Myślę, że dostateczną karą będzie mówienie na niego "Pawełku" przy ludziach. Albo bieganie za nim, wytykanie palcami i krzyczenie "nooormaaalnyyy".
Jednym słowem - było wczoraj zacnie, choć dla mnie krótko, bo późno przyszłam i zwinęłam się niczym Kopciuszek.
