przez Morte » 11 cze 2017, o 19:49
Ostatnią książką, którą przeczytałem i zrobiła na mnie ogromne wrażenie była "Straż nocna" Pratchetta. Przede wszystkim pokłony należą się za trafne przedstawienie rewolucji. "Straż nocna" jest wypełniona wypowiedziami bohaterów, które bez przeszkód można cytować. Moją ulubioną jest zdecydowanie wypowiedź o jajku na twardo. Ale umiejętności strategiczne i taktyczne Sama są czymś co najbardziej przyciąga do tytułu. Mam wrażenie, że po raz pierwszy Vimes został przedstawiony nie tylko jako dowódca z krwi i kości, ale też jako bohater powieści. W poprzednich odsłonach cyklu "Świata", nie był aż tak dobrze wyeksponowaną postacią. Często miąłem wrażenie, że był rozmydlony. Dzięki temu tytułowi otrzymał swoją wyrazistość.
Przeczytałem też "Marsjanina" Andy Weira i nieźle się to czytało choć struktura książki wydaje się dość dziwna na samym początku. Jednak zaliczyłbym tą lekturę do lekkich łatwych i przyjemnych. Wizja świata przedstawionego w filmie była tylko nieco gorsza od tej przedstawionej w książce.
Kolejną książką był tytuł Stanisława Lema "Powrót z gwiazd". Stanisław Lem pisał niejednokrotnie tytułu wybitne("Niezwyciężony","Solaris","Kongres futurologiczny"), ale ta książka była dość mizerna. Znajdowały się w niej przebłyski geniuszu, jednak szkoda że Lem ich nie rozwinął. Niemniej jednak lektura też w miarę przyjemna.
Obecnie czytam "Lorda Jima" Josepha Conrada i powiem szczerze, że z dzisiejszego punktu widzenia, tytuł jest nieco bardziej wymagający w odbiorze, jest trochę jak dzieło impresjonistycznego malarza gdzie oprócz walorów estetycznych, bardzo ważną rolę odgrywa technika, którą obraz został namalowany. Język jest zdecydowanie bogaty i akcja toczy się bez większego pośpiechu. Słyszałem, że była lekturą szkolną, ale ja jedynie przerabiałem "Jądro Ciemności".
Na urodziny dostałem "Biesy" Dostojewskiego, które czekają na swoją kolej.Chciałbym też przeczytać "Życie towarzyskie i uczuciowe" Leopolda Tyrmanda.Jeżeli chodzi o fantastykę to mam chrapkę na "Dziecko Odyna" z serii "Krucze Pieśni".
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.