Nie macie może wrażenia, że religia Oma (pomijając, że był żółwiem, a Brutha nie był jego synem) przypomina trochę chrześcijaństwo? Palenie czarownic - czyli nasze średniowiecze, ktoś tam pokonał smoka, imiona takie jak Egzekwiel...?
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Podstawowym kolorem stroju praktycznego noma, nie żywiącego skłonności samobójczych, zawsze był błotnisty. Tak nakazywał zdrowy rozsądek. (...) Powód był prosty: jakikolwiek nom paradujący po świecie w jaskrawej czerwieni, czy intensywnym błękicie miał przed sobą mniej więcej (z naciskiem na mniej) pół godziny życia, nim przytrafiło mu się coś trawiennego, czyli mówiąc krótko, nim stał się czyimś posiłkiem.