Dyskusje o poszczególnych książkach samych w sobie
przez Corvvin » 1 sie 2009, o 23:36
Odzyskałem pożyczoną książkę i w autobusie siedząc przeczytałem po raz drugi. I drugi raz miałem wrażenie, że czytam miks Piątego Elefanta i Straży Nocnej. Ale nie o tym chciałem.
Poza pratchettowymi perełkami rozbawił mnie pewien wątek rasizmu/gatunkizmu wynikający z tłumaczenia na język polski:
Vimes napisał(a):– Wiem, jak trudno jest teraz funkcjonariuszom krasnoludom i trollom – powiedział, zwracając się do wszystkich obecnych. – Wiem, że przyłożenie pałką komuś ze swojej rasy, bo próbuje kopnąć was w rozkrok, może budzić uczucie, że pomagacie nieprzyjaciołom. Dla ludzi to też nie jest zabawne, ale dla was gorsze. Odznaka wydaje się trochę ciężka, co? Widzicie, jak wasi patrzą na was i zastanawiają się, po czyjej stronie stoicie. Prawda? No więc stoicie po stronie ludzi, czyli tam, gdzie powinno być prawo.
-

Corvvin
- Uczulony na szczęście
-
- Posty: 2131
- Lokalizacja: Białystok
- Reputacja:
√-1
-


przez Desaxe » 2 sie 2009, o 17:07
Corvvin napisał(a): Widzicie, jak wasi patrzą na was i zastanawiają się, po czyjej stronie stoicie. Prawda? No więc stoicie po stronie ludzi, czyli tam, gdzie powinno być prawo.
coś jak z naszego rodzimego podwórka "oni stoja tam gdzie stało ZOMO"

ale cytacik rzeczywiście fajny. W ogóle niejeden politolog mógłby się na Straży Nocnej, Łupsie i Potwornym Regimancie pouczyć swojego fachu... a przynajmniej zapamiętać kilka zgryźliwych ripost do dyskusji fachowych

-

Desaxe
- Mag II stopnia
-
- Posty: 240
- Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
- Reputacja:
10
-
przez Desaxe » 9 sie 2009, o 19:35
jaro_gryf_666 napisał(a):Też mnie ten fragment trochu zbulwersował...
A najbardziej zbulwersowało mnie to, że dotarli w końcu do tej doliny Koom, a tu się okazało, że brakuje mi 20 stron i na doczytanie muszę poczekać 2 tygodnie, bo nad morzem cholernie trudno o jakąkolwiek księgarnię

w Trójmieście całkiem ich sporo

ale fakt... osoba odpowiedzialna za tę serię z Twoją książką powinna dostać prokuratorskie zarzuty, ja bym się wściekł
-

Desaxe
- Mag II stopnia
-
- Posty: 240
- Lokalizacja: za Twoimi plecami :>
- Reputacja:
10
-
Powrót do Pierwszy Regał Od Wejścia
Magowie otoczyli wykładowcę run współczesnych. Nie zwracał na nich najmniejszej uwagi. Pot ściekał mu po brodzie.
- Właśnie stłukł komplet do przypraw - zauważył Ridcully.
- Będzie szczypało w oczy przez parę godzin.
- Owszem, ostry jest jak musztarda - przyznał dziekan.
- Żeby tylko nam nie dosolił - mruknął pierwszy prymus.
Nadrektor uniósł dłoń.
- Domyślam się, że ktoś zamierza zaraz powiedzieć coś w stylu: "Mam nadzieję, że straż się nie dopieprzy" - rzekł. - Albo: "Chłop jest dzisiaj nie w sosie". Założę się, że wszyscy myślicie, co by tu powiedzieć głupiego o keczupie. A ja chciałbym się tylko dowiedzieć, jaka jest różnica między moimi wykładowcami a bandą idiotów z groszkiem zamiast mózgów.
Muzyka duszy, dodał(a) LoboBlanco
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników