Niekoniecznie o Terrym...

Co teraz czytacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 24 wrz 2023, o 16:06

Cześć, miło cię czytać :) Przedstaw się może na forum powitalnym i zapraszam do przeglądania innych tematów ;)
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Reklama

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 8 paź 2023, o 20:15

Przeczytałam "Ślub od pierwszego kliknięcia" i jestem mile zaskoczona

Przede wszystkim sięgnęłam po nią w nadziei, że uda mi się znaleźć książkowy odpowiednik tych wszystkich komedii romantycznych z początku lat 2000 - wiecie, "Jak pozbyć się chłopaka w 10 dni", "Wojny ślubne", "To znowu ty", "Hitch". Takie troszkę może głupawe, z jakimś swoim pomysłem na tyle oryginalnym żeby pociągnąć całą fabułę, z jakąś ładną puentą, bez scen erotycznych, które mnie skutecznie odstraszały od książkowych romansów. W tej kwestii książka zdała egzamin śpiewająco - tak jak oczekiwałam, kręci się w sumie bardziej wokół relacji między tymi postaciami, różnych perypetii związanych z różnymi etapami miłości, mamy tu bowiem mężatkę z kryzysem małżeńskim oraz dziewczynę dopiero tej miłości poszukującą.

Jedyne co to spodziewałam się trochę innych proporcji. Założenie toczące tą książkę, serwowane już w scenie otwierającej, to motyw ślubu z nieznajomym. Dokładnie to ta singielka (Hannah) prosi przyjaciółkę, mężatkę, właścicielkę apki randkowej (Jess) żeby jej wytypowała faceta, którego pozna dopiero na ślubnym kobiercu - to ma całe swoje uzasadnienie, w tym promocję wspomnianej apki i fajnie się patrzy jak w ogóle doszły do tego pomysłu. Myślałam jednak, że albo większość show zgarną perypetie życia małżeńskiego po takim ślubie, albo że będzie to podzielone pół na pół, tymczasem większość książki skupia się na drodze bardziej niż na celu, że tak to ujmę. Irytowałoby mnie to bardziej, gdyby nie fakt, że gdzieś po 100 stronach zaczęłam czytać tę książkę nie tyle dla samej historii, co dla bohaterek (tutaj od razu nadmienię, że przez pierwsze 50 stron brnęło mi się mozolnie, ale mimo to zdążyłam się przywiązać do tych dziewczyn). Na pewnym etapie trochę machnęłam ręką na ten cały ślub, a bardziej byłam ciekawa czy znajdą jakiś wspólny środek w tym wszystkim co przeżywali.
Książka - jak to bywa w komediach romantycznych - ma przebłyski zachowań kuriozalnych albo jakiejś opacznej logiki, którą trudno mi pojąć, ale mimo to w wielu przypadkach kiedy bohaterki robią coś z czym się do końca nie zgadzam to robią to w bardzo ludzki sposób i z bardzo ludzkich pobudek. Było kilka nieco sztucznych dla mnie dialogów, ale mam wrażenie że mogły być one dla mnie odrealnione przez różnice kulturowe, bo ta książka lubi nawiązywać do lokalnej dla niej kultury brytyjskiej i może po prostu tam brzmi to logiczniej. Niemniej myślę, że każdy z nas choć raz w życiu spotkał lub spotka osobę duszącą wszystko w sobie nawet kosztem nawarstwiania się problemów w wyniku braku poprawnej komunikacji czy osobę szaloną, ale w gruncie rzeczy dość niepewną siebie w pewnych kwestiach.

Trochę zabrakło mi rozbudowania tych kwestii poślubnych, bo książka jak dla mnie się pospiesznie urywa, jakby ktoś powiedział autorce koło dwusetnej strony "Ej, ale wiesz, już tak wiosłuj do brzegu z tą fabułą, bo nikt normalny nie kupi lekkiego romansidełka powyżej 350 stron" a jej szkoda było wykreślić choćby akapit z tego co już miała, niemniej myślę że jako taka książka do poczytania w trasie czy do herbatki może być dobrym pomysłem. Na jedno posiedzenie pewnie bym jej nie dźwignęła, ale tak to nawet jak mnie zdenerwował jakiś kawałek to chętnie wracałam żeby zobaczyć, jak sobie Hannah z Jess poradzą z tym wszystkim. Autorka stworzyła tak trójwymiarową grupkę, że długo jeszcze mogłaby drążyć różne wątki - jeśli w przyszłości będzie je sprawniej balansować, ma szansę na zawitanie w gronie moich ulubionych twórców.


Myślę, że następny romans jaki bym wzięła do dalszego ostrożnego wypróbowywania gatunku to mógłby być "Poszukiwany ukochany" - czytałam fragment promocyjny i płynęło się przez niego całkiem zgrabnie, mimo mej szczerze nielubianej narracji w czasie teraźniejszym. Poczekam, czy może pojawi się w bibliotece w najbliższym czasie
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 10 paź 2023, o 13:22

Ja jestem w ciągu (to słowo nie jest przypadkiem, ani nie jest źle użyte, jak najbardziej pasuje do sytuacji :lol: ) czytania serii o Straży <3. Ominęłam tylko Straż!Straż!, bo w mojej subiektywnej opinii jest najsłabsza i jakoś nie chciało mi się do niej wracać.
Właśnie skończyłam Zbrojnych i dotarło do mnie dlaczego ta część tak mi się podobała, kiedy czytałam ją po raz pierwszy. Różni się trochę od innych części cyklu bo jest najbardziej filmowa. Tak naprawdę schemat tej książki jest jak żywcem wyjęty z komedii policyjnych typu Zabójcza broń (oczywiście nigdzie nie było gadającej broni, ale to mniejsza ;) ), a ja uwielbiam komedie policyjne. I w tej książce jest wszystko to, za co kocha się filmy z tego gatunku.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez zolia » 24 sty 2024, o 10:49

Dwie części Sagi Klonowego Liścia. Łódzka przystań i Warszawska Garsoniera. Trzecia część będzie wydana jesienią. Jest to oparta na prawdziwych wydarzeniach historia trzypokoleniowej rodziny opowiedziana autorce przez wnuczkę kobiety, od której ta opowieść się zaczeła.
Swoją drogą może polecicie jakąś ciekawą biografię ?
zolia
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 4
Reputacja: 0

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 3 mar 2024, o 08:28

Przeczytałam w międzyczasie "Stara zbrodnia nie rdzewieje" Iwony Banach, głównie po to, żeby zobaczyć jak się prezentuje jej pióro, bo choć nie przemawiają do mnie slogany nawiązujące do Agaty Christie to trudno było opędzić się od tego nazwiska, gdy szukałam jakiś lżejszych kryminałów. Przy tym ile ma wydane to spodziewałam się, że COŚ musi w tym chyba być, ktoś to czyta, czyli coś tam jest. I okazało się że jest, choć niekoniecznie to, czego można było się spodziewać. Intryga nie była porywająca, wręcz bardziej mi wyglądała jak pretekst do snucia historii - wyjaśnienie, czemu ci ludzie byli w tym miejscu, w tym czasie i z poczuciem zobowiązania do nawiązywania ze sobą kontaktu. Często zapomniałam, że tam był ten trup, a jak wyjaśniło się jego zejście z tego świata to wyjaśnienie to jakoś tak kompletnie przeszło koło nosa. Nie, jeśli ktoś by chciał tą książkę czytać jako Ucztę Dla Szarych Komórek a'la Poirot to niestety mógłby się nieźle przejechać, bo niektóre mlodziezowki miały lepiej zbudowane zagadki. Jeśli jednak ktoś chce lekturę, którą mógłby otworzyć wieczorem po całym dniu pracy i przeczytać sobie parę stron czegoś to jak najbardziej polecam. To trochę jak seriale pokroju "Niani" (Niani Frani z TVN); autorka ma gawedziarski styl, przez co ma się wrażenie jakby zabawiała nas jakaś gatliwa ciotka czy koleżanka. Pełno tam losowych refleksji czy szyderstw ze stereotypów o polskiej mentalności czy wiejskich klimatów. Fajne czytadelko które może niekoniecznie plasuje się w kategorii "Koniecznie na twojej półce", ale fajnie sobie takowe wypożyczyć albo przeczytać w ebooku jak ktoś lubi.

No i dokończyłam Niewidocznych Akademików. Tak, dopiero. I szczerze... Jestem zdezorientowana.
Przez większość książki starałam się nadążać, natomiast finał kompletnie zbił mnie z tropu, nie jestem pewna jak go czytać, wydaje się prawie od czapy, ale nie pasowałoby to do reszty książki. Nie wiem, czy jedynym brakujacym czynnikiem jest wiedza o piłce nożnej, czy jestem jeszcze za młoda/za mało doswiadczona na jakieś niuanse (tak jak za pierwszym czytaniem Nocnej Straży widziałam tylko Historie O Cofaniu Się W Czasie i pewne elementy zaczęłam widzieć dopiero przy drugim I trzecim czytaniu). Chętnie bym posluchala czyjejś opinii na ten temat, bo może by mi pomogła to rozpracowac w glowie

Zastanawiam się, co z Pratchetta wytypować następne do czytania; miałam w głowie kolejność, w jakiej to chciałam czynić, tylko po takim czasie to już tamten misterny plan zapomniałam ‎
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 5 mar 2024, o 08:06

Wolf Lilly napisał(a):Zastanawiam się, co z Pratchetta wytypować następne do czytania; miałam w głowie kolejność, w jakiej to chciałam czynić, tylko po takim czasie to już tamten misterny plan zapomniałam ‎

Może kolejne?. Tak czytam Straż i fajnie widać jak się zmieniają.

Obecnie czytam Niucha, i jak wcześniej mi się podobała to teraz ją przemęczam. Dopiero teraz widzę przepaść między nią i Łupsem. Jest za długa o tak 50 stron, powkładane jestase niepotrzebnych rzeczy i często mam wrażenie, że mamy do czynienia z trochę innym Vaimsem.Choć na mój odbiór może mieć też wpływ, że czytam ciągiem od czerwca tylko Pratchetta i już przy Łupsie miałam zmęczenie materiału.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 7 mar 2024, o 01:42

Noo, bardzo możliwe z tym zmęczeniem materiału, zwłaszcza jak czytasz jedną serię cięgiem; co do inności Vimesa - Niuch chyba miał być trochę eksperymentem albo podwalinami pod ciąg dalszy (bo Pratchett pamięta w Akademikach o DK), więc może przez to? No i jednak tam są jakieś odstępy czasowe między nimi, to czasem też na to wpływa. Bardzo trudno autorowi całkowicie oderwać bohatera od czynników zewnętrznych i np postaci w komiksie mogą włosy mimowolnie się wydłużać czy inne szczegóły; w prozie się zdarza, że pisze się coś co w danym dniu, w danym stanie emocjonalnym wydaje się prawdopodobne i sensowne, a potem innego dnia, jak się budzi człowiek bardziej wyspany, zjada dobre śniadanie, czyta ten twój i woła "Jasny gwint, jak w ogóle na coś takiego wpadłem?" bo nagle ten sam wątek wydaje się przedramatyzowany poza skalę
No i Vimes ogólnie chyba miewa różne dni, bo w Akademikach też się przetoczył, tylko czytając jego linijki aż się zawahałam, zastanawiając się "Vimes na pewno był... no... Taki?"

Co do myśli, żeby następne - za Akademikami już w sumie jest sama końcówka, a ja Pratchetta czytałam zawsze trochę w kratkę i przez to jest duża część tomów przed Akademikami, których nie przeczytałam ani razu (oraz parę takich, które chciałam sobie odświeżyć). Nawet w cyklach które starałam się czytać według ich wewnętrznej chronologii bywa, że coś przeskoczyłam, jak na przykład "Na glinianych nogach" w cyklu o Straży. Przez to decyzja jest dużo trudniejsza...
Myślałam nawet czy się nie cofnąć do początku, chociaż tam rozważam zrobienie podejście do audiobooków pierwszych dwóch tomów
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 7 mar 2024, o 15:01

Coś w tym może być, choć ja czytając Niucha mam wrażenie niekonsekwencji. To już książka napisana tak pod koniec i mogły się zdarzyć, tak mi się zdaje.
W sumie chodzi mi chociażby o Przyzywającą ciemność, która odeszła od Vimesa w Łupsie,, a tu wraca, jak by nigdy nie poszła (choć może źle zrozumiałam, to co się dzieje w Łupsie). Druga rzecz też dotyczy PC. W Łupsie jeden z Gragów mówi, że PC nie jest przyjacielem Vimesa, że tylko realizuje swój cel, a w Niuchu nie raz Vimes tak ją określa. To może głupotki, ale jest tego więcej.

No to nie wiem. Każdy ma swoją metodę. Mi się fajnie czyta po kolei cykle, ale też nie mam zamiaru czytać każdej książki, jeśli dana książka mnie nie interesuje.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 7 mar 2024, o 19:25

reeven napisał(a):Mi się fajnie czyta po kolei cykle, ale też nie mam zamiaru czytać każdej książki, jeśli dana książka mnie nie interesuje.

Miałam dokładnie taką politykę jak zaczynałam czytać Pratchetta i w sumie przez to dokładnie mam takie luki w cyklach :lol: Znaczy, trochę mniejszą wagę przykładałam do koncepcji podcykli, dlatego że ja ogólnie wtedy uważałam że ważniejsze jest przeczytać niźli czytać po kolei i zdarzało mi się ogólnie czytać np drugi czy piąty tom jakiejś serii jak mi wpadł w ręce i zaciekawił, przez co często czytałam serie w kolejności nie tyle chronologicznej czy wydawniczej co takiej że tak powiem "atencyjno-dystrybucyjnej", tj: coś mnie interesowało, czytałam to coś, robiłam dochodzenie co do tego czemu coś działo się tam tak jak się działo (co zwykle oznaczało znalezienie wcześniejszego tomu) i w zależności od dostępności tomów to albo czytałam ten wcześniejszy, albo polowałam na niego czytając dalsze tomy w tym czasie :lol: inna rzecz, że wtedy ogólnie stosunkowo dużo różnych rzeczy czytałam, w tym takich rzeczy trochę na zasadzie wyzwania, jak "Dokończyć [czytać] Niekończącą Się Historię" itp. Przez to właśnie, jako że bardzo chciałam zabrać się za Pratchetta to zaczęłam od tego, co mnie zaciekawiło opisem i potem czytałam dokładnie tą metodą co opisaną wyżej: czyli np Zbrojnych, bo chciałam zobaczyć jak pojawiła się Angua, natomiast potem Łupsa i Niucha bo akurat mi wpadły w ręce

Ale powiem ci, że mimo rereadu Niucha niby nie aż tak dawno to nie mogę sobie przypomnieć tych kawałków z PC... Może przez to, że Łupsa czytałam bardziej na świeżo? Albo że i tak zwykle czytam je obie razem? Aż chyba sprawdzę, może uda się rozwiązać zagadkę.

Fun Fact: a propos tego co Ty zwróciłaś uwage na jakieś pomieszania Pratchetta to nawiązując do tego, jak opisywałam Niewidocznych Akademików - że wyglądają jakby siadał w kawiarni i sobie pisał kawałek który akurat go natchnął do końca danej myśli, a potem te wszystkie na wpół zależne od siebie serwetki i świstki złożył razem w jedną książkę - cóż, okazuje się, że Pratchett faktycznie w ten sposób pisał. Jest to opisane w posłowie do Pasterskiej Korony jeśli się nie mylę, co odkryłam kartkując te tomy które mi było najłatwiej sięgnąć w nadziei że któryś sam się wybierze do przeczytania. Trudno mi stwierdzić, czy na tym forum jest to faktycznie nowinka czy może wszyscy to już wiedzą, bo jednak jeszcze w 2017 był tu jeszcze taki konkretniejszy ruch informacyjny z tego co widziałam, ale mnie to zaskoczyło. To samo posłowie może też odpowiadać na Twoje rozważania, bo Pratchett podobno pisał zazwyczaj więcej niż jedną książkę, właśnie takim trybem fragmentowym, więc możliwe że jakieś kawałki Niucha były pisane jeszcze przy okazji Łupsa. Podobno jednak maniacko dopracowywał swoje manuskrypty, więc myślę że jeśli się coś tam ostało, nawet zaczętego jako "napisane z rozpędu", to widać miało powód by tam być.

Inna rzecz, że jeśli cofnąć się do Vimesa ze Straż! Straż! - Vimesa wychodzącego z rynsztoku, jeszcze przedstawiając go w takim "zderomantyzowanym" świetle (tu nawiązuję do paru dyskusji, gdzie moja wizja Vimesa jako niechętnego szlachetnego bohatera zderza się z wizjami dużo bardziej szorstkimi) to w sumie pasowałoby do niego takie bratanie się z wyrachowaną ciemnością
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez ratharienn » 15 sie 2024, o 13:27

Zaczęłam dziś "Ogniem i mieczem".
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Dżon » 15 sie 2024, o 20:41

O, do Trylogii to ja tak z raz w roku zaglądam na ogół :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Detrytus » 18 sie 2024, o 14:52

Znalazłem na jakimś starym blogu o fantastyce, listę 20 książek, które warto przeczytać (https://fantasmarium.com/2017/08/02/20-ksiazek-fantasy-ktore-warto-przeczytac/). Większość już znałem i uważałem. Postanowiłem się wziąć za pozostałe pozycje. Zacząłem dosyć pechowo od „Królów Dary” – Kena Liu. O bogini, jak to się wlecze i jak na razie jest proste i przewidywalne. Dobrze, że zacząłem czytać jeszcze przed wyjazdem na wakacje, bo na wszelki wypadek wziąłem jeszcze "Króla Cierni" Marka Lawrenca (pierwszy tom "Książe Cierni" był spoko, chociaż niczego nie urywał) i jeszcze jako deskę ratunku "Kosiarza", bo czytałem tylko 2 lub 3 razy i ostatni raz kilka lat temu.
Dam znać, może ten Ken Liu się rozkręci
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Karkasonne » 18 sie 2024, o 17:58

Siema, ostatniego posta napisałem w 2008, czy coś się tutaj zmieniło od tego czasu?;-)
"-Jakaż to będzie pomsta, jeśli ich jest z górą dwudziestu, a nas tylko dwóch?
-JA STANĘ ZA STU!"
Avatar użytkownika
Karkasonne
Mag I stopnia
 
Posty: 104
Reputacja: 20

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Dżon » 18 sie 2024, o 18:27

No to chyba jak na razie powrót z najgłębszej otchłani, ale najlepiej witać się w odnośnym temacie :mrgreen:


A ja sobie czytam takie cudo. Wydane 99 lat temu, a kosztowało mnie bodaj 120 koron, czyli jakieś 30 złotych.
W ogóle wojny husyckie to strasznie ciekawy temat, a np. na studiach u nas był w ogóle pominięty. Nie mówię, że zaraz trzeba by przerabiać wszystkie frakcje i układy, ale choćby i podstawy tematu.

Obrazek
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Corvvin » 21 sie 2024, o 10:04

Ja czytam Dukaja "Po piśmie" i mocno polecam. To tym razem nie fantasytka a raczej opis bierzących czasów. Gdy odchodzimy od kultury słowa pisanego na rzecz bezpośredniego transferu przeżyć (zdjęcia, filmy, virtual reality) i jak powstają pokolenia juz w takiej kulturze dorastąjące. Nie czytamy powieści - oglądamy seriale, nie czytamy wywiadów - słuchamy podcastów.
To fajnie zestawione jest z analogiami do poprzedniej takiej zmiany - przechodzeniu z kultury oralnej opowieści do kultury pisma. Lepiej pozwala zrozumieć jak to stajemy się ludźmi z odchodzącej epoki.
Jak ktoś chce to mam ebooka, moge pożyczyć. Tylko pamiętajcie żeby oddać.


Dżon napisał(a):W ogóle wojny husyckie to strasznie ciekawy temat, a np. na studiach u nas był w ogóle pominięty. Nie mówię, że zaraz trzeba by przerabiać wszystkie frakcje i układy, ale choćby i podstawy tematu.

A tak postpiśmiennie mogę polecić podcast Czechostacja, gdzie Czech mieszkający w Polsce opowiada o Czechach, I o wojnach husyckich też.
https://www.youtube.com/channel/UCTFiZ7 ... 6-rGZPACxw
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Wojna, Vimes, to kontynuacja dyplomacji innymi środkami.

Bogowie, honor, Ankh-Morpork, dodał(a) ratharienn

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron