Pratchettowe dyskusje..

Szczęśliwa Półka

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez KaZio Mniejszy » 22 kwi 2014, o 19:42

Taka już dola bibliotekarza : P
"-Co znaczy „wartość", panie Nutt?
-To znaczy, że ktoś zostawia świat lepszy, niż go zastał."
KaZio Mniejszy męska
Mag I stopnia
 
Posty: 115
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 90

Reklama

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 22 kwi 2014, o 20:37

Cały czas temat czytam: Szczęśliwa Polka ;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Uuu! » 22 kwi 2014, o 21:53

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Cały czas temat czytam: Szczęśliwa Polka ;)

Fajnie by było jakby statystycznej Polce starczyło do szczęścia kilka dobrych książek...
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Biała » 23 kwi 2014, o 06:25

ja generalnie nie rozumiem koncepcji. mnie tam po prostu uszczesliwai czytanie. wiec jezeli ksiazka jest dobra, wciagajaca i obraca sie w tematyce mej ulubionej to dzieki niej jestem szczesliwa bo moge sie oderwac od rzeczywistosci.

fakt - lubie wracac do niektorych ksiazek ktore maja 'to cos' ale czy to oznacza ze sa to ksiazki szczesliwe?;) chyba są szczęśliwe w zwiazku z tym ze je mam i dozyja poznej starosci nie poplamione i nie zniszczone;)

..a tak poza Terrym to obstawiam Kubusia Puchatka:)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Marek_Sobczak » 23 kwi 2014, o 09:28

koncepcja jest taka, że czytanie niektórych książek wyzwala więcej endorfinków niż innych.
Ja bym do listy dodał Pilipiukowego Wędrowycza, bo jest lekki i przyjemny i doskonale poprawia mój humor.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Biała » 23 kwi 2014, o 16:44

Marek Wędrowycz owszem ale tylko 5 czesci. 2 ostatnie to juz dno i 5 metrow mułu;)
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Marchewa » 26 lis 2014, o 15:23

Szczęśliwa półka z Pratchettem zawierałaby z pewnością: "Kolor Magii" i "Blask fantastyczny" (ten początek z drzewami i reinkarnacją w papier toaletowy :D), do tego "Wiedźmy" - moje pierwsze spotkanie z twórczością Terry'ego. "Wyprawa czarownic" również przyprawia wiele szczęśliwości i uśmiechu od ucha do ucha. I choć w każdej książce mistrza znajdzie się powód do uśmiechu, to jednak często przychodzą też głębsze refleksje, a czasem gorzkie konkluzje. Ale to stanowi o wyjątkowości tych książek ^^

Z pozapratchettowych pozycji?
Christopher Moore i jego książki: "Baranek", "Brudna robota", "Krwiopijcy", "Najgłupszy anioł" - komediowe klimaty, satyra i bohaterowie, których osobiście radośnie uwielbiam. Bo to takie urocze przygłupy XD

W każdym razie dobrze jest mieć książki, które poprawiają humor, bo czasem bywa zbyt ponuro w życiu.
"Kiedy jest się małym szkieletem w czarnej szacie, to pewnych rzeczy technicznie nie da się zrobić."
- Wiedźmikołaj -
Avatar użytkownika
Marchewa żeńska
Student Magii
 
Posty: 65
Reputacja: 182

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Morte » 22 sty 2017, o 16:40

W moich top trzy widniałby "Wiedźmikołaj". Nie jestem pewien czy jakakolwiek inna książka z cyklu tak bardzo mnie rozśmieszyła. "Straż! Straż" też by się załapała. Zastanawiam się nad "Zbrojnymi", ale pewnie też bym ich dodał. Zanim zacząłem czytać cykl świata dysku, czytałem serię Douglasa Adamsa "Autostopem przez galaktykę". Mam wrażenie, że cała seria jeszcze lepiej pasowałaby do takiej półki.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez LoboBlanco » 8 lut 2017, o 17:39

Hm... To jest interesujący temat. Ogromną frajdą i odpoczynkiem dla duszy jest dla mnie czytanie, aczkolwiek patrząc pod tym kątem "sprawiania radości", to rzeczywiście na pewno Straż, straż i ogólnie dla mnie cykl o Straży był mega. Ponadto "Piramidy", od których w ogóle przygodę ze Światem Dysku zaczęłam. Poza tym na takiej mojej półce "doweselającej" znalazłyby się: "W łóżku z..." (+18), "Zostań" - fantastyczny słaby, trochę-romans i może parę pierwszych tomów sagi o druidzie Atticusie, jeśli ktoś kojarzy. ;)
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez wytagen » 22 lut 2018, o 19:52

Nie wszystkie książki Terrego są szczęśliwe, jednak nawet o trudnych, ważnych rzeczach potrafił pisać w sposób zabawny. Nie nudzi, nie krytykuje, pozwala czytelnikowi na własną ocenę. Śmierć z " ludzką twarzą"- mistrzostwo. Jeżeli masz wrażenie, że pisarz miał duży ubaw w czasie tworzenia to jego dzieło też Cię bawi i to już w księgarni, przy kasie.
wytageN
Avatar użytkownika
wytagen męska
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 3
Lokalizacja: świat dysku
Reputacja: 20

Re: Szczęśliwa Półka

Postprzez Wolf Lilly » 24 sty 2021, o 01:11

Znalazłam ten temat jakiś czas temu i kontemplowałam w efekcie co ja tak właściwie mam na półce... Połowa to kryminały a druga połowa to książki mocno przygodowe i jakkolwiek były ciekawe czy wciągające nie do końca nazwałabym je pocieszającymi czy wesołymi...

Pytanie też czy mówimy o książkach zabawnych czy o książkach pocieszających, sprawiających że robi się cieplej na sercu.

W obu kategoriach oczywiście wpasowuje się Pratchett - chyba jedyna seria, w której za pewnik uznaję znalezienie choć jednej śmiesznej linijki, choćby dotyczyła poważnych tematów. Jeśli chodzi o pocieszającą książkę to pewnie byłaby to moja ukochana "Nocna Straż"

Kolejną książką w sumie byłaby "Ella zaklęta". Uwielbiam jej baśniowość - bohaterka nie przestaje być silna i poniekąd niezależna tylko dlatego, że lubi księcia (jakoś wielu autorów zdaje się uważać, że kobieta albo może być silna i niezależna albo popadać w dziewczęcą niewinną miłość). Ta baśniowość, a zwłaszcza końcówka książki oraz pewne sceny po drodze, jak dla mnie wymalowane wręcz przez autorkę, sprawia, że aż mi się robi ciepło na serduszku.

Książkami rozbawiającymi byłaby na pewno seria "Mors, Pinky..." Dariusza Rekosza. Mam do nich sentyment jeszcze z dzieciństwa i pamiętam, że sprowadzały one uśmiech na moje dziecięce pysio.


W sumie temat ten uświadomił mi, iż jakkolwiek znam dużo dobrych książek tak znam mało książek które są dobre właśnie na każdy humor... Nie umiem sobie przypomnieć nic więcej coby mi zapadło w pamięć jako wybitnie wesołe czy pocieszające
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

PLĄTANIE SIĘ W LUDZKIE SPRAWY PRZYĆMIEWA JASNOŚĆ MYŚLENIA. MOŻESZ MI WIERZYĆ. STARAJ SIĘ NIE MIESZAĆ.
- Ale ja jestem człowiekiem.
NIE MÓWIŁEM, ŻE TO BĘDZIE ŁATWE, PRAWDA?

Muzyka duszy, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron