Gry forumowe

Whose Line Is it Anyway? - quiz

Centrum spamerów, trolli i tych, co lubią tracić czas ;)

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Bacha85 » 16 maja 2016, o 23:59

"Bo w polityce, to trzeba mieć jaja, taki "ptaszek" to za mało"
Na krzewie obok, miodowy ptak gniazdo buduje skrzydlaty,
patrząc na niego wspominam, jak zabrałeś mi moje kwiaty" Closterkeller- Cyan

"Så skapte hon mig i ulven grå
Och sade jag skulle åt skogen gå" Garmarna- Vedergällningen
Avatar użytkownika
Bacha85 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 624
Lokalizacja: Opłotki Gdańska
Reputacja: 891

Reklama

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez abigail » 6 cze 2016, o 19:47

...hohp..hop! Juuuury! ;)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez 4jola » 14 cze 2016, o 22:09

No nie wierzę! Takiego samograja, na czasie w dodatku Wam dałam.
Forumie,ty patrzysz i nie grzmisz...
To w takim razie Abi - zadawasz!
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez abigail » 15 cze 2016, o 16:32

dzięki :)

Obrazek
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 15 cze 2016, o 18:24

Brodaty: - Nie miałeś czego na głowę założyć? Penisa se jeszcze na czole przyczep.
Ten obok: - Właśnie!
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez mikowalew » 15 cze 2016, o 18:29

Czarny: to są bowiem dwa nagie miecze które wam będą dane.
Biały ze słoneczkiem: ej o co ci chodzi? Mamy walczyć, tradycyjna wymiana mieczy po bitwie, a tak w ogóle, nie powinieś mieć krzyża gdzieś?
Czarny: Scheise, cały misterny plan w pizdu.
Idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę, idę tam gdzie lubię, nie idę gdzie nie lubię
mikowalew męska
Student Magii
 
Posty: 13
Lokalizacja: Ciecin
Reputacja: 106

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 15 cze 2016, o 18:53

Biały Ritter:
W chlorellę, a chyba otwieracz do konserw w sypialni zostawiłem...
Zakuty łeb:
Kwadratyisz, praktyisz, guuuud...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Corvus26 » 15 cze 2016, o 19:51

Czarny: Czy macie może chwilę aby porozmawiać o Puszkinie?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Bacha85 » 15 cze 2016, o 20:19

[Ten obładowany - myśli] Matko, ale mu pryszcz na gębie wylazł, na samym nosie, ale jak mu o nim powiem, to mnie tylko przez łeb zdzieli... nie będę się narażał.
Na krzewie obok, miodowy ptak gniazdo buduje skrzydlaty,
patrząc na niego wspominam, jak zabrałeś mi moje kwiaty" Closterkeller- Cyan

"Så skapte hon mig i ulven grå
Och sade jag skulle åt skogen gå" Garmarna- Vedergällningen
Avatar użytkownika
Bacha85 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 624
Lokalizacja: Opłotki Gdańska
Reputacja: 891

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez abigail » 21 cze 2016, o 22:26

Nie czekam dłużej...

Corvus - dla mnie jesteś bezkonkurencyjny :)

Zapodawaj... bez zwłoki :)
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Corvus26 » 22 cze 2016, o 08:23

abigail napisał(a):Zapodawaj... bez zwłoki

A właśnie że ze zwłoką ;)
Obrazek
link
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 22 cze 2016, o 12:03

Znowu mu palce odpadna i trzeba bedzie ich szukac po calym pokoju, wirtuoz jeden...
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez abigail » 22 cze 2016, o 12:27

Wiktor: spójrz.. znalazłem G....
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez Corvus26 » 30 cze 2016, o 15:00

Mało propozycji więc dorzucę od siebie:
V: Jak leciał ten kawałek?
E: Domyśl się.

A kolejkę pozostaje mi przekazać Abigail :clap:
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Whose Line Is it Anyway? - quiz

Postprzez abigail » 1 lip 2016, o 02:26

Przykro mi, że o ile dobrze widzę... Cię to nie cieszy... toteż i ja skakać nie będę, ale dziękuję serdecznie a szczerze... swoją drogą wygrałbyś, gdybyś nie zapodawał ;) :)

czynię powinność:

Obrazek
Egzemma.. można ją leczyć objawowo .. ale całkiem pozbyć się - niełatwo... Oj... niełatwo... :(
Avatar użytkownika
abigail żeńska
Elefant Terrrrrrrrrrrrible
 
Posty: 3623
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 3381

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry forumowe

A nad nimi biegł też piąty koń, większy i przezroczysty. Był widoczny tylko dzięki obłokom kurzu i z rzadka błyskowi światła z boku. Tak naprawdę był tym, co powstaje, jeśli zabierze się konia, ale pozostawi ruchy konia, prędkość konia... ducha konia, tę część konia, która ożywa w pędzie wiatru. Tę, która w rzeczywistości jest Koniem.

Łups!, dodał(a) Aiyanna

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników