Czego można się spodziewać trafiając na stronę „pratchett.pl”.
Jeżeli jest się początkującym czytelnikiem powieści Pratchetta, można oczekiwać informacji dotyczących samych książek, postaci, kolejności czytania, ciekawostek, informacji o ekranizacjach twórczości tych już zrealizowanych i tych które dopiero się „tworzą” zarówno w formie komputerowej jaki i filmowej oraz innych około dyskowych faktach i wydarzeniach. No nie można zapominać również o tak przydatnej i pożądanej sprawie jak: INFORMACJI O TERMINIE WYDANIA KOLEJNEJ KSIĄŻKI PRATCHETTA czy też o tym, na jakim etapie i czy w ogóle wydane zostaną jeszcze nieprzetłumaczone poradniki, kalendarze, mapy, przewodniki, książka kucharska itp.
Tymczasem:
- 03 stycznia 2021 r. premierę miały 2 odcinku serialu o Straży. Ktoś je widział, coś o nich wie ? No właściwymi wydają się przypuszczenia, że w miejscu takim jak to – które mieni się być „Światem Dysku w pigułce” znajdą się jakieś informacje na ten temat. Tymczasem ostatnie adnotacje w tej kwestii pochodzą z 2015 r. No rzeczywiście.
- w październiku 2020 r. w Wielkiej Brytanii miała miejsce premiera kolejnej, choć prawdopodobnie ostatniej książki Pratchetta pt. „The Time-travelling Caveman” zawierającej jego wczesne opowiadania. Podobnie jak wyżej, można by się spodziewać, że powinny się pojawić, w takim miejscu, jak ta strona, informacje o takim wydarzeniu.
- Stephen Biggs przygotowuje nową sztukę pt. „Murder at Ankh-Morpork” – wiecie że coś takiego w ogóle powstaje ?
- trwają prace nad animowaną ekranizacją Maurycego – premiera na przełomie 2021/2022.
- od kilku lat nie można na tej stronie uzyskać żadnych aktualnych informacji na temat tego co dzieje się w Polsce związanego z Pratchettem.
Powiem tak, gdybym zaczynał dopiero czytanie książek Pratchetta, ta strona i z całą pewnością to forum, nie zachęciłby by mnie do niczego. Sama strona jest trupem od prawie 4 lat, a to co na niej jest, jest zrobione na odwal się, informacji jest mało, często ograniczają się do jednego zdania lub są niewłaściwe.
Zapewne ktoś zaraz napisze, jak ci się nie podoba to zacznij pisać.
Otóż nie, skoro administratorom nie chce się tego robić od kilku lat, to czemu ja mam robić to za nich. W końcu jesteście głównym ośrodkiem społeczności fanowskiej w Polsce.
Poza tym, skoro znajdują się na tym forum tacy mocarze, którzy potrafią wypominać, że w tej i w tej książce na tej i tej stronie tłumacz użył niewłaściwego określenia na kolor wskazany przez Pratchetta i że tu i tu jest literówka a tam i tam to użyte słowo nie oddaje właściwie odczucia które komentujący odczuwał w danej chwili czytając daną książkę, co tylko to świadczy o błędności tego tłumaczenia, lub tacy którzy snując rozważenia o wodno-orlich implikacjach imienia postaci powieści, oznacza to, że są wielkimi znawcami tematu, twórczości pisarza.
Zatem zamiast snuć opowieści o dzieciństwie i obawach przed ponownym czytaniem "Podróży Doktora Doolittle" (to sarkazm)mogą wykazać się w dobrej sprawie.
No cóż nazywanie się „Światem Dysku w pigułce” zobowiązuje.
Widać, że się nikomu nic nie chce i strona służy wyłącznie jako dodatek do forum.
Zaś na samym forum jedyne wątki które się rozwijają to off-topy. Paradoksalnie na stronie o twórczości Pratchetta najpopularniejszy jest wątek o twórczości Briana Sandersona. Poza tym gadanie o dupie Maryny. Nikt wam nie zabrania, ale na litość boską, nie udawajcie już że jesteście nadl forum o twórczości Pratchetta, usuńcie odwołania w nagłówkach, sam dział o nim możecie zredukować, a dyskusje o ulubionych wafelkach z dzieciństwa, czy przemyślenia „dzisiaj żem zobaczyła piórko na wietrze, ach jak mnie to natchło do wywnętrzenia się na temat sytuacji w moim korpo” zróbcie sobie głównym tematem.
Jakiś czas temu była zbiórka na opłacenie kolejnego okresu trwania tej strony. Niech będzie, ale nie okłamujcie siebie i innych że chodzi o Pratchetta, a jedynie o kółko wzajemnej adoracji i umawiania się na mityczne piwo. Mam wrażenie, że obecnie środowisko tej strony to nie środowisko fanów jakie spotyka się za granicą, które potrafi ruszyć się i zorganizować coś naprawdę wielkiego, a raczej grupka ludzi spotyka się w pubie i poza ten pub nie powinna się wychylać. Tymczasem z braku konkurencji (?), zniechęcenia ludzi stanem tego co zastają w środowisku fanów, te kilka osób stało się przedstawicielstwem całości.
Jak już napisałem, to już nie jest strona o twórczości Pratchetta i prawdę mówiąc nie była nią właściwie nigdy, nie zachęca do niczego, nie zawiera informacji poza tymi podstawowymi, a które już i tak dawno się zdezaktualizowały. Właściwie fakt, że na książkach z serii Świata Dysku ta strona figuruje jako patron – powinno się kwalifikować do zwrotu pieniędzy za zniszczoną grafikę na tejże okładce.( To sarkazm jakby ktoś nie wiedział) A do wydawnictwa trzeba sobie i tak pisać samemu, bo tu się takich rzeczy nie dowiem. Zobaczcie jak wyglądają strony o Świecie Dysku za granicą. Jeżeli ta strona miałaby być obrazem jak wygląda środowisko czytelników Pratchetta w Polsce to bida z nędzą przez kraj pędzą. Żałość, płacz i zgrzytanie zębów.
Tak, tak, teraz kiedy wrzuciłem kamień do stawu, odezwą się rechoty oburzenia, że jestem kasztan i takie tam. Możecie się poklepywać po plecach i gruchać radośnie, że brzydki i wredny ktoś przyszedł i tak nieciekawie opisał swoje wrażenia na temat forum. Nie zmieni to jednak tego jak aktualnie cała sprawa wygląda, a to że nie chcecie w to uwierzyć nie zmieni tego jak prawda wygląda.