Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo
Powrót do Załatany Bęben
- Ehm... Kochanie, czy ja wyruszam na apokalipsy?
Pani Wojnowa zdjęła pokrywkę z rondla i ze złością dźgnęła coś wewnątrz.
- Nie, kochanie - odparła stanowczo. - Zawsze potem wracasz przeziębiony.
- Myślałem, że... tak jakby lubiłem takie wyprawy...
- Nie, kochanie. Nie lubisz.
Śmierć słuchał tego zafascynowany. Nigdy jeszcze nie spotkał się z pomysłem, by własną pamięć trzymać w głowie kogoś innego.
Złodziej Czasu, dodał(a) Wolf Lilly
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników