Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
przez Esme » 12 maja 2015, o 10:43
Nooo, mój kalendarz mowi że dzisiaj jest 12-ty

Będziesz?
A, taki szczegol, Coffee Heaven się przebrandowalo na Costa Coffee, ale miejscowka oczywiscie ta sama.
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
-

Esme
- Student Magii
-
- Posty: 94
- Reputacja:
267
-

przez Esme » 15 maja 2015, o 14:46
Dołączam się do podziękowań. Lepiej późno niż wcale - fajnie było Was poznać (niektórych dłużej, a niektórych... hmm.. krócej

)
Dicey Reilly napisał(a):Strzelam datą: 22 albo 23 maja. Wstępnie za / przeciw?
A co z tym tematem robimy? Jak dla mnie 22 albo 23 maja w godzinach popoludniowo/wieczornych nadal jest OK. A dla was? (wersja dla Dzona: mówimy o przyszłym piątku względnie o sobocie w przyszłym tygodniu

)
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
-

Esme
- Student Magii
-
- Posty: 94
- Reputacja:
267
-

przez Esme » 15 maja 2015, o 19:07
Może być sobota

Tylko jak dla mnie popoludnie/wieczór, tzn. tak gdzieś od 16:00-17:00 w dół, OK?
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
-

Esme
- Student Magii
-
- Posty: 94
- Reputacja:
267
-

przez Esme » 22 maja 2015, o 06:47
No tak, weszłam spytać co robimy z jutrem, ale przeczytałam post Dicey w marudniku i wychodzi mi, że raczej jutro przekładamy na kiedy indziej... Dobrze mysle?

Dicey, kuruj się!
"Trudno określić jego wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miał jakieś siedem tysięcy lat."
-

Esme
- Student Magii
-
- Posty: 94
- Reputacja:
267
-

Powrót do Załatany Bęben
Bethan sprawdzała półki po drugiej stronie. Nagle roześmiała się.
- Patrzcie tylko! - zawołała.
Dwukwiat popatrzył. Dziewczyna trzymała w ręku... To była mała chatka góralska, cała wysadzana muszelkami; na dachu (który otwierał się, oczywiście, żeby w domku można było chować papierosy, a przy tym grał prostą melodyjkę) ktoś wypalił napis „Szczególna Pamiątka”.
- Widziałeś kiedy coś podobnego? - zapytała.
Dwukwiat pokręcił głową. Otworzył usta.
- Dobrze się czujesz? - zaniepokoiła się Bethan.
- To chyba najpiękniejsza rzecz, jaką w życiu widziałem – szepnął.
Blask fantastyczny, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników