Gry tematyczne

Opowieść :D

Jeśli nawet bawić się chcesz po pratchettowsku

Re: Opowieść :D

Postprzez hary0685 » 15 sty 2015, o 20:05

wziął i poszedł
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Reklama

Re: Opowieść :D

Postprzez yaga » 15 sty 2015, o 20:25

na alegoryczne piwo.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Opowieść :D

Postprzez hary0685 » 15 sty 2015, o 21:40

Spotkał tam wielu
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Opowieść :D

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 sty 2015, o 21:48

bohaterskich bohaterów, pandę
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Opowieść :D

Postprzez Dicey Reilly » 16 sty 2015, o 22:31

(jak to wszystko ostatecznie się ładnie układa...)

Klejenie XVIII

- Zima nadchodzi! - rzekł zielonkawy gnom-koneser, wcinając wołowy parkiet z desek sosnowych - W sumie smakuje jak kurczak z sosem słodko-kwaśnym w torebce z biedronki, w której były wcześniej znoszone trampki.

Zapach rzeczonych trampków doprowadził go WPROST, ale i w lewo, gdyż był to ten typ co to wie lepiej. Skołowany bohater, nie mając nic do stracenia, postanowił uruchomić GPSa i wylądował w obwodnicy, chociaz inaczej można by powiedzieć, że rymsnął w nią z półobrotu niczym kawałek truskawki obrotowym kopniakiem ognistej malinki polanej sosem czekoladowo-azbestowym o posmaku jagodowym. Ten smak wędrował wzdłuż przewodu pokarmowego, ale nieopatrznie dotarł do punktu G, przez co był bardzo zaniepokojony. Jednakże to pomogło mu odkryć płaskość swego jestestwa na tle wypukłej kuli ziemskiej, na krańcowym obszarze wyobraźni i jeszcze kawałek dalej. Ale nie pomagał mu fakt, że komary gryzły szczypcami i kombinerkami.
- Skąd je wzięły? - z nienacka odparły pozostałe, ignorowane owady, domagające się uwagi. - Dlaczego tylko komary mają bronie, a my tylko po trzepaczce i żelaznej patelni? Kategorycznie żądamy natychmiast dostępu do broni!
- Bronia pokaż się! - palnął ktoś sprytny, ale nie wziął pod rękę swą wiadra zwanego też "wymborkiem" i fiknął je w krzoki, składające się głównie z ostów, cierni i jeży. Jeżyny w tym roku są wyjątkowo wielkie w porównaniu do świętojanek.

- Ile razy mam myć słoiki zanim powstanie w nich nowe smarowidło idealne na szczury, bo maść nie była testowana? Za co wdzięczne tu już jest żeby nie przeklinać jak zawsze siarczyście! Motyla noga - powiedział gnom - że tak naprawdę jest ten tylko się dowie kto dzięcieliną pała!
Pałanka nie wchodziła, ponieważ za długa była jej niewymierna, jak zwykle w co drugie święto żydowskie po pełni księżyca, jemu zaczeła cieknąć ślinka spływająca po plecach i poczuł dreszcz... Bardzo miły dreszcz na samą myśl o hodowli bojowych eukaliptusów skąpanych poranną rosą. Reczona hodowla odnosiła znaczące sukcesy w tańcu z giazdami*.

*giazdy to skrzyżowanie zielonej pleśni i niebieskiego bzu oraz glizdy z gnidą.

Ni z owąd coś huknęło, natenczas grupa cymbalistów, wielupohukujących jak nie przymierzając obuwie damskie rozmiar 48, numer mniejsze niż rozmiar kajaka, rechoczące niczym traktor albo nawet zaporożec, jednym ruchem zaprzęgła go i popatajała w siną dal.

A tuż za horyzontem pojawił się Wielki Aleksander, zauroczony bardzo Wielką Stopą obutą w zamszowe czółenko w kolorze bladobladym. Urok działał jeszcze, gdyż jego sumiasty wąs zaplątał się rozkosznie. Wtem Panna spłoszona, zgrzebło wyciągnąwszy zgrabnie przeczesała wąsa Pana i odkryła swoje dźwięki, nie mylić z melodią namiętności. Piękna wiolonczelistka zaczęła wydmuchiwać nos w melodię Hejnału Mariackiego albo w chusteczkę.
- Z boku po lewej to układ, że hejhej: ja i mój JJ, buchaj, ogniu! kotle, wrzej! ojej, ojej, ojej - zakrzyknęła panna i zemdlało dziewcze wprost na wrzos i wyprost, zaliż byłby tojesiopłon kolcolisnty pręgowany? - Ajajaj! Jeszcze tylko dwie piosenki i Puerto Rico zdobyte. A potem to już tylko kurz, łzy i ostrygi. Hiszpañska gitarra, Marlenka i ostatecznie zdobyta panienka!

Robi się naprawdę zręcznie niezręcznie, toteż Abanahaczi wziął różowy lakier do paznokci i popatatajował na koniu w stronę słońca! Ale to nie był czas na podróże, ani na manicure. To był czas odawgi i spleśniałych kanapek z Enterococcus faecalis, czyli z zaklęciem powodującym niepohamowaną chęć do skorzystania z dobrodziejstw magicznej księgi rozkoszy - księgi kucharskiej odziedziczonej od Niani Ogg. Ale czym byłaby Niania bez skojarzeń, bez nich nie potrafiła żyć, mimo szczerego ubolewania ale jednak się umalowała, uczesała, obcieła paznokcie w ostre szpony, podrapała się nimi, po czym zakleiła powstałe rany kawałkiem srebrnej taśmy makgajwerki. "Tylko jeża przelecieć czy aby nieranny."
- I wtedy się rozległ dzwonu dźwięk a z nieba pan mi spadł. - powiedziała pani, leżąc w pozycji lekko naleśnikowej, czyli takiej, która nadaje się do rolowania liści tytoniu na rozgrzanym, wilgotnym dziewiczym mymłonie marki "Rollnick". A sam Pan ją w dłonie chuchać i dmuchać i kuć póki z pustego w próżne i koniom lżej.

Sprzedam stare bataty! Takie porywające hasło wydrukowano na wszystkich t-shirtach oraz ineksprymablach, rodem z filmów pirackich, w których trzymano ruchomości i nieruchomy statek. Tym statkiem był bardzo zainteresowany armator LEGO Jacka Sparrow'a w stroju królowej PierreTTe Nick;) Tak to chyba leciało w dawno zapomnianej Opowieści. Na szczęście Opowieść jest ponadczasowa. A poza tym nigdy, ale to przenigdy, Opowieść nie może wypowiedzieć sensownego zdania, bo musiałaby się ugryźć we własne ucho, którego oczywiście nie da się znaleźć, aczkolwiek jednakże podówczas który jest, ale go nie ma bo wziął i poszedł na alegoryczne piwo. Spotkał tam wielu bohaterskich bohaterów, pandę

Obrazek
Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
Avatar użytkownika
Dicey Reilly żeńska
Kwestor
 
Posty: 2412
Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
Reputacja: 2500

Re: Opowieść :D

Postprzez Dżon » 16 sty 2015, o 23:05

, która w wolnych chwilach, hobbystycznie zajmowała się wymieraniem;
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Opowieść :D

Postprzez hary0685 » 12 lut 2015, o 18:48

aczkolwiek nie było
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Opowieść :D

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 lut 2015, o 19:27

to jej ulubione zajęcie.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Opowieść :D

Postprzez hary0685 » 12 lut 2015, o 19:35

Owa panda w
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Opowieść :D

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 lut 2015, o 19:39

40% była
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Opowieść :D

Postprzez hary0685 » 12 lut 2015, o 20:38

zdrową pandą, a
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Opowieść :D

Postprzez tomek » 12 lut 2015, o 20:43

w 60% orangutankiem
tomek męska
Student Magii
 
Posty: 31
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 81

Re: Opowieść :D

Postprzez hary0685 » 20 lut 2015, o 23:05

, ale trochę chorowała
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Re: Opowieść :D

Postprzez Donius » 24 lut 2015, o 17:48

po konsumpcji bananów.
"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Avatar użytkownika
Donius żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 171
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 477

Re: Opowieść :D

Postprzez hary0685 » 24 lut 2015, o 19:40

Banany te bowiem
- Vie pan, że innym określeniem ikonografa byłby "fotograf"? Od latacjańskiego słova "photus", które oznacza..
- "Skakać dookoła jak wariat i rozstawiać wszystkich po kątach, jakbyś był właścicielem"? - spytał William.
Avatar użytkownika
hary0685 męska
Wampirzy Fotograf
 
Posty: 2616
Lokalizacja: okolice Wroclove
Reputacja: 4184

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry tematyczne

To dyskryminacja seksualna. Dają ci dziewczyńskie prezenty tylko dlatego, że jesteś dziewczyną.

Dobry Omen, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron