... i niekoniecznie o fantasy...
przez tter282 » 22 paź 2009, o 19:35
się z innym autorem - S. Kingiem.
"Carrie" - zdecydowanie polecam, zaś Stefan wielkim pisarzem jest i basta!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
-

tter282
- Anghammarad
-
- Posty: 1348
- Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
- Reputacja:
369
-

przez mollu » 23 paź 2009, o 07:55
4jola napisał(a):Wstyd się przyznać,ale zaczynam "Świat finansjery".Boże,jaka ja opóźniona jestem przez te wyjazdy!
oj nie przejmuj się ja jeszcze też nie czytałem

teraz sobie kończę Wyprawę czarownic

-

mollu
- Student Magii
-
- Posty: 39
- Lokalizacja: Polkowice
- Reputacja:
0
-
-
przez Gutex » 23 paź 2009, o 19:50
ja "Świata Finansjery" jeszcze nie mam i nie mogę nigdzie dostać "Wolnych Ciut Ludzi"(nigdzie czyli w żadnej księgarnii a nie na Allegro)
-
Gutex
- Student Magii
-
- Posty: 62
- Reputacja:
10
-
przez jaro_gryf_666 » 23 paź 2009, o 22:40
nie mogę nigdzie dostać "Wolnych Ciut Ludzi"
To może przerzuć się na poszukiwanie "Wolnych Ciutludzi" ? Bo z tego co widzę, to na allegro pojawił się dość tani egzemplarz...
Aktualnie jestem w trakcie czytania "Kosiarza" - świetnie się zapowiada

Zwłaszcza magowie usilnie próbujący ostatecznie uśmiercić swojego kolegę po fachu

NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
-

jaro_gryf_666
- Hiszpańska Inkwizycja
-
- Posty: 1291
- Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
- Reputacja:
660
-


-
przez Gutex » 24 paź 2009, o 19:27
Jeśli podoba ci się Znaczy Kapitan to polecam resztę cyklu czyli"Szamana Morskiego" i przede wszystkim "Kapitana Kapitanów".
-
Gutex
- Student Magii
-
- Posty: 62
- Reputacja:
10
-
przez tter282 » 25 paź 2009, o 10:04
Szamana mam i czytuję raz na 2 lata,
Kochaaaaana moja, toż to dobry wybór, że zacytuję Eustazego. Przez Borharta mało do na WSM nie poszedłem!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
-

tter282
- Anghammarad
-
- Posty: 1348
- Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
- Reputacja:
369
-

przez tter282 » 26 paź 2009, o 09:12
czytam 4 raz Krzyżaków
O, i to jest dobra myśl, czyli sięgnięcie po klasykę. Skończyłem lekturkę i rozglkądałem się po półce, cóżby ująć w dłoń.
Henio, jakkolwiek jego maniera tworzenia postaci z papieru irytuje, jednak wielkim pisarzem był i basta. Nie sposób patrzeć na jego dzieła pomijając fakt, iz "ku serc pokrzepieniu" były pisane, a przyjąwszy do siebie tą prawdę, czytelnik daje się wciągnąć wraz z kopytami.
Ogniem i Mieczem zacząć czas. Dzięki Corv za podpowiedź

Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
-

tter282
- Anghammarad
-
- Posty: 1348
- Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
- Reputacja:
369
-

przez Arvika » 26 paź 2009, o 20:04
tter282 napisał(a):Ogniem i Mieczem zacząć czas.
Ja tam wolę Pana Wołodyjowskiego, takie romansidło sympatyczne.
A ja jakiś czas temu pożarłam Belgariadę i kawałek Malloreonu Eddingsa, ale, że czytanie z komputera przebiega u mnie w cyklu epizodów i remisji (przypomina mi się, że mogę przeczytać co chcę i przez tydzień, no może dwa, czytam ile wlezie, a potem mam oczy tak strasznie zmęczone, że z nagła na jakiś czas przestaję) i teraz szukam zgubionej końcówki. Gdzie skapitulowałam ostatnio?
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
-

Arvika
- Królowa Ynci

-
- Posty: 1748
- Reputacja:
1733
-






-
przez Eoren » 27 paź 2009, o 17:17
Chwała Bogu,za brak laptopa.Miłego czytania ciepłej,szeleszczącej,unplugget książki.
"Świat Finąsjery"(tak z francuska)celebruję dalej.
Gorzej jeśli to co najlepsze egzystuje (w moim przypadku) głównie w formie elektronicznej...
A poza tym dalsza kontemplacja Pratchetta i nadrabianie zaległości zostały brutalnie przerwane przez bezlitosne realia lektur maturalnych. No i trzeba porzucic Discworld dla (aniechtoprzypadkowefluktuacjewkontinuumczasoprzestrzennym)... Przedwiośnia.
Ale wiecie co? Może jeszcze nie dzisiaj...

PS. Siekniewicz znany, lubiany i o wiele lepiej mi się czytało niż np. Lalkę (Rarkę

) albo Lorda Jima, których zdzierżyc po prostu nie mogłam.
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Poczerniała mosiężna płytka głosiła, że mieszka tu Igneous Cutwell, doktor nauk magicznych (Niewidoczny Uniwersytet), Mistrz Nieskonczonościy, Ośwyecony, Mag Xsiążąt, Strażnik Śwyętych Portalyj, jeśli nieobecny, proszę zostawić pocztę u pani Nugent, dom obok.
Należycie poruszony i z mocno bijącym sercem Mort uniósł ciężką kołatkę w kształcie obrzydliwego gargulca z solidnym żelaznym pierścieniem w pysku. Zastukał dwa razy.
Z wnętrza dobiegły nerwowe odgłosy, jakie w mniej godnym domostwie mogłyby sugerować, powiedzmy, że ktoś upycha w zlewie brudne talerze i nerwowo sprząta pranie.
W końcu drzwi otworzyły się, powoli i tajemniczo:
- Fofinieneś udafać, że jesteś fod frażenieł – odezwała się kołatka uprzejmie, choć z powodu pierścienia trochę niewyraźnie. - Użyfa fielokrążkóf i kafałka sznurka. Nie radzi sobie z zaklęciałi otfierania.
Mort spojrzał na wyszczerzony metalowy pysk. Pracuję dla szkieletu, który umie przechodzić przez ściany, powiedział sobie. Czy coś jeszcze może mnie zaskoczyć?
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników