Dyskusje o poszczególnych książkach samych w sobie
przez Dag » 24 mar 2008, o 15:15
Mnie się najbardziej podobało obnażenie tych schamatów powstawania artukułów i opinii. Szczególnie pod koniec była taka fajna scena z Wordem i prawnikiem

absolutne klasse. Ciekawe też, bo choć pokrewne z cyklem o straży jednak nie była "Prawda" jego kontunuacją, i inni bohaterowie nie byli przyłumieni przez Vimesa i Nobbego.
-
Dag
- Mag II stopnia
-
- Posty: 214
- Reputacja:
15
-
przez Karkasonne » 24 mar 2008, o 23:21
To chyba pierwszy tego typu wątek historyczny u Pratchetta i choćby z tego tytułu interesujący. Chętnie poczytam również o wynalezieniu w tym świecie np. prochu.
"-Jakaż to będzie pomsta, jeśli ich jest z górą dwudziestu, a nas tylko dwóch?
-JA STANĘ ZA STU!"
-

Karkasonne
- Mag I stopnia
-
- Posty: 104
- Reputacja:
20
-
przez Dag » 25 mar 2008, o 12:12
to offtopując poskrże się... w bibliotekach koło mnie strasznie mało Pratchetta ;/ Zwykle jeden, w porywach dwa tomy. A w nowościach książki pani DS albo powieści obyczajowe w stylu Grocholi oO
-
Dag
- Mag II stopnia
-
- Posty: 214
- Reputacja:
15
-
przez Alisia » 25 mar 2008, o 15:22
Karkasonne napisał(a):To chyba pierwszy tego typu wątek historyczny u Pratchetta i choćby z tego tytułu interesujący. Chętnie poczytam również o wynalezieniu w tym świecie np. prochu.
W Ruchomych Obrazkach jest o powstawaniu filmów. Też dobre.
Podoba mi się pomysł zrobienia z Vimesa postaci drugoplanowej. Serię o straży uważam za najlepszą, ale to ciekawa odmiana.
U mnie w bibliotece przez lata nie było nic Pratchetta. Dopiero w listopadzie pojawił się "Piąty elefant" i "Złodziej czasu" i mogłam zacząć poznawanie Świata Dysku... No, ale to mała biblioteka, więc chyba trochę za dużo wymagam...
Dag - kim jest pani DS?

-

Alisia
- Student Magii
-
- Posty: 52
- Lokalizacja: Kłodawa (k. Gorzowa Wlkp)
- Reputacja:
0
-
przez Dag » 25 mar 2008, o 16:00
Alisia napisał(a):Dag - kim jest pani DS?

uhm, nie lubię pisać całego jej imienia bo mi się podwójnie kojarzy

to największa autorka romansideł, przynajmniej z tego wnoszę po ilości walających się wszędzie jej książek, bo nic nigdy nie czytałam, w sumie nie mogę oceniać. A poza tym ma tak samo na imię, jak ja mam na trzecie

- Danielle Steel
-
Dag
- Mag II stopnia
-
- Posty: 214
- Reputacja:
15
-
przez Alsvithe » 25 mar 2008, o 20:52
uh weź mi nic o niej nie mów... mieszkam z babcią a ona ma tego cały regał chyba... a spory taki, z 2 m szer na 3 wys... jak szukam czegoś wartościowego musze zawsze przez nią przebrnąć

I żeby nie było że taki straszny offtop, to właśnie pod wpływem tu obecnej dyskusji zaczynam znów Prawdę... ale mózg mam tak ociężały po całodziennym przy podrecznikach siedzeniu że nic do mnie nie dociera. czwarty raz czytam pierwszy mini-rozdział (to co sie główkami słoników dzieli xD)
-
Alsvithe
- Mag I stopnia
-
- Posty: 184
- Reputacja:
15
-
przez Karkasonne » 26 mar 2008, o 10:11
A to przepraszam. W sumie na 3 książki ze ŚW, które mi pozostały do przeczytania, 2 są o straży. Ale zdaje się, że nie był to szczególnie rewolucyjny wynalazek, skoro później wciąż używa się kuszy, a ja wymieniłem ten proch jako przykład wynalazku zmieniającego świat, jak druk.
"-Jakaż to będzie pomsta, jeśli ich jest z górą dwudziestu, a nas tylko dwóch?
-JA STANĘ ZA STU!"
-

Karkasonne
- Mag I stopnia
-
- Posty: 104
- Reputacja:
20
-
przez Karkasonne » 26 mar 2008, o 11:27
Była sobie kiedyś taka gra jak "Arckanum" bodajże (w którą nigdy nie grałem ale mniejsza z tym) i tam zdaje się całkiem nieźle współgrały dwa światy - z jednej techniczny z pistoletami i sztucerami, a z drugiej równoważący magiczny na mniej więcej tym samym poziomie... Możliwości zrobienia ludziom krzywdy. Dziw, że nikt tego nie przeniósł na papier. Tym bardziej tak niesztampowy pisarz jak Pratchett, ale w tym przypadku elitarność magii w jego świecie takie możliwości z góry przekreśla. Ale gdyby i technikę zrobić elitarną a użytkowanie broni skomplikowanym... Czemu nie?
"-Jakaż to będzie pomsta, jeśli ich jest z górą dwudziestu, a nas tylko dwóch?
-JA STANĘ ZA STU!"
-

Karkasonne
- Mag I stopnia
-
- Posty: 104
- Reputacja:
20
-
Powrót do Pierwszy Regał Od Wejścia
– Lubi pana, panie Lipwig – stwierdziła z aprobatą pani Lavish. – Potrafi pan odgadnąć rasę?
Moist dorastał z psami i nieźle znał się na rasach, ale przy Panu Marudzie nie miał żadnego punktu zaczepienia. Spróbował więc uczciwości.
– Wszystkie? – zasugerował.
Pani Lavish roześmiała się, a ten śmiech brzmiał o sześćdziesiąt lat młodziej niż ona.
– Całkiem słusznie. Jego matka to spoonhound, za dawnych czasów bardzo popularna rasa w pałacach arystokracji. Ale pewnej nocy uciekła, słychać było mnóstwo szczekania i obawiam się, że Pan Maruda jest synem bardzo wielu ojców. Biedaczysko.
Świat finansjery, dodał(a) Havelock
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników