Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 15 lut 2015, o 22:43

NDR napisał(a): skrzypi. Leć na biegun

Zwłaszcza pod butami, jak dobrze przymrozi.

No dobra, Dysk nie tylko przemierza liniowo przestwór uniwersum, ale i kręci się wokół własnej osi, przebiegającej przezeń centralnie, prostopadle do 'płaszczyzny' dysku.

Co nie uzasadnia jednak tak do końca nazwania środkowego jego obszaru 'Osią'. Zaznaczmy od razu, że celem tego, co poniżej, jest jedynie skłonienie czytelnika do refleksji nad znaczeniem słów.

Oryginalnie, w Discworld, 'Hub' oznacza górzysty obszar centralny z kulminacją Cori Celesti w samym - jego i Dysku - środku. Skoro chodzi o obszar geograficzny, siłą rzeczy względnie rozległy, to nazwanie go 'Oś' może budzić wątpliwości: w polskim 'oś' oznacza albo koncept matematyczny (nie mający 'powierzchni') albo element konstrukcyjny (który zasadniczo również nie jest postrzegany jako 'powierzchnia'). Metaforyczne użycia 'osi' również nie wiążą się z podawaniem wartości w metrach kwadratowych (np. 'państwa Osi'). Dlatego 'oś' nie jest używana w nazwach obszarów. Jedynie ciekawostką są wsie Oś i Osie - ale pierwsza nazwana została tak dopiero po 1945 - prawdopodobnie ze względu na jej wybitnie podłużny kształt (typowa ulicówka), a druga oznacza rzeczownik odprzymiotnikowy l. poj. r. nijakiego derywowany od 'osika' (chodzi o drzewo :D ).

Natomiast angielskie 'hub' nie oznacza tego, co w polskim rozumiemy pod pojęciem 'osi': oś matematyczna to w angielskim 'axis', a oś mechaniczna to 'axle' - można jeszcze dorzucić 'spindle' ('trzpień', 'oska'). 'Hub' ma nieco inne znaczenie: owszem może oznaczać centralną część elementu wirującego wokół własnej osi - ale właśnie nie samą (matematycznie 'dążącą do zera') oś ani jej wymierny mechanicznie element w większości niewidoczny, bo zasłonięty przez 'hub' jeśli spojrzeń nań en face. W rowerze 'hub' to 'piasta', a w samochodzie - 'łożysko' (lub 'piasta'). Dodatkowo cechą 'hub' jest zwiększanie się jego wysokości (grubości) w miarę zbliżania się do jego środka - co idealnie pasuje do 'Hub' na Dysku - ale ma się nijak do jakiejkolwiek 'osi'. Czyli: oś łączy się z piastą - a więc są to dwa różne elementy i koncepty. Ponadto 'hub' oznacza obszar o największym stopniu natężenia pewnej aktywności (duże firmy kurierskie działają w oparciu o 'hubs' - paczka z Opola do Szczecina jedzie przez Warszawę) i przez to o największym stopniu ważności - co też ma sens w odniesieniu do masywu centralnego w dyskowym 'Hub', bo tam przecież urzędują tamtejsi bogowie. W tym sensie 'hub' to 'centrum logistyczne' a. 'przeładunkowe'; można by też rozważać użycie słowa 'gniazdo'.

Tak więc dyskowy 'Hub' można by nazwać np. 'Masywem (Rejonem, Obszarem) Centralnym', 'Centrum', 'Środkiem', czy choćby i 'Gniazdem' czy 'Łożyskiem'. Wówczas też można by poruszać się na Dysku 'dośrodkowo' i 'odśrodkowo' - a nie, bezsensownie, 'doosiowo'.

Taka refleksja..
;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez NDR » 17 lut 2015, o 21:07

Chyba nieco przesadzasz...
Sięgając do informatyki: 'hub' to coś centralnego. Element, z którego rozchodzą się poszczególne elementy zbudowanej sieci. W przypadku Dysku takim elementem jest Dunmanifenstein, siedziba bogów. Na prawdę, nie ma co sie czepiać semantyki, książki Sir Terry'ego (sławetny apostrof :D )są po to, żeby się nimi dobrze bawić, a nie doszukiwać się potknięć i nieścisłości. Z resztą, jak można doszukiwać się wyżej wymienionych, kiedy ideą spajającą cały Dysk jest Narrativum? I Magia.

Daj na luz, przeczytaj i nie próbuj dopasować wszystkiego do istniejących pojęć, wtedy to o wiele ciekawsza zabawa :D
+++ Hora Ad Poenam Exigendam +++
Avatar użytkownika
NDR męska
Mag I stopnia
 
Posty: 167
Lokalizacja: Warszawa, Grochów
Reputacja: 431

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 17 lut 2015, o 22:03

'Dunmanifestin' to budowla na szczycie Cori Celesti, w której przemieszkują tamtejsi bogowie. 'Hub' jest nazwą obszaru rozleglejszego niż Cori Celesti.

Semantyka Pratchetta w Discworld jest wporzo :D

Ja tylko patrzę, jakim uległa przekształceniom w Świecie Dysku. Takie mam hobby :D

Magię uznaję tylko w egzegezie R.G. Collingwood'a - a więc będącą niejako zaprzeczeniem tej, którą stoi fantasy.

Na koniec refleksja: na luzie daleko się nie zajedzie :mrgreen:
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez NDR » 17 lut 2015, o 22:30

Stanisław Ssakmorski napisał(a):'Dunmanifestin' to budowla na szczycie Cori Celesti, w której przemieszkują tamtejsi bogowie. 'Hub' jest nazwą obszaru rozleglejszego niż Cori Celesti.

Widać, że masz za sobą "Kolor magii" i "Blask Fantastyczny". Temat znienawidzonej przez Ciebie Osi został po tych książkach zarzucony. Fani Dysku zaakceptowali geografię i zasady mechaniczne i jakoś sie (przez kolejne 38 książek) o to nie spinają.
Stanisław Ssakmorski napisał(a):Semantyka Pratchetta w Discworld jest wporzo :D

Cieszę się, że Ci się podoba. Tylko nie musisz się na siłę czepiać tłumaczeń. Co byś wolał: sierżant Średnik, czy może sierżant Jelito? Twórczość STP jest przeznaczona raczej dla ludzi o IQ powyżej przeciętnej, więc bez problemu dostrzegą gry językowe. I najpewniej się przy nich uśmiechną. Nie ma sensu czepialstwo, bo, mimo całej Twojej wiedzy, fajnie zaprezentowanej, nic na tłumaczenie nie poradzisz. A skoro podoba się większości fanów, to...
Lepsze jest wrogiem dobrego.
Stanisław Ssakmorski napisał(a):Magię uznaję tylko w egzegezie R.G. Collingwood'a

Najgłębsze wyrazy współczucia za tak wąskie spojrzenie. Wszak literatura fantasy magią (i mieczem) stoi, takie podejście pozwala mi sądzić, że Twoja znajomość tego gatunku jest mocno ograniczona. A nawet jeśli nie, to ograniczona jest Twoja tolerancja na twórczość...
Stanisław Ssakmorski napisał(a):na luzie daleko się nie zajedzie

Byłbyś zaskoczony, jak wiele można zdziałać z silnikiem, zostawiając go na biegu jałowym. Kolejny przykład frazesów, które nie maja poparcia w rzeczywistości. Uprzedzając Twoją ewentualna ripostę: jeździłem niejednym samochodem, na niejednym silniku, rozebrałem i złożyłem wiele wyżej wymienionych (i silników i samochodów) więc trochę się na tym znam. Może nie posługuję się tak widowiskowo naszym rodzimym językiem, ale staram się mówić (i pisać) o tym, o czym mam pojęcie.

Przepraszam za uwagę.
+++ Hora Ad Poenam Exigendam +++
Avatar użytkownika
NDR męska
Mag I stopnia
 
Posty: 167
Lokalizacja: Warszawa, Grochów
Reputacja: 431

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 lut 2015, o 00:32

NDR napisał(a):czepiać tłumaczeń. Co byś wolał: sierżant Średnik, czy może sierżant Jelito?

Tłumaczenie zawiera liczne błędy leksykalne oraz gramatyczne.

Moje posty na ten temat mieszczą się w głównym nurcie tematyki forum poświęconego twórczości pisarza. Zamieszczane są głównie w dwóch specjalnie dla tego celu utworzonych wątkach - więc łatwo je omijać.

Na temat innych alternatyw tłumaczeniowych dla 'Colona' była multilateralna dyskusja wcześniej w tym wątku - polecam. Jeżeli nie akceptujesz 'sierżanta Flaka' (propozycja jednego z fanów ŚD), to dlaczego akceptujesz np. 'Myślaka Stibbonsa'?

Gratuluję znajomości Collingwooda.
Niewątpliwie jego rozważania dotyczące magii są szersze niż podejście typu czary-mary, jakim przesiąknięta jest fantasy.

Pratchett nie jest przedstawicielem gatunku fantasy w konwencji miecza i magii. Na ten temat też była ciekawa dyskusja - w wątku 'Filozofia fantasy wg Pratchetta'.

To, że projektowanym czytelnikiem Pratchetta, jest czytelnik o ponadprzeciętnym IQ, nie znaczy, że każdy faktyczny czytelnik Pratchetta ma ponadprzeciętne IQ - po prostu zwracam uwagę na błąd logiczny. Nota bene: sądząc po stronie www 'Annotated Pratchett', to nawet anglojęzyczni czytelnicy nie dostrzegają niektórych aluzji literackich w Discworld (i znamienne jest, że świetnie wyłapują wszystkie odniesienia do filmów..).

Żeby doskonale wiedzieć, co potrafi auto na biegu jałowym, w ogóle nie trzeba być mechanikiem - wystarczy być kierowcą. Jestem kierowcą i wiem, że na luzie daleko się nie zajedzie. Co najwyżej można się stoczyć. To nie jest frazes - lecz obserwacja prostego zjawiska fizycznego, która dobrze funkcjonuje jako metafora na życie człowiecze. Napisałem ją spontanicznie w odpowiedzi na fragment Twojego posta.

Co do gier językowych: dostrzegą je tylko czytelnicy oryginału, gdyż w większości giną one w przekładzie - i to jest naturalne zjawisko (nie traktuje się tego jako 'błąd' tłumacza). Na temat nieprzetłumaczalnych 'kalamburów' trzeba by założyć osobny wątek, na razie nie mam na to czasu (imiona oparte na grze słów to tylko mały wycinek całości tego zjawiska u Pratchetta).

To tylko takie wyjaśnienie - że nie 'czepiam się'.
I w dodatku 'na siłę', hehe.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 lut 2015, o 06:12

Wow! A ja gdzies zapodzialam popkorn;-)
I nie wiem czy godzic Was, czy dolewac oliwy do ognia?;-) Bo fajnie sie Was obu czyta:-)
Wiec nie przerywajcie, panowie, kontynuujcie... Ja sobie przycupne i poobserwuje (z nieukrywana ciekawoscia, niczym rasowa sasiadka "naokienno-parapetowa";-))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 lut 2015, o 15:15

Chyba prażoną kukrydzę? :D

Obawiam się, kapralu, że niepotrzebnie sobie ostrzycie zęby, bo ja już więcej nie mam tu co mówić, jeszcze tylko kolega z NRD (taki żart, ale z sympatią) ma prawo odpowiedzieć - i to by było na tyle.

Tak czy owak kwestia: czy tłumaczyć imiona i nazwy z Discworld pozostaje otwarta i wcale nie wygląda na to, by istniała jedna dobra odpowiedź.

Są trzy główne opcje: i/ nie tłumaczyć w ogóle, ii/ tłumaczyć wszystkie, łącznie z neologizmami, iii/ jedne tłumaczyć, inne nie, według jakiejś reguły - albo bez żadnej reguły, tym rządzącej, jak to ma miejsce w Świecie Dysku.

Pierwsze dwie mają swoje wyraźne plusy i minusy. Trzecia jest amalgamatem, a brak reguły utrudnia jej ocenę.

Efekt jest taki:

Carrot - Marchewa
Ponder - Myślak
Ironfoundersson - Żelaznywładsson*
Stronginthearm - Wręcemocny
Coalface - Węglarz*

Colon - Colon
Weatherwax - Weatherwax
Slant - Slant
Ruby - Ruby
itd.

* tłumaczenia błędne - szczegółowo analizowane wcześniej w tym wątku, podobnie jak i niektóre z pozostałych tu wymienionych
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 lut 2015, o 15:47

Stanisław Ssakmorski napisał(a):Ironfoundersson - Żelaznywładsson*
Coalface - Węglarz*


Boś Ty tak uznał? ;) nic z tego, kolego. W jednym i drugim przypadku - coś wymyśliłeś, a nikt się z Tobą nie zgodził w 100%, no ale... (myślałeś, że nie sprawdzę?;)
Masz swoje wizje i uparcie je wciskasz:))) Nieładnie, oj.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez NDR » 18 lut 2015, o 16:17

Osobiście jestem zdania, że szukanie dziury w całym to niepotrzebne marnowanie energii i czasu. Jedyne moje (jako fana, prywatne) zastrzeżenie zostało już poprawione z Akwili na Tiffany. I to właściwie tyle, reszty nie trzeba :D
A odnośnie marnowania czasu i siedzenia przed kompem: ze względu na nowa zabawkę wychodzę na świeże powietrze pograć w Ingress :D

Czego i wam życzę :D
+++ Hora Ad Poenam Exigendam +++
Avatar użytkownika
NDR męska
Mag I stopnia
 
Posty: 167
Lokalizacja: Warszawa, Grochów
Reputacja: 431

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 lut 2015, o 17:43

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Boś Ty tak uznał

Nie chodzi o mnie - te sprawy są aktualne i beze mnie i bez Forum. Po raz kolejny przypominam, że dzielę się (czyli zamieszczam w tzw. public domain) dobrze przemyślanymi i uzasadnionymi (ze względu na szacunek dla ewentualnego odbiorcy) spostrzeżeniami - i każdy na własny użytek może z nimi zrobić, co chce. A jeśli jeszcze komuś zechce się też wypowiedzieć - to tym fajniej (i było tu parę ciekawych dyskusji) - ale jest warunek do spełnienia: każda opinia musi być też uzasadniona, bo tego wymaga kultura wypowiedzi.

Coalface to nie węglarz, a founder to nie władca. Zainteresowanych gorąco zachęcam do poczytania na ten temat wcześniej w bieżącym wątku ;)

Teraz, dla równowagi, zadbam jeszcze o tematyczny aspekt posta - i będzie o Vorbisie.

Odkryłem, że jednym z dwóch protagonistów opowiadania J.G. Ballarda Człowiek na 99-tym piętrze jest niejaki Forbis (choć nie ma żadnego podobieństwa między oboma postaciami) - niewykluczone, że został w głowie Pratchettowi. Już wcześniej była mowa (tu albo w pokrewnym wątku) o jego ewidentnych aluzjach do Ballarda - znajomość jego twórczości przez Pratchetta to pewnik.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 lut 2015, o 17:53

SSaku, prezentujesz przypadek nieuleczalny;-) tak to juz bywa z przekladami, ze wierne i doslowne, nie sa piekne i na odwyrtke, piekne (jak np. PWC) nie sa wierne i doslowne.
I chocbys pekl, nie zmienisz tego;-)
Porzuc wiec swoje "fundamentalistyczne" podejscie i porzuc wszelka nadzieje..bos wkroczyl w odmety internetu...;-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 18 lut 2015, o 19:13

Cudo_Tyłeczek napisał(a): ze wierne i doslowne, nie sa piekne i na odwyrtke

Jest jeszcze trzecia częsta (zwłaszcza w tzw. 'literaturze' popularnej) kategoria: tłumaczenia, które są po części dosłowne a po części niewierne (w różnych proporcjach) i jednocześnie niespecjalnie piękne, choć niebrzydkie. Najlepszym określeniem dla nich jest 'rzemieślnicze'
- i, jak to z rzemieślnikami bywa, niektórzy są wysokiej klasy.
Ale żaden nie jest artystą.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 18 lut 2015, o 19:33

Tysiącletnia wskazówka... wracamy do Słomczyńskiego?
Ssaku, Ty nawet magiczne zajścia próbujesz wytknąć jako błąd. Odbierasz relaks. Rzucamy cytata, a Ty dalej swoje. Jak z harmoniką :)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 lut 2015, o 19:41

Taki juz los flazoleta;)
Edytka No dobra, to nie było miłe, przepraszam.
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 19 lut 2015, o 16:03

A z zupełnie innej beczki. Zawsze podobały mi się imiona goblinów, są takie... poetyckie, nie? ;)
Ale to nic przy tych imionach:
\
http://www.buzzfeed.com/lukelewis/insan ... cl8G69bJxy
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Samo myślenie o tym wprawiało nianię w zakłopotanie, co jest niezwykłe, gdyż zakłopotanie przychodziło niani równie łatwo jak kotu altruizm.

Maskarada, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników