Pierwszy Bukowski za mną i jestem pozytywnie(może to źle brzmi odnośnie tego autora) zaskoczony, bo świetnie mi się to czytało. "Listonosz" bo o tym dziele mówię, jest jego pierwszą powieścią, opowiadającą historię pracy na poczcie i życia alter ego autora. Kawał dobrej lektury, w kolejce czekają następne książki.
W tak zwanym między czasie zabrałem się za "Ślepowidzenie" P.Wattsa - kawał dobrego sci-fi, łączący w ciekawy sposób naukę i filozofię(choć patrząc na niektóre działy fizyki, to mało się to od filozofii różni). Opowiada historię związaną z pierwszym kontaktem z obcą cywilizacją. Na ekspedycje zostają wysłani najwięksi eksperci ziemscy i wampir(autor kupił mnie wytłumaczeniem skąd ta ich awersja do krzyży). Książka sama w sobie krótka, ale warta czasu poświęconego na czytanie.
Na jej fali zabrałem się za część drugą "Echopraksja", która jest kontynuacją, choć spokojnie można ją czytać jako osobną książkę, bo wszystko zostaje wytłumaczone na początku, wprowadza ona bardziej nas w świat stworzony przez autora. Powód następnej kosmicznej podróży jest ten sam, obcy, ale cel inni i całkiem inna gama bohaterów, a rozważania są pokierowane pod innym kątem, choć wszystko w gruncie rzeczy jest echopraksją
Coś jeszcze czytałem, ale wyleciało mi teraz z głowy
