawa, jak to wygląda u innych

A jestem w sumie tak nawykła do posiadania odmiennych opinii, że zwykle i tak patrzę na to z dystansem ;)







*Pasterską Koronę i tak będę pewnie odwlekać, bo ta książka jest tak mocno zakodowana w mojej głowie jako "Ostatni Tom Świata Dysku" że nie mam ochoty przeczytać jej przedwcześnie, bo to jak robienie ostatniego fabularnego questa - można potem wrócić czyścić mapkę z misji pobocznych, ale sama gra by się już skończyła...
**których przeczytałam w sumie tylko przez to forum, bo strasznie mi się podobały cytaty, a wcześniej krzywo patrzyłam na tą książkę z tych samych powodów co Dżon - i np uważam, że niepotrzebnie, bo tam jest tego na tyle mało w obliczu całej pratchettowości historii (no i motywu Nutta), że mi nie przeszkadza
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Detrytus » 4 paź 2024, o 13:20

Wolf Lilly napisał(a):A Pasterską Koronę może czytałeś? Jak tak, miała w twoim odczuciu ten sam problem? Tak z ciekawości

Czytałeś. To JEST Pratchet. Trochę zgorzkniały ale jednak on
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Poprzednia strona

Powrót do Świat Dysku

– Przyda się też pomoc sześćdziesięciu terminatorów i czeladników z Gildii Chytrych Rzemieślników.(...)
– Terminatorów? Mogę dopilnować, żeby najlepsi majstrowie...
– Nie majstrowie, panie – rzekł. – Niepotrzebni mi ludzie, którzy poznali już granice tego, co możliwe.

Ostatni bohater, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników