O serii książek z Johnnym Maxwellem w roli głównej, Nomach i potencjalnych innych krótkich seriach.
przez Kasia M. » 18 mar 2008, o 17:58
całkiem średnie (może wynika to z mojej ogólnej niechęci do sf). ale myślę, że warto przeczytac, nawet tylko po to, żeby wyrobić sobie zdanie o książce.
ps. na święta wypożyczyłam sobie dwie ostatnie części
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Kasia M. » 25 mar 2008, o 20:49
Sry, że dwa posty pod rząd, ale nikt nie pisze..
Skończyłam Johny i bomba. Najlepsza część z serii

Zdolności Johnego są prawie takie jak Śmierci. Przyjaźnń Johne'go i Kirsty jest taka jak Keitha i Malici z Maurycego. Oprócz tego w całej książce są 'wstawki' jakby żywcem wyjęte z Kota w stanie czystym (ale porównanie mi się udało, nie ma co ;/). pozytywne wrażenia

ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez P.S.Ron » 26 mar 2008, o 09:37
_MaLiNka_ napisał(a):Kurcze Kasia ależ ty tępo narzuciłaś
Dziewczyny - bez inwektyw

Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez szkot » 29 maja 2008, o 19:03
Przeczytałem całą trylogię. Podobało mi się, ale nie było zachwycające. Podobał mi się pomysł z "projektem" i "rozwodem rodziców". Myśle sobie, że jeśli napisałby to ktoś inny to nie zachwycałbym się tym tak badzo, ale jak nazwisko PRathett figuruje to zawsze mam inne nastawienie. Jedynie Warstwy wszechświata jakos mnie nie przekonały.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez 6JeździecApokalipsy » 12 cze 2008, o 16:32
Przeczytałbym, tak z ciekawości, ale w bibliotece nie ma, a z kasą średnio...
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
-
6JeździecApokalipsy
- Mag I stopnia
-
- Posty: 126
- Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
- Reputacja:
0
-
przez Senthe » 28 lip 2008, o 01:09
Hm, przeczytałam "Tylko Ty..." i "Johny i zmarli" - bardziej chyba podobała mi się ta pierwsza. Mocniej ją zapamiętałam, a to za sprawą fajnej pointy (której nie zdradzę tym, co nie czytali) ^^ SF lubię, a Pratchett się w niej ciekawie odnajduje.
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
-

Senthe
- Mag I stopnia
-
- Posty: 179
- Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
- Reputacja:
22
-
przez Herbata » 30 sie 2008, o 21:02
Jestem świeżo po lekturze. Nie jest to jakaś wielka literatura ale calkiem dobrze się czyta. Z czystym sumieniem poleciłabym ją młodszemu rodzeństwu.
Podobało mi się z trzech powodów:
1. Kiedyś, w latach zamierzchłych (tzn.mojej młodości) zagrywałam się podobnymi grami - wtedy jeszcze na automatach.
2. Johny i zmarli kajarzyły mi się z pewnym opowiadaniem Gaimana ("Nagrobek dla wiedźmy"), który obiecał, że wokół niego napisze książkę (czekam z nieciwerpliwością).
3. Ostatnio odkryłam, że fascynują mnie historie wojenne, a konkretniej brytyjskie historie wojenne (to pewnie wpływ mojej koleżanki, która pasjami ogląda serial o dedektywie Foyle'u)
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.
Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"
-

Herbata
- zielony bibliotekarz
-
- Posty: 128
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Reputacja:
15
-
-
przez tter282 » 21 sty 2009, o 16:17
Wziąwszy sobie na ambicję, przeczytałem całą serię o Johnym. Hmmm, jakby to powiedzieć - Terry chyba miał gorsze chwile...
A może trzynaście lat, jak główny bohater miałem tak strasznie dawno, że nie umiem się wczuć
Sorry - nie podnoszę

Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
-

tter282
- Anghammarad
-
- Posty: 1348
- Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
- Reputacja:
369
-

przez szkot » 17 wrz 2009, o 10:03
Dostałem ostatnio całą trylogię, więc w najbliższym zasie przeczytana zostanie

Napiszę wtedy więcej co o tym myślę

Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
Powrót do Trylogie i krótkie serie
-(...) Zwykle skuteczne bywa ucięcie głowy i przebicie serca kołkiem.
-Ale to działa na wszystkich- zauważyła niania Ogg.
-Eee... W Splintzu wampiry giną, jeśli włoży im się do ust monetę, a potem odetnie głowę...
-Czyli całkiem inaczej niż normalni ludzie.- niania wyjęła notatnik.
-Eee... W Klotzu giną , jeśli wetknąć im do ust cytrynę...
-To już lepiej.
-...po wcześniejszym odcięciu głowy. O ile pamiętam, w Glitzu trzeba nasypać im do ust soli, wbić w uszy po marchewce, a potem odciąć głowę.
-Widzę, że odkrycie tego sposobu musiało być bardzo zabawne.
-Za to w dolinie rzeki Ah wierzą,że najlepiej odciąć im głowę i ugotować ją w occie.
Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników