Załatany Bęben

A może warszawskie piwo?

Konwenty, sabaty, spotkania piwne i wszelkie inne ustawki integracyjne na żywo

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Uuu! » 12 gru 2014, o 12:16

Czy 18:00 to nie późno? Bo pewnie nie będziemy siedzieć tam do północy.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Reklama

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Detrytus » 12 gru 2014, o 12:19

Uuu! napisał(a):Znam jedno takie miejsce, ale zapomniałem jak się nazywa. Jest na rogu Traugutta i Niżyńskiego. Całość jest w piwnicy. Składa się z osobnych pomieszczeń.


Ja wiem jak się to nazywało kiedyś: Amsterdam Pub

Plan Jadźki jest dobry, chociaż wolałbym spotkać się gdzieś w środku. W Empiku w piwnicy też kiedyś była knajpa. Nie wiem czy jeszcze istnieje.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Jadźka » 12 gru 2014, o 12:40

Ja nie wiem czy się wyrobię przed 18 :( Może 17:30 najwcześniej. Albo dołączę do Was.
Knajpy pod Empikiem nie kojarzę, ale ostatecznie można się spotkać w samym Empiku (przy półce z Pratchettem ;)).
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Jadźka » 14 gru 2014, o 11:20

Halo ludziki, no i jak tam dziś? 17:30 okolice Empiku czy inny plan?
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Aiyanna » 14 gru 2014, o 11:50

Chodzi Wam o Empik przy Palmie czy Empik na Marszałkowskiej? Bo nie wiem, przy której półce z Pratchettem tkwić o 17:30. Bo będę, już nawet pociąg sobie sprawdziłam!

Edyt: Dobra, doczytane. Już wiem, gdzie będę tkwić.
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Detrytus » 14 gru 2014, o 12:18

Ją też będę o 17.30
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Uuu! » 14 gru 2014, o 12:58

Ja będę. Monika dojedzie pewnie później.
Jakie gry zabrać?
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Aiyanna » 14 gru 2014, o 13:32

Jeżeli te planszówkowe kalambury były Twoje, to bardzo chętnie bym w nie zagrała :)
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Uuu! » 14 gru 2014, o 13:49

Masz na myśli Koncept? Niestety był pożyczony.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Jadźka » 14 gru 2014, o 15:39

Ja dotrę pewnie ok 18:00-18:30, więc będziemy w intaczu! Do zobaczenia :)
PS. Dixit! Dżangl! Pędzące żółwie!!!
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Detrytus » 14 gru 2014, o 23:41

Mamy nową miejscówę! Tylko nie wiemy czy już nas tam nie lubią. Chyba udało nam się zagłuszyć koncert pokazując na migi hasła z kalamburów.
Znaczy się było fajnie
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 15 gru 2014, o 09:27

Zazdraszczam:-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Uuu! » 15 gru 2014, o 12:50

Było bardzo kameralnie. Omalże rodzinnie. Jest więc czego zazdraszczać.
Ale będziemy organizować tam przynajmniej jeszcze jedno spotkanie. Choćby po to, żeby upewnić się, czy aby na pewno nas nie lubią.
Musiałby pracować kilka tysięcy lat, by osiągnąć jakiś efekt, ale to przecież nie powód, by rezygnować.
Avatar użytkownika
Uuu! męska
Ups!
Ups!
 
Posty: 2132
Lokalizacja: Trapezfik
Reputacja: 5343

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Detrytus » 15 gru 2014, o 14:02

Uuu! napisał(a):Omalże rodzinnie.


Także wystrój powodował, że czułem się "prawie jak w domu":)
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: A może warszawskie piwo?

Postprzez Jadźka » 15 gru 2014, o 14:46

Jak dobrze, że Was spotkałam, już na takim kalamburowym głodzie byłam ;) Przesympatyczne spotkanie, oby więcej takich :) I lokal mi osobiście bardzo podpasował, mimo "koncertu" :P
Nie ma innego życia, tylko najbliższe pięć minut. Reszta to wyobraźnia.
S. Mrożek

Random Travel Stories by Jadwi
Avatar użytkownika
Jadźka żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1195
Lokalizacja: lost in translation
Reputacja: 3287

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Załatany Bęben

Cały problem z niewyobrażalnymi potworami polega na tym, że aż nazbyt łatwo je sobie wyobrazić

Blask fantastyczny, dodał(a) Sushi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron