Wieża sztuk

Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Twórczość własna naszych forumowiczów

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 16 sie 2015, o 19:21

Fajny toperzyk. A obraczke z czego ma?
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Reklama

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez yaga » 16 sie 2015, o 19:27

cały skórkowy jest, z jednego kawałka, taki pasek ze skrzydełkami na końcach. W jednym skrzydełku jest nacięcie, przez które przewleczone jest drugie i to się tak blokuje
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 16 sie 2015, o 19:37

wypasny i stylowy :) dorob obroze na tej samej zasadzie!
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez shinju96 » 6 wrz 2015, o 21:35

"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez Raven » 7 wrz 2015, o 07:14

Śliczne :) Pisała i słałabym
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 605
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 1265

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez Raven » 7 wrz 2015, o 19:04

Śnieżka po dekapitacji. Miała być z lekkim akcentem ludowym. Cóż... Akcent mi wyszedł, to że japoński to już inna bajka.
http://imgur.com/upFuYa5
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Avatar użytkownika
Raven żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 605
Lokalizacja: okolice Bolesławca/Wrocław
Reputacja: 1265

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 7 wrz 2015, o 19:28

yodosniezka? bardzo ladnie. Chce! :D
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez Ankha-Morpork » 8 wrz 2015, o 21:37

Obrazek

Zobaczcie, udało mi się zrobić najbrzydszą zabawkę dla kota na świecie! :D
"Tacy, co mogą coś robić, powinni wstawiać się za tymi, co nie mogą. A niektórzy muszą przemówić w imieniu tych, co nie mają głosu." - Babcia Obolała, "Wolni Ciut-Ludzie".
Avatar użytkownika
Ankha-Morpork żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 412
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1408

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 9 wrz 2015, o 11:04

Myszka ma dzwoneczek? kotki lubia jak dzwoni ;)

Bransoleta Gosiczki:
http://imgur.com/yM7T7YE

Zakladka z Kreda:
http://imgur.com/Kl7pegl
http://imgur.com/wUXTnfI
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez Ankha-Morpork » 9 wrz 2015, o 15:38

Groszku, nie ma dzwoneczka :<
"Tacy, co mogą coś robić, powinni wstawiać się za tymi, co nie mogą. A niektórzy muszą przemówić w imieniu tych, co nie mają głosu." - Babcia Obolała, "Wolni Ciut-Ludzie".
Avatar użytkownika
Ankha-Morpork żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 412
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 1408

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 9 wrz 2015, o 16:17

nastepnym razem wetknij cos dzwoniacego. Ja uzywalam kolorowych tycich zamknietych. Groszowa sprawa, a daje duzo radochy. Dobrze tez wszyc piorka zamiast ogonka. Tylko musisz odczynic w sklepie macanie, nie wszystkie wytrzymuja drapanie i slinienie. Albo chociaz podszyj folia po czypsach. Podnieca i koty i dzieci :D
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez shinju96 » 9 wrz 2015, o 20:47

Jako zadowolony nabywca - reklamuję bransoletkę :D
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez shinju96 » 10 wrz 2015, o 18:21

Nie wiem co mnie tak na te paski wzięło. Brak weny.

http://i.imgur.com/wEgShyN.jpg
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Avatar użytkownika
shinju96 żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 756
Lokalizacja: Poznań
Reputacja: 1824

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 10 wrz 2015, o 18:35

Fajniutkie zakładeczki:)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Nie na kartce czyli rzeczy naszymi rękami wykonane

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 10 wrz 2015, o 19:39

shinju96 napisał(a):Jako zadowolony nabywca - reklamuję bransoletkę :D


No. :P

A to nie sa dyndalki do kartek?
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wieża sztuk

— Przyznam uczciwie, że nie mogłem znaleźć żadnego sensu w całym tym interesie. Krzyki, rażenie, wściekanie się bez przerwy… Nie wydaje mi się, żeby komukolwiek sprawiało to satysfakcję. Ale najgorsze… Wiecie, co było najgorsze? Najgorsze było to, że kiedy ktoś przestał razić gromami, ludzie odchodzili i zaczynali czcić kogoś innego. Nie do wiary, prawda? Mówili przy tym: „Życie było o wiele lepsze, kiedy częściej kogoś poraziło” albo „Gdyby bóg częściej raził, ulice byłyby bezpieczniejsze”. Tymczasem naprawdę działo się tyle, że jakiś pechowy pasterz, który przypadkiem w czasie burzy znalazł się w niewłaściwym miejscu, obrywał zabłąkanym piorunem. A potem kapłani mówili: „No tak, wszyscy wiemy, co wyprawiają ci pasterze, prawda, a teraz bogowie się rozgniewali i przydałaby się nam większa świątynia, uprzejmie dziękujemy”.
— Typowe kapłańskie zachowanie — prychnął dziekan.

- Bóg ewolucji

Ostatni kontynent, dodał(a) Rafiks

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron