przez Hashi » 10 maja 2016, o 18:25
Tak więc są dwie możliwości - godzinka jazdy na koniach w Janowie Podlaskim (będziecie wnukom opowiadać, że jeździliście na arabach, jak jeszcze stadnina nie padła...), ale to półkrewki i ceny są 70-80 złotych za godzinę;
albo pojechanie do mniejszej stadninki, z samym tylko oprowadzaniem i pogadaniem z konikami, bez jazdy, ale w tym również ognicho, park linowy i ściankę.
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"