Ja będę, sushi jeść nie będę :p oj, a liczyłem, że odzyskam pieszczochę :C
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Mój mózg został ostatecznie zniszczony przez film z motywem miotacza ognia z waginy. Na szczęście sushi i towarzystwo wynagrodziło paniczną ucieczkę szarych komórek w okolice łokci.
Słuchaj uważnie co ci radzą a potem i tak rób jak chcesz
Dzięki wszystkim za przybycie, za ogarnięcie po imprezie (bo w sumie musiałem tylko naczynia zgarnąć ze stolika i sprzątnięte, nawet nóż ktoś umył ) i za wytrzymanie przez dwa złe filmy i jeden krótkometrażowy polecam się na przyszłość!
[edit] Jeśli komuś się podobała muzyka z Kung Fury, to:
Wracając od Flega postanowiłem spróbować skrótem wskazanym przez GPS. Zaprowadziło mnie na jakiś uniwersytecki kampus chyba politologii, jednak niestety zamknięty od przodu straciłem te 5 minut które miałem zaoszczędzić na wracanie tą samą trasą. Swoją drogą jakby ktoś chciał się włamać do budynków politologii w nocy to służę pomocą . Widziałem po drodze też coś łasicowatego.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?
Dzięki za spotkanie. Szpaczku, numer konta poproszę, co by za pizzę przelać złotóweczki.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
ej kto idzie na Dni Fantastyki? Ja pewnie będę tam jechał autem w sobotę, bo w nocy będę musiał się zmyć na jakiś czas, więc mogę kogoś zabrać. Ktoś chętny?
Err, uhh, hush up little girls. A lot of cats have that name.
Mam w niedzielę egzamin i do tego dnia jestem kompletnie niedostępny.
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.
Jak zdążę pozałatwiać kilka spraw to się mogę w sobotę od razu po pracy wybrać i byłbym wtedy na 17. W niedzielę chyba będę mógł być na cały program. Powiedzcie mi tramwajem trzeba do samiuśkiej pętli dojechać?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?
Najprawdopodobniej będę na całe 3 dni. Ktoś będzie też nocował na miejscu?
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
Ja bede na całą sobotę plus może w niedziele. Prawdopodobnie zjawię się autem
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza.. - "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza.. - "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Każda knajpa w multiversum dysponuje podobnym zestawem: półkami lepkich butelek o dziwacznych kształtach, zawierających nie tylko płyny o egzotycznych nazwach, często zielone albo niebieskie, ale też rozmaite przedmioty, do przechowywania których zwykłe butelki by się nie zniżyły. Na przykład całe owoce, gałązki, a w ekstremalnych przypadkach nawet nieduże utopione jaszczurki. Nikt nie wie, dlaczego barmani trzymają je w takich ilościach, zwłaszcza że wszystkie te napoje smakują jak melasa rozpuszczona w terpentynie. Istnieje hipoteza, że marzą o dniu, kiedy ktoś wejdzie z ulicy, zamówi Brzoskwiniowy Kordiał z Aromatem Mięty i w ciągu jednej nocy lokal stanie się miejscem, gdzie Wypada Bywać.