O płaskim świecie dyskusje
przez Casanunda » 24 lis 2014, o 21:03
Casanunda melduje gotowość z drabiną

"Nieważne, przed czym czy dokąd się ucieka, dopóki się ucieka. Jedynie ucieczka ma znaczenie. Uciekam, więc jestem. A raczej: uciekam, więc przy odrobinie szczęścia nadal będę" (Eryk)
-
Casanunda
- Student Magii
-
- Posty: 7
- Lokalizacja: Gdańsk Oliwa
- Reputacja:
210
-
przez Naticzka » 24 lis 2014, o 21:05
Ode mnie kubek honeybush

Sto lat i więcej!
-
Naticzka
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 1
- Reputacja:
16
-
przez Casanunda » 24 lis 2014, o 21:05
Szczury! Szczury na patyku! Bierzcie, póki martwe

Cooo, nikt nie chce? Nie wiecie, co dobre

"Nieważne, przed czym czy dokąd się ucieka, dopóki się ucieka. Jedynie ucieczka ma znaczenie. Uciekam, więc jestem. A raczej: uciekam, więc przy odrobinie szczęścia nadal będę" (Eryk)
-
Casanunda
- Student Magii
-
- Posty: 7
- Lokalizacja: Gdańsk Oliwa
- Reputacja:
210
-
Powrót do Świat Dysku
— Przyznam uczciwie, że nie mogłem znaleźć żadnego sensu w całym tym interesie. Krzyki, rażenie, wściekanie się bez przerwy… Nie wydaje mi się, żeby komukolwiek sprawiało to satysfakcję. Ale najgorsze… Wiecie, co było najgorsze? Najgorsze było to, że kiedy ktoś przestał razić gromami, ludzie odchodzili i zaczynali czcić kogoś innego. Nie do wiary, prawda? Mówili przy tym: „Życie było o wiele lepsze, kiedy częściej kogoś poraziło” albo „Gdyby bóg częściej raził, ulice byłyby bezpieczniejsze”. Tymczasem naprawdę działo się tyle, że jakiś pechowy pasterz, który przypadkiem w czasie burzy znalazł się w niewłaściwym miejscu, obrywał zabłąkanym piorunem. A potem kapłani mówili: „No tak, wszyscy wiemy, co wyprawiają ci pasterze, prawda, a teraz bogowie się rozgniewali i przydałaby się nam większa świątynia, uprzejmie dziękujemy”.
— Typowe kapłańskie zachowanie — prychnął dziekan.
- Bóg ewolucji
Ostatni kontynent, dodał(a) Rafiks
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników