Wózek Dibblera

Sprzedam książki:

Kiełbaski, paszteciki i nie tylko.
Tutaj znajdziesz wszystko, co chcesz (lub jeszcze nie wiesz że chcesz) kupić. Najlepsze ceny (i gardło tym sobie podrzynam!).

Sprzedam książki:

Postprzez kasztan4321k » 25 lis 2014, o 22:40

Za mało miejsca więc pozbywam się dzieł których nie przeczytałem nigdy w życiu albo nie mam aż tak wielkiego sentymentu do nich by pozwolić im zagracać mi półkę.

Sprzedaję następujące książki:
Charlie Fletcher - Stoneheart: Kamienne Serce - 10 złotych
Jenny Nimmo - Charlie Bonne i tajemnicze zdjęcie - 10 złotych
Titania Hardie - Różany Labirynt - 10 złotych
Cornelia Funke - Atramentowa Krew - 10 złotych
Harlan Coben - nie mów nikomu - 10 złotych
Piers Plowright - The Smuggler (po angielsku) - 10 złotych
Edith Wharton - The Age of Innocence (po angielsku) - 10 złotych
Roderick Gordon & Brian William - Tunele: Głębiej - 10 złotych
Jarosław Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu tom 3 - 10 złotych
John Irbing - Ostatnia noc w Twisted River - 10 złotych

A. I możliwy odbiór osobisty:
Wołów - codziennie
Wrocław Dworzec Główny PKP- 5 grudnia 2014 roku: Od godziny 22:55 do 23:40
Łódź Kaliska- 6 grudnia od 2014 roku: Od godziny 03:50 do około 6:40 albo 9:00 (zależy o której godzinie ochrona mnie wywali z dworca)
Wrocław Dworzec Główny PKP - Nie jestem do końca pewny ale całkiem możliwe że od 23:30 aż do 6 rano ;)

Co do wysyłki:
3-4 książki muszą być kupione ;)
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>
Avatar użytkownika
kasztan4321k męska
Bozon
 
Posty: 482
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 890

Reklama

Powrót do Wózek Dibblera

- Założę się, że nikt jeszcze nie napisał dla niej wiersza - stwierdził Trev, przemknąwszy gładko nad faktem, że on również nie. - Chciałbym zobaczyć, jak będzie go czytać.
- To nie jest dobry pomysł - zapewnił pospiesznie Nutt. - Panuje powszechna zgoda, że zainteresowana dama czyta wiersz pod nieobecność pełnego nadziei amanta, to znaczy pana, panie Trev, wskutek czego wytwarza w myślach jego pochlebny wizerunek. (...)Ponadto uzyskałem informację o możliwości, że cała jej odzież opadnie.
Trev, który zmagał się z koncepcją "amanta", szybko przewinął do tego fragmentu.
- Ehm... Mógłbyś powtórzyć?
- Może jej spaść całe ubranie. Przykro mi, ale wydaje się, że to skutek uboczny całej tej sprawy z poezją.

Niewidoczni Akademicy, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron