W przerwie na paczkę z pewnej internetowej księgarni z m.in.
Powrotem Czarnej Kompanii, zabrałam się za
Diabła Łańcuckiego Jacka Komudy. Pióra Komudy nie czytałam od dekady, znudzona trzecim tomem
Samozwańca, ale w sierpniu tknęła moje serce promocja na polską fantasy w innej księgarni internetowej i voila, takim sposobem nabyłam m.in.
Diabła.... Po 100 stronach akcja zaczęła się rozkręcać, aktualnie została mi 100 do końca i czytam jak na szpilkach

Bardzo moje klimaty - Szlachecka Polska, umiłowanie do koni, które potrafią nie lada sztuczki pod polskimi Sarmatami, fantazja szlachecka, sumiaste wąsy i honor szlachecki <3 no po prostu rozpływam się cała... aaaach, a Jacek Dydyński? Mhm... aj, pomieniałaby się ja z Konstancją Dwernicką na konie, pomieniała... ;D