Na zachętę dodaję kilka punktów wstępnego planu sierpniowego weekendu w WPR:
1. szeroka oferta noclegowa: pokoje z łóżkiem, bez łóżka, podłogi, namioty (lub bez namiotów, a co!) przy okolicznym jeziorze (zwanym oczkiem wodnym) z karpiem Frankiem w komplecie

2. duży zielony teren do dowolnego (w granicach rozsądku) wykorzystania. pod to podchodzą też różne zabawy z tym związane, m.in. zaawansowany Jungle Speed
3. planszówki, of fcuking course
4. palenie ofiar na stosie i przy okazji ognisko (as big as my ass - K.) z kiełbaskami. Oki może złożyć podarek dla bogów w postaci warzyw. Dla jeszcze większej rozrywki dorzucamy konkurencję "kto efektywniej powstrzyma Kat od samozapłonu"
5. Zwiedzanie lokalnych atrakcji (miało być z wyłączeniem pruszkowskiego wpierdolu, ale jak Pompiszcze się dopomina..) - Glinki, willa Masy, miejsce morderstwa Kiełbasy itd.
Więcej grzechów na razie nie pamiętamy. Liczymy na Wasze pomysły
