Dyskusje nieaktualne, spełnione prośby o pomoc itepe, czyli co się działo kiedyś na forum.
przez Eoren » 19 wrz 2009, o 09:35
Rudko, weź nam oblicz jakie są szanse, że spontanicznie pojawi się na forum co najmniej 21 osób w tym samym czasie... jak będziemy miec trochę szczęścia to może wyjdzie jedna na milion:P
PS. 4jola, jak będziesz sobie chciała pokrzyczec to zawsze JESTEM GOTOWA CI POMÓC!

THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

przez Eoren » 19 wrz 2009, o 16:19
mamy 200 użytkowników a udziela się może 20 bo to są ciągle te same osoby
czyli na 21 nie mamy szans...
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

przez Eoren » 7 paź 2009, o 16:59
Tak sie dzisiaj spojrzałam na ten temat i pomyślałam: tak dobrze żarło i zdechło

da radę coś jeszcze z tym zrobic?
THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

przez Eoren » 10 paź 2009, o 14:47
Czekamy,aż się "samo zrobi".
Wiem. Tylko, że jeszcze jakoś nigdy nie zaobserwowałam żeby coś się "samo robiło" (z wyjątkiem bałaganu i chomików).
Sama jestem ciekawa,co może nas zapędzić przed kompa w takiej ilości.
Darmowe piwo? Ale aż tak bardzo mi zależy żebym stawiała dla 21 osób:D
Więc czekamy i "niech się stanie", tak tylko sobie myślę, że nawet jeżeli się uda spontan to z moim szczęściem mnie wtedy akurat nie będzie...

THERE IS NO JUSTICE. THERE IS JUST ME.
"Outside of a dog, a book is man's best friend. Inside a dog, it's too dark to read."
-

Eoren
- Bibliotekarz
-
- Posty: 1645
- Lokalizacja: Nałęczów...KRK
- Reputacja:
362
-

Powrót do Cmentarz Pomniejszych Bóstw
Powietrze w rozkołysanym powozie zyskiwało wyraźną osobowość. Magrat pociągnęła nosem.
- Przecież całkiem niedawno Esme przewijałam.
Po bezowocnych badaniach dziecka zajrzały pod siedzenie. Spał tam Greebo z wyciągniętymi w górę łapami.
- To do niego podobne- stwierdziła niania. - Nie minie otwartych drzwi, żeby nie zajrzeć do środka. Kochany kotek. I lubi być blisko mamusi.
- Otwórzmy okno - zaproponowała Magrat.
- Deszcz dostanie się do środka.
- Ale zapach się wydostanie.
Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników