






















reeven napisał(a):-Mylisz się, nie jestem śmiertelnikiem. Ty nie musisz się raczej przedstawiać. Jeśli w ogóle tu jesteś. Pytanie co ty tu robisz?- i powoli, tyłem cofam się na górę. Po chwili odwracam się i co sił w nogach uciekam, zgarniając po drodze wspomniane papiery.








kasztan4321k napisał(a):Ciekawi mnie stoicyzm Avery - są głębokie w du... i gdzieś tu jest troll. Zamiast poprosić go o pomoc w znalezieniu wyjścia dalej gotuje sobie miksturkę













kasztan4321k napisał(a):
Jak rozumiem nie pobiegłaś w stronę gdzie przyszłaś tylko do góry, tam gdzie prowadziły inne schody
(plus za wbicie się do mojej wyobraźni).
Niestety te schody prowadzą do drzwi, które są zamknięte.
-Odkąd wszystko się popsuło te drzwi są zamknięte [/b] - demoniczna kaczka stoi za tobą. Wydaje Ci się smutna i przybita.
-Na początku były jeszcze krzyki ale już od kilkunastu tygodni jest kompletna cisza.









Wolf Lilly napisał(a):(wybacz, jeśli liczyłeś na nieco bardziej rozemocjonowaną nastolatę)
Morte napisał(a):Kasztan proszę żebyś powiedział co właściwie odnajduję???
LoboBlanco napisał(a):5 metrów to nadal stosunkowo niewiele. Także sobie paczam. Węszę w celu wywąchania trolla.
reeven napisał(a):Hm mi już powinno byc lepiej po tych księgach, nie powinnam mieć już halunów. Ale dobra pogram w tą grę...
reeven napisał(a):Całą tą kopalnie wciągnęła próżnia.- nie dam się przechytrzyć, choć moja ciekawośc zaczyna kiełkować. Ale przecież sama się domyślam co jest po drugiej stronie- martwe krasnoludy. W między czasie zastanawiam się jak mogłam minąć drzwi którymi weszłam.
















Wolf Lilly napisał(a):Miksturka w czasie rozglądania się przejdzie do poziomu 13/17
Morte napisał(a):Rozejrzę się wokół, może trafię jeszcze na jakiegoś trola



kasztan4321k napisał(a):-Do reszty chłopaków, po prostu kiedyś tam byli. Przychodzili z tymi papierami by je schować, pogadali, poopowiadali jak cierpią śmiertelnicy, a tak to cisza - smutek aż bije od niego. Dość sprytna demoniczna sztuczka
-Całymi tygodniami nikogo tu nie było a teraz ty przychodzisz przez drzwi, które powinny być zamknięte. Wybacz za moją reakcję, po prostu samotność dobija. I zaskoczenie bo mi nie udało się otworzyć tych drzwi - ani tamtych, tak po prostu zbudowano to piekło
A co jeśli to nigdy nie były haluny?









kasztan4321k napisał(a):
Nie trafisz.
Usiądźcie sobie może przy ognisku i zastanówcie się co robicie dalej:
1. Umieracie
2. Idziecie po Lacrimose i może umieracie
3. Idziecie tunelem, który może prowadzi do wyjścia i zostawiacie Lacrimose na śmierć
I co zrobiłeś Oscarze z tą kulką tłuszczu? Wyrzuciłeś?







Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników