Wózek Dibblera

rękoczyny: czapy uszate

Kiełbaski, paszteciki i nie tylko.
Tutaj znajdziesz wszystko, co chcesz (lub jeszcze nie wiesz że chcesz) kupić. Najlepsze ceny (i gardło tym sobie podrzynam!).

Re: rękoczyny: czapy uszate

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 13 kwi 2015, o 17:51

Doniu, nie tu wkleilas;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Reklama

Re: rękoczyny: czapy uszate

Postprzez Detrytus » 13 kwi 2015, o 17:52

One size fits all!
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: rękoczyny: czapy uszate

Postprzez Lareth » 13 kwi 2015, o 18:04

To ma być prezent-niespodzianka, więc ciężko mi gonić ją z miarą...
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtan!!!
Wolność dla macków!!!
Avatar użytkownika
Lareth męska
Student Magii
 
Posty: 67
Lokalizacja: Gród Kraka
Reputacja: 379

Re: rękoczyny: czapy uszate

Postprzez yaga » 14 kwi 2015, o 14:40

poradzimy cóś bez ganiania z miarą.
(pojawi się priv ze strategicznymi pytaniami, jak tylko się ogarnę.)
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: rękoczyny: czapy uszate

Postprzez Lareth » 14 kwi 2015, o 14:54

Ok :)
Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtan!!!
Wolność dla macków!!!
Avatar użytkownika
Lareth męska
Student Magii
 
Posty: 67
Lokalizacja: Gród Kraka
Reputacja: 379

Poprzednia strona

Powrót do Wózek Dibblera

- Chce pan, tego...żebyśmy go zaatakowali? spytał nieszczęśliwy gwardzista.
(..)- Oczywiście idioto!
- Ale tego...On jest tylko jeden...- zauważył dowódca.
- I jeszcze się uśmiecha- dodał któryś z jego ludzi.
- Pewnie lada chwila zacznie się huśtać na kandelabrach- uzupełnił jego kolega.- I kopnie stół, i w ogóle.
- Przecież nie jest nawet uzbrojony!- wrzasnął Wonse.
- Tacy są najgorsi- stwierdził ze stoickim spokojem czwarty gwardzista.- Skaczą na bok, widzi pan, i łapią miecz wiszący nad kominkiem.
- Właśnie. A potem dźgają człowieka krzesłem.
- Tutaj nie ma kominka! Nie ma miecza! Jest tylko on! Bierzcie go!
Dwóch gwardzistów ostrożnie chwyciło Vimesa za ramiona.
- Nie będziesz próbował bohaterskich sztuczek?- upewnił się szeptem jeden z nich.
- Nie wiedziałbym nawet, jak zacząć.
- Acha. To dobrze.

Straż! Straż!, dodał(a) reeven

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron