Załatany Bęben

Sabat na Łysej Górze

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Sabat na Łysej Górze

Postprzez Elencza » 2 lis 2012, o 21:51

Mini sabat rozpoczęty, co prawda jedna czarownica jest rodzaju męskiego, ale ja nadrabiam dzielnie za dziewicę, matkę i staruchę ;)

Z Gór Świętokrzyskich pozdrawiają Elencza i Kiniro, może za chwilę wpadnie tu Nieuczesana po klej do protez :twisted:
Nie ma to oczywiście nic wspólnego z przebraniem na jutro :mrgreen:
Ja oczywiście nie pisałam tego posta pod wpływem pysznej wiśniówki domowej roboty prosto z Poznania :D
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Reklama

Re: Sabat na Łysej Górze

Postprzez reeven » 2 lis 2012, o 22:12

no to dobrej zabawy
Trzeba było nie wspominać o wiśniówce :P...oj od jakiegoś czasu chodzi za mną coś mocniejszego...a tu się nawet podzielić nie możecie ;).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Sabat na Łysej Górze

Postprzez Elencza » 2 lis 2012, o 22:41

Spoko, spoko, nie musisz żałować, nie jest mocna, tylko słodziutka.
Kiniro przekazuje, że w Poznaniu ma jeszcze zapas i zaprasza.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Sabat na Łysej Górze

Postprzez emerencja » 3 lis 2012, o 00:32

Elencza napisał(a):ale ja nadrabiam dzielnie za dziewicę, matkę i staruchę ;)


chłe chłe chłe.. nie jest mocna... :twisted: jak się człek czuje jednocześnie dziewicom i matkom... :twisted: (staruchą to owszem i na trzeźwo by uszło w dowolnym rozkładzie, ale jeno z pierwszą ALBO drugą)

gratuluję trunku i życzę zdrowia naszego w gardła Wasze :) !
emerencja
 

Re: Sabat na Łysej Górze

Postprzez Elencza » 23 lut 2016, o 09:20

Nawiązując do tematu - czy jest na tym forum ktoś z Kielc lub okolicy?
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Sabat na Łysej Górze

Postprzez Corvvin » 7 mar 2016, o 20:57

To moja okolica, ja jestem z Ostrowca, góry widzę z okna ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Sabat na Łysej Górze

Postprzez Elencza » 9 mar 2016, o 08:35

Corvvin, Ty przecież w Warszawie siedzisz, a nie w Ostrowcu, jeśli stamtąd góry widzisz, to gratuluję wzroku :mrgreen:
Ja akurat z zupełnie innej strony Kielc mieszkam, ale mam ochotę na wycieczkę na Łysą Górę i szukam pretekstu ;)
A tak na serio, były kiedyś dwie dziewczyny z Kielc na forum, siostry, miałam nadzieję, że umówimy się kiedyś na jakiś minizlocik. Nie udało się niestety, żywię nadzieję, że któregoś dnia wyhaczę "scyzoryka" na forumowym łonie ;)
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Sabat na Łysej Górze

Postprzez Tigi » 9 mar 2016, o 09:17

Krakusy też jakoś daleko nie mają;-) można by coś kiedyś zorganizować:-)
"One can't believe impossible things."
"I dare say you haven't had much practice. When I was your age, I always did it for half an hour a day. Why, sometimes I've believed as many as six impossible things before breakfast.”
Avatar użytkownika
Tigi żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 789
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1513


Powrót do Załatany Bęben

Mort przypomniał sobie rycinę w almanachu swojej babci, między stronami o sadzeniu roślin i o fazach księżyca. Pokazywała, jak Śmierć, Wielki Naprawiacz Krzywd, Przybywa Po Każdego z Ludzi. Oglądał ten obrazek setki razy, kiedy uczył się czytać. Nie robiłby tak silnego wrażenia, gdyby stało się rzeczą powszechnie wiadomą, że ziejący płomieniem koń, którego dosiada widmo, nazywa się Pimpuś.

Mort, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron