Hej ho, hej ho, na dachy by się szło, hop hop, hop hop, czy pójdzie z nami ktoś?
Trzeba by się tu spotkać w Łodzi.
Zmieniliśmy mieszkanie, juz nie jest tak blisko centrum, ale dojazd na dworzec jak nie taki sam to lepszy. A do centrum nie jest aż tak daleko, kwadrans tramwajem. Anyway, Psie Pole we Wrocławiu było dalej
Come as you areListopad to już raczej za wczesny termin, tym bardziej, że w sumie zajęty. Grudzień lepiej, ale nie wiem czy chcecie grudzień, bo to zawsze święta, prezenty trzeba kupić co powoduje uszczuplenie budżetu, sylwestry i takietam. Ale jak wam pasuje to nam pewnie też. Za to styczeń, moi drodzy, dłużej niż do stycznia zwlekać nie możemy, byłaby to bowiem hańba dla nas i skaza na mymłonie.
Oczywiście warto by było trochę zwiedzić miasto, więc najlepiej to robić gdy zima w pełni, a nie plucha za oknem.
Z dachem oczywiście nie będzie tak różowo, bo zimą jest zimno i mokro i niebezpiecznie, (ale jak ktoś się uprze i bardzo chce zobaczyć jak wygląda Łódz z góry, kiedy brud jest przykryty śniegim... pomyślimy. Tylko jak mi taki ochotnik spadnie z oszronionej drabinki to nie chcę być w jego skórze, nawet jeśli przeżyje upadek)
Spanie jak ostatnio, na karimatkach. Pojemność mieszkania to ok. 10+ (+ zależy od tego ile mebli chce nam się wystawić). Rozrywki też jak ostatnio, czyli coś zwiedzimy na pewno. Może byśmy nawet muzeum odwiedzili? Albo poszli postrzelać się laserami, o tutaj:
http://arena-lasery.pl/system-2/ (nigdy nie byłem, więc nie wiem czy warto, ale pewnie warto spróbować). Albo i jedno i drugie, albo co tam chcecie, albo co tam wymyślimy.
Także tego, kto chce i kiedy może?