Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 3 gru 2014, o 20:09

Tak, Katafalki - ale od tej pory już nie będą takie same ;)
niebezpiecznyGroszek napisał(a):czapeczki nie zapomnij

Jakiej czapeczki znowu?.. Groszku?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 3 gru 2014, o 20:18

Stanisław Ssakmorski napisał(a):
już w kurtce!


do kompletu mialo byc, jak jest zima to musi byc zimno ;)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 3 gru 2014, o 20:26

Dziękuję, Grochu.
A więc wpadłem w przez siebie zastawione sidła.. :?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 3 gru 2014, o 20:32

Spoko Stasiu, to nie byl Twoj pierwszy raz. Chcialbys o tym porozmawiac? moze meliske? :D
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 3 gru 2014, o 20:50

Porozmawiam o tym w mojej grupie terapeutycznej. Ale meliskę możesz zaparzyć. Podwójną, jeśli można :?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 3 gru 2014, o 21:00

Masz podwojna, z parasolka i pucharkiem lodow.
Pisz dalej o piciu w Katafalkach ;)
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 5 gru 2014, o 22:20

Tym razem o Świętym Gaju.
Jest to kluczowy toponim w Ruchomych obrazkach - i trudno powiedzieć, czy od razu budzi jakieś skojarzenia. Może ze wsią położoną w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie elbląskim, w gminie Rychliki. A może z rodzajem świętego miejsca poświęconego bóstwom, duchom przodków czy siłom (i godnościom osobistom..) natury, jakie występuje w pierwotnych religiach Ariów, Irańczyków, Greków, Rzymian, Germanów, Słowian, Bałtów i Celtów.

Jednak nawet pobieżna znajomość angielskiego oraz, przede wszystkim, szczególna czujność - jaką należy zachować, czytając Pratchetta - może doprowadzić do źródła: 'święty' to przecież 'holy', no a 'gaj' (choć dosłownie to 'copse' albo 'grove') to taki mniejszy las, z punktu widzenia mieszczucha różnica nieuchwytna, czyli w sumie 'wood' - i rzeczywiście w Moving Pictures jest 'Holy Wood' i w tym momencie skojarzenie jest oczywiste - z 'Hollywood'. Różnica między tymi nazwami jest nieco większa, niż się może wydawać, bo poza inną wymową, 'holly' (swego czasu było o tym odnośnie Impa z Muzyki duszy) to 'ostrokrzew', czyli nazwa mekki światowej kinematografii oznacza 'zagajnik ostrokrzewowy'. Niemniej skojarzenie jest natychmiastowe i potwierdzone fabułą.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 9 gru 2014, o 14:55

A tym razem nie o ŚD lecz o innym dziele Pratchetta - Ciemnej stronie słońca, w oryginale tak samo: "The Dark Side of the Sun".

Właśnie odkryłem, skąd (prawdopodobnie - bo nie można Pratchettowi odmówić wyobraźni i daru słowa, a równie dobrze może to być jedynie twórcza analogia do The Dark Side of the Moon) - wziął on ten tytuł - bo jest to cytat dosłowny.

Ale - żeby nie kończyć od razu całej zabawy - może ktoś z Forumowiczów wie?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 9 gru 2014, o 22:23

No to żeby już dłużej nie trzymać pod napięciem...

Oprócz pratchettowej Ciemnej strony słońca jest jeszcze film o takim samym tytule i piosenka (takie quasi-Evanescence w wersji disco-rock) - ale to wszystko było po Pratchetcie, który to swoje science fiction wydał w roku 1976.

A co było przed Pratchettem? W pierwszym porywie serca chciałoby się powiedzieć, że nic - przynajmniej nic ciekawego.. Jednak uświadomiony pratchettoman wie, że gdyby nie to, co przed Pratchettem, to nie byłoby samego zjawiska o nazwie Pratchett. Byłby jedynie Harry P. :?

W 1957 roku J.G. Ballard opublikował opowiadanie pt. Manhole 69 (polski przekład L. Jęczmyka nosi tytuł "Studzienka 69" - można sobie całość przeczytać na internetach: http://robwal.cba.pl/ksiazki/Ballard%20 ... a%2069.htm).

Pewien istotny fragment rozmyślań protagonisty kończy się słowami:
"However, sooner or later, we'll have to take the risk and give them a glimpse of the dark side of the sun."

U Jęczmyka:
"Jednak wcześniej czy później będziemy musieli podjąć to ryzyko i pozwolić im zerknąć na ciemną stronę słońca".

(Nawiasem mówiąc, ten zaimek wskazujący należałoby wywalić..)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 4 sty 2015, o 22:44

W Bogowie, honor.. Lord Rust /'Rdza'/ wypowiada kwestię:
... baron Mimbledrone samotnie pokonał wojska Krainy Puddingu Śliwkowego i zjadł tamtejsze sułtanki

Baron Mimbledrone wydaje się być aluzją do prawdziwego barona Münchhausena, który po powrocie z wojen przeciwko Turkom opowiadał niestworzone rzeczy o swoich tam wyczynach
- i tak oto dał początek literackiemu baronowi Munchausenowi. U nas w jego postać wcielił się Janusz Michałowski w Prawdomównym kłamcy - świetny spektakl Teatru Telewizji dawno temu.

Nb - w oryginale jest 'sultana' - czyli jedną 'sułtankę' zjadł (przywódczynię państwa muzułmańskiego - lub żonę sułtana).
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 4 sty 2015, o 22:58

Rodzynke sultanke?;-)
...od razu mi sie potrawa przypomina "omdlaly Imam";-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 4 sty 2015, o 23:05

Cudo_Tyłeczek napisał(a):Rodzynke sultanke

No właśnie okazuje się, że w polskim 'sułtanka' też ma znacznie społeczno-polityczne - oprócz bakaliowego.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 sty 2015, o 06:54

Eee. To ja od drugiej strony zaczęłam:) na kulinariach skończyłam;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 5 sty 2015, o 16:27

No, to, kontynuując wątek kulinarny, taka spekulacja..

W Wyprawie czarownic wspomniany zostaje oberżysta Deveraux. Nazwisko francuskie, choć pozornie nieco zaskakujące, wkomponowuje się jednak doskonale w realia amerykańskiego południa, pierwotnie będącego kolonią francuską (i hiszpańską, z importowanymi Afrykanami) - a do którego wyraźnym nawiązaniem pod względem kulturowo-kulinarnym (tereny podmokłe, voodoo, potrawa zwana 'gumbo', zawierająca okrę) jest królestwo Lilith (która też zresztą ma francuskie nazwisko - odpowiednik 'Weatherwax').

Nazwisko oberżysty wymawia się w przybliżeniu jako [dew`ro:] i być może to jedynie zbieg okoliczności, ale jest ono nie tylko francuskim akcentem - koniecznym dla oddania w pełni wieloetnicznego wymiaru owych terenów - czytane 'karuzelowo' od ostatniej głoski w wymowie [o:] daje coś w rodzaju [o:`dew] (w brytyjskim 'r' znika w tym układzie) - co można zapisać w angielskim (i oczywiście francuskim, z którego pochodzi) jako 'hors d'oeuvre', oznaczającym 'przystawkę' podawaną na początek posiłku.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 5 sty 2015, o 16:32

Ssaku, a nie ma tam odniesień do kuchni cajun?;-)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Trzeba się urodzić człowiekiem, żeby osiagnąć prawdziwą głupotę.

Piramidy, dodał(a) Czarownica

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron