Wieża sztuk

Wycieczka w średniowiecze

Twórczość własna naszych forumowiczów

Wycieczka w średniowiecze

Postprzez Dżon » 13 sie 2024, o 21:08

To ja się pochwalę. Ostatnio w ramach rozrywki (z nieokreślonym w czasie zamiarem publikacji) tłumaczę sobie staroskandynawską poezję. Nie żebym jakoś szczególnie znał język, ale Wiktionary über alles!, a znajomość kontekstu historycznego też pomaga :) Staram się jak najwierniej oddać kenningi i formy metryczne, które w tym przypadku są najważniejsze, bo oni generalnie nie używali rymów. Pieśń oryginalnie nazywa się Krákumál i pochodzi z XIII w. z Orkadów. Jest elegią na śmierć Ragnara Lodbroka. Koncepcja jest taka, że napisała ją jego druga żona Aslaug, zwana Kraką (Wroną), a podmiotem lirycznym jest Ragnar umierający w jamie z wężami, do której wrzucił go król Ælla z Northumbrii. Druga wykładnia tytułu mówi, że chodzi o wronę-ptaka i wtedy byłaby to przenośnia oznaczająca "Opowieść wojenną", ale taka wersja mniej mi się podoba.

Metrum háttlausa jest wariantem metrum dworskiego pozbawionym rymów wewnętrznych. Zasada jest taka, że strofa powinna mieć osiem wersów, tu wyjątkowo z dodatkowym refrenem, każdy po sześć sylab (później nie trzymano się tego tak ściśle), z których w nieparzystych dwa słowa z mocnymi akcentami muszą ze sobą aliterować, a w parzystych z tymi dwoma aliteruje pierwsze słowo wersu. Samogłoski aliterują każda z każdą i dodatkowo z J.

Szalona składnia, jeżeli się trafi, nie jest niczym niezwykłym - czasami prowadzono nawet dwa równoległe wątki w tych samych wersach, żeby zmieścić się w wymaganiach metrycznych.

LAMENT KRAKI


Siekły miecze stalowe!
Stare to nie są dzieje:

gdy sam w Gotalandzie
grot swój pogrążyłem
w wątpia ryby wrzosów,
w wilka ziemi serce.
Ochrzczono mnie odtąd
imieniem Lodbroka;
tamże trwałą miłość
Thory otrzymałem .

Siekły miecze stalowe,
sam jeszcze byłem młody:

jakże! w Oresundzie
obżartuch spasł się, wilk,
bankietem bogatym
bawiliśmy ptactwo.
Stal hełmów sklepionych
śpiewała melodie,
kruk nad polem krążył,
krew splamiła morze .

Siekły miecze stalowe!
Stałem, dwudziestolatek:

lśnią włócznie wzniesione,
wielu legło junaków!
Klinga krwią ocieka,
karmi zachłannego.
Ośmiu u ujścia Dźwiny
jarlów padło z rąk naszych,
i burzył się Bałtyk
biorąc krwi daninę .

Siekły miecze stalowe!
Sok ran barwił rzekę;

Hnikar w swych halach
Helsingów przyjmował.
Przebrodziliśmy potem
płytkie nurty Ify:
znów gniewem zawrzała
żona Hedinowa,
wgryzały się wściekle
włócznie w tarcz i w pancerz .

Siekły miecze stalowe!
Sięgam oto w pamięć:

gdy chrobry jarl Herrud
Heflira rydwanem
powożąc, padł w bitwie.
Pięknej dożył sławy!
Nigdy już nad niego
nie będzie żeglarza,
tak dzielnego ducha,
druha tak wiernego .

Siekły miecze stalowe!
W Skarpasker to było:

Psy ran poszły luzem,
precz rzucilim tarcze,
gardła mężów gryzły
groźne mieczy ostrza.
Tarcz księżyc się krwawił,
króla Rafna bodąc:
padł pośród swej armii
pancerz krwią czerwieniąc .

Siekły miecze stalowe!
Spotkały się wojska:

Pod razami pękła
pokrwawiona tarcza,
hełm przybrany w płomień
przystani sokoła.
Odarlim Eysteina
w Ulleraker z władztwa.
Ciekła czarna posoka
na czerepów klify .

Siekły miecze stalowe!
Spasły się dobrze kruki:

Ledwie dojrzeć się dało
drugiego człowieka,
kiedy gradem grotów
godziła stal w szłomy.
Suty stół zastawiliśmy
szkapom olbrzymowym,
witając wschód słońca
na wyspie Inndirisey .

Siekły miecze stalowe!
Skrwawiły się tarcze:

Kiedy ostrza obłoki
jęły pryskać w drzazgi,
szpaki padła w sztuki
szarpały poległych.
Volnir legł w tej walce
na Wyspie Burgundów:
któżby spośród królów
kiedy mu wyrównał?

Siekły miecze stalowe!
Starcie długo już trwało,

sycił się posoką
siny ciał rozdzieracz.
Ozdobną ukąsił
opończę Hogniego,
kiedy w kraju Flemingów
król Frey legł nieżywy.
Wiele łez lały wdowy
wilczycom na radość .

Siekły miecze stalowe!
Śpiew ostrzy brzmiał wkoło:

Trzy dni trwała podróż
tropem nart Eynfira.
Kilka setek skipów
stanęło u brzegów
kraju Anglów, kiedy
krwawym blaskiem słońce
ubarwiło ostrza,
od których padł Valthjorf .

Siekły miecze stalowe!
Spił się rudą rosą
w bardafjordzkiej bitwie
bladych trucheł sokół.
Szyp się szparki wżynał
w Svolnira koszulę,
żmij ostrzony jadem
w ogni pochew swarach
zachłannie przez pancerz
przegryzał się srebrny .

Siekły miecze stalowe!
Schron Hlokki dzierżyłem:

Nie tak panna piękna
przed żądzą ulega,
jak legł huf Hedina
w Hildy krwawych igrach.
Tarcz junak odrzucił
– już bój szedł na włócznie –
hełm pękał i pancerz,
pod miecza ciosami .

Siekły miecze stalowe!
Sztorm uderzył w tarcze.

Na klifach Northumbrii
nie było powodu
ganić groźnych wojów:
gęsto trup się ścielił.
Hełm na rozkaz Hildy
chylił się przed mieczem,
pod płomiennym ostrzem
prysły ran księżyce .

Siekły miecze stalowe!
Smutek padł na wojsko:

Herthjof na Hebrydach
chwałę wziął zwycięstwa.
Pośród tarcz powodzi
padł Rognvald waleczny.
Prędko pnie cięciwy
posyłał w tłum wrogów,
niejeden szłom strącił
stając pośród ostrzy .

Siekły miecze stalowe!
Stosy ciał się piętrzyły:

Wilkom oraz orłom
irlandzki król Marstan
nie pozwolił pościć,
w pole się wyprawił.
Wedle Vedrafjordu
wiele padło trupów
dla zysku zazulom
zgiełku tarcz i włóczni .

Siekły miecze stalowe!
Srożyła się bitwa:

mrowie mężów legło
mroźnym, wczesnym rankiem.
Serce mego syna
stalowy cierń przebódł,
pod ostrzem Egila
Agnar padł waleczny,
szary szpic ugodził
szatę Hamdirową .

Siekły miecze stalowe!
Sławni przyjaciele

Endila obficie
ochłapy rzucali
wilkom w Vikarskeidzie,
wśród zgiełku oręża.
Nie uczty, igraszki,
ochotne niewiasty:
tam suknie Skoguli
sieczono na dwoje .

Siekły miecze stalowe!
Spływała w potokach

krew irlandzka z klifów
ku zimnemu morzu.
Wodzów trzech witało
wojska nasze bitwą:
Naznaczyli naszym
na pamiątkę skóry,
lecz przepadli przecie
w paszczach srogich wilków .

Siekły miecze stalowe!
Słuchaj rady mojej:

wielu widywałem
wdówek miłośników,
lub panien powabnych –
pobladłych o świcie.
Nam wszak Njorun żadna
nie grzała wód w baliach,
gdy Orn w Alasundzie
upadł pod mieczami .

Siekły miecze stalowe!
Schronienie Hildy prysło:

złotem zdobne włócznie
zadzwoniły w tarcze.
Rany smok skrzydlaty
skrwawił się na plaży,
gdy się igry ostrzy
w Anglesey poczęły.
Wielką wonczas sławą
woje się okryli .

Siekły miecze stalowe!
Spytać oto chciałbym:

Czemuż miałby człowiek
częściej w bitwie ginąć?
Kto nie karmił orłów
kiedy wrzał sztorm mieczy,
żebrał życia chwili
– żałować go będzie!
Nie przyda się na nic
niedołędze serce .

Siekły miecze stalowe!
Sławna rzecz to – bitwa:
jeden dzielny junak
ostrze z drugim mierzy.
Wielkich to witeziów
wieczna jest natura:
nigdy rąk nie łamać
w nawałnicy ostrzy!

Siekły miecze stalowe!
Stąd dobrze już widzę:

Norny, co nastąpi,
naznaczyły dawno.
Czyż-to myśleć mogłem,
mięsem wilka sycąc,
krwią na klifach Szkocji
karmiąc ran sokoły,
że oto król Ælla
odbierze mi życie?

Siekły miecze stalowe!
Stoły zastawione,

już mnie oczekuje
ojciec Baldurowy.
Dość tam w drzewach czaszek
dadzą miodu, piwa:
czyż mam płakać czego?
czeka na mnie Fjolnir!
Nie z strachu słowami
stanę przed Vidrirem!

Siekły miecze stalowe!
Synowie mej żony

już by obnażyli
ostrza swoich mieczy,
byliby bez strachu
bitwę tu przynieśli,
widząc jak się węże
wgryzają w me ciało.
Po matce mym synom
męstwa nie zabraknie!

Siekły miecze stalowe!
Stoję u progu zgonu:

w moich żyłach żmija
żer wietrzy i leże.
Wszelako Vidrira
włócznia w Ællę godzi:
bo zemsty zapłoną
żądzą najstraszliwszej
serca synów moich
– sierdziści to chłopcy!

Siekły miecze stalowe!
Śmierci się nie lękam:

wiec włóczni był szkołą
wieku mej młodości.
Pięć dziesiątków przecie
przeciw królom razy,
i jeden ostatni
armie zwoływałem
– wiem to – już na ucztę
Asowie mnie proszą.

Dom szykują dla mnie,
disy Odynowe,
z Herjana sal sławnych
schodzą ku mnie teraz:
piwa mi podadzą,
posadzą u stołu.
Śmiele już w śmierć patrzę:
śmiejąc się – umieram.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Reklama

Re: Wycieczka w średniowiecze

Postprzez 4jola » 25 sie 2024, o 10:41

Zacne hobby, nie powiem.
Ciekawa historia. Trzeba złapać rytm.
Będziesz to jeszcze obrabiał, czy to już wersja ostateczna?
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Wycieczka w średniowiecze

Postprzez Dżon » 25 sie 2024, o 21:38

Jeszcze będę sprawdzał. Najchętniej popoprawiałbym aliteracje trzech takich samych samogłosek (nie jest to błąd, ale np. Snorri uważał, że to mało eleganckie).
Zasadniczy plan jest taki, że Saga o Ragnarze Lodbroku po polsku nigdy nie wyszła, a że jest właściwie kontynuacją Sagi o Wolsungach, to (najpierw dla rozrywki) przetłumaczyłem sobie obie (z angielskiego, ale konsultując z oryginalem), a do tego,jako uzupełnienie, jeszcze kilka utworów powiązanych tematycznie, tj. jak dotąd Sigrdrifumál, Helreið Brynhildar, Ragnarssona þáttr i Krákumál. Do tego jeszcze jest w tekstach sporo wstawek poetyckich (tzw. lausavisur, które w sumie pełniły rolę przypisów do źródeł) - i te też całkowicie ze staronordyjskiego, bo inaczej nie sa się oddać form metrycznych i kenningów. No i żeby nie była to publikacja nic nie wnosząca, przy oczywistym minusie połowicznej oryginalności przekładu, to zamierzam do niej dodać rzetepne opracowanie wyjaśniające cały kontekst kulturowy. Oprócz przypisów wyszło mi go na jakieś 120 stron, plus chyba ze 3 strony bibliografii i nie wiem czy w sumie już na tym opracowania nie skończyć :P
Teraz trzeba będzie "tylko" znaleźć kogoś, kto chciałby to wydać...


W ogóle średniowieczna Islandia to jest mega ciekawy temat, pomijając całą skansynawską mitologię, to społecznie i politycznie wyszedł im właściwie mokry sen anarchokonserwatystów i byli na tyle dojrzali i rozsądni, że samorządzili się tak przez 300 lat. Generalnie mieli mentalność hobbitów, tylko z zamiłowanieem do heroicznych opowieści.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Wycieczka w średniowiecze

Postprzez Wolf Lilly » 26 sie 2024, o 01:42

Dżon napisał(a):Teraz trzeba będzie "tylko" znaleźć kogoś, kto chciałby to wydać...

Może spróbuj coś co mocno stoi/stalo nonfiction? Poznańskie chyba się kiedyś w tym lubowało, choć teraz się trochę przerzuciło na YA, ale takie Czarne ma np dużo reportaży (tak, wiem że to nie jest to samo co twoje ale może uznają że close enough, skoro jest ta część kulturowa) i nwm, może SQN? Przez moment powyplywalo też od metra jakiś mikrowydawnictw, z tego co widziałam jakiś czas temu, a też kojarzę że zaskakujące książki wychodziły czasem z "Kobiecego"...

Ktoś miał w ogóle serię skandynawska, dużo jakiś powieści poprzetlumaczanych (była na to moda przez pewien czas, np dużo słyszałam o książce o gościu, który tak sobie postanowił wyjechać i się zabić) - może ich by interesowało coś takiego dla wzbogacenia kontekstu kulturowego

Skoro znalazł się rynek na japońskich dekandentow, to na to pewnie też się znajdzie, może chętniej niż myślisz ;)‎


Dżon napisał(a):W ogóle średniowieczna Islandia to jest mega ciekawy temat, pomijając całą skansynawską mitologię, to społecznie i politycznie wyszedł im właściwie mokry sen anarchokonserwatystów i byli na tyle dojrzali i rozsądni, że samorządzili się tak przez 300 lat. Generalnie mieli mentalność hobbitów, tylko z zamiłowanieem do heroicznych opowieści.


To co się stało że im się to sypnelo? Ktoś ich najechał??
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Wycieczka w średniowiecze

Postprzez Dżon » 26 sie 2024, o 08:05

Wolf Lilly napisał(a):To co się stało że im się to sypnelo? Ktoś ich najechał??


To co zazwyczaj: godi z samorządowców-kapłanów stali się z czasem bogatymi lokalnymi kacykami, a jak zaczęli się gryźć między sobą, to ktoś wpadł na pomysł: "a może ci Norwegowie wcale nie są taką zła opcją". I tak zachowali sporą autonomię, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie stwierdziłby, że na Islandii opłaca się utrzymywać garnizon i co jakiś czas wymieniać go zanim się zasymiluje, tylko po to, żeby trzymać ludzi za mordę.

Zresztą oni nawet w tych norweskich czasach byli mocno przywiązani do swoich wolnościowych tradycji. Islandię zasiedlili polityczni emigranci z Norwegii, którym nie podobało się, że Harald Pięknowłosy centralizował państwo i nakładał podatki. No więc jak wszędzie był Haraldem Pięknowłosym, tak na Islandii jeszcze w XIII wieku w "Sadze o Egilu" funkcjonuje jako Harald Kołtun :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Wycieczka w średniowiecze

Postprzez Dżon » 30 paź 2024, o 21:23

Poprawiania i sprawdzania ciąg dalszy, i przy tej okazji przypomniałem sobie jak strasznie fajna i pełna straceńczego humoru jest scena śmierci Erika, syna Ragnara Lodbroka. Ciągle zachwyca mnie jak bardzo soczyste i żywe są te opowieści w porównaniu z ówczesną literaturą z kontynentu.

Ragnars saga loðbrókar napisał(a):Wbito więc włócznie w ziemię szpicami do góry, a Erik wygłosił strofę:

Krom mnie, nikt z królów
krukom na śniadanie
tak pięknie podany
pewnie nie zostanie.
Ciemnopióry ciała
ciepłe szarpać będzie:
Braci obu uczci
okrzykiem rozgłośnym.

Wówczas położył się na włóczniach, a zdjąwszy z palca pierścień, rzucił go swym wojownikom, którym zagwarantował życie i w tych słowach przykazał im odesłać go do Aslaug:

Wieść trzeba wam ponieść,
– wracającym w zdrowiu, –
że drogiej dziewicy
daję wszystkie skarby.
Niechaj miłej mojej
macochy synowie
słów słuchają, które
smutek jej podpowie.

Wtedy wyniesiono go pod niebo na ostrzach włóczni. On zaś ujrzał kołującego nad nim kruka i ponownie przemówił:

Głośno nad mą głową
gardłuje ran sokół:
jeszcze by z mych oczu
ofiary pożądał.
Kiepsko kruk by płacił,
klejnot brwi mi wziąwszy,
żem całe go życie
żywił z własnej ręki.

Po tych dopiero słowach zmarł śmiercią najdzielniejszego.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931


Powrót do Wieża sztuk

– Tylko prawie powieszony, jak się pan zapewne przekonał. Był pan o cal od śmierci.
– Wszystko jedno! Ale wisiałem! A najgorsze w tym wszystkim było, że „Tantańska Fanfara” poświęciła mi tylko dwa akapity. Dwa akapity, muszę zaznaczyć, za całe życie pomysłowych, oryginalnych i ściśle bezkrwawych przestępstw? Mógłbym być przykładem dla młodzieży! Pierwszą stronę zajął Dyslektycznie Alfabetyczny Morderca, któremu udało się zaliczyć tylko A i W!
– Przyznaję, ich redaktor chyba rzeczywiście wierzy, że nie ma porządnej zbrodni, jeśli kogoś nie znajdą w trzech zaułkach jednocześnie, ale taka jest cena wolnej prasy.

Świat finansjery, dodał(a) Havelock

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników