Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
Powrót do Załatany Bęben
Nadrektor objął Moista za ramiona, odprowadził za powóz i pochylił się, aż ich twarze znalazły się o kilka cali od siebie.
- Zdaje pan sobie sprawę, prawda, że wymalowanie paru gwiazdek na całkiem zwyczajnej miotle nie znaczy jeszcze, że zacznie latać? - zapytał.
Moist spojrzał w jasnoniebieskie oczy, niewinne jak u dziecka - zwłaszcza u dziecka, które bardzo się stara wyglądać niewinnie.
- Wielkie nieba... Naprawdę nie? - zapytał.
Mag poklepał go po ramieniu.
- Myślę, że lepiej zostawić tę kwestię - oświadczył z satysfakcją.
Piekło Pocztowe, dodał(a) reeven
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników