tak. nie chciało mi się wrzucać gdzieś indziej, a wyszło ładnie. Nick od nazwisk. Hmm, ale w sumie, patrząc na przewagę zdjęć nieba pewnie by pasowało jagodowe niebo jako nazwa ...ciekawe czy da się zmienić .
- Ja nie myślę, Vimes. - Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.
Równina była pokryta szachownicą pól. Rincewind lubił wiejskie tereny, pod warunkiem że nie wznosiły się nagle, by się z nim zderzyć. Wolał też, by -jeśli to możliwe - znajdowały się po przeciwnej stronie miejskich murów. Ale to właściwie nie były wiejskie tereny, przypominały raczej ogromną, pozbawioną płotów farmę. Od czasu do czasu wyrastały z pól wielkie głazy, wyglądające niebezpiecznie narzutowo.