flegmatyk napisał(a):A ja znalazłem w centrum taniej książki taką perełkę.
Tandetna okładka? Jest. Cyberpunk? Jest. W sumie czyta się dość przyjemnie, chociaż mam wrażenie, że niektóre rzeczy zostały trochę po taniości ominięte (niektóre sceny walki są przedstawione jako "stało się nagle, nic nie pamiętam, obudziłam się i dookoła są trupy") plus tłumaczenie czasem przypomina lektora z TVPAle generalnie czyta się lajtowo i jest całkiem ok.
Powiem wam, że wczoraj skończyłem drugą część ("Czarny kodeks"), i bardziej mi się podobała. Fajny świat, "dzika technologia", eksperymenty biologiczne, voodoo... rozkręca się, mogę polecić


