Niemieszczące się w powyższych seriach...
przez Grom » 11 lip 2009, o 19:32
Wen Wiecznie Zaskoczony.
A jego uczeń?
Edit: A sorry, Jaro był pierwszy

Ostatnio edytowano 11 lip 2009, o 19:38 przez
Grom, łącznie edytowano 1 raz
-

Grom
- Mag I stopnia
-
- Posty: 184
- Lokalizacja: Lublin
- Reputacja:
11
-
przez jaro_gryf_666 » 11 lip 2009, o 19:40
Nołbadi ikspekts 8)
Uczeń to Mulisty Staw.
Za kogo przebrał się Marchewa, żeby pozostać incognito na NU i jakimi słowami skwitował to Bibliotekarz (razem z tłumaczeniem

) ?
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
-

jaro_gryf_666
- Hiszpańska Inkwizycja
-
- Posty: 1291
- Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
- Reputacja:
660
-


-
przez Arvika » 11 lip 2009, o 21:53
Bu, wiedziałam, a ubiegłżeś mnie, a taką zgrabną wypowiedź skomponowałam: Przebrał się za kartofla, nie w zamiarze, a w efekcie. Nie brzmi to zbyt jasno, przebrał się tak:
http://www.otopr.pl/ai/2002/0/1 a Bibliotekarz (od którego chyba należy mi się łups! za słowo na m) powiedział uuk (czyli prawdopodobnie "kapitanie Bulwo" albo podobnie)
A w kwestii Saveloya, to czy chodziło może o to, że Orda nazywała go Ucz?
"Skoro się raz założy wodór z jego zadziwiającymi właściwościami i doda do tego prawa natury, dalszy przebieg wydaje się wręcz konieczny(...). Cud zawarty jest w warunkach wyjściowych."
-

Arvika
- Królowa Ynci

-
- Posty: 1748
- Reputacja:
1733
-






-
Powrót do Pratchettowe dyskusje..
- Jestem kobietą zamężna - rzekła Magrat, uśmiechając się na widok miny niani. To przyjemne uczucie, choć raz umieścić małą pinezkę na ścieżce beztroskiego marszu niani przez życie.
- Ale czy... Znaczy, czy Verence jest, no wiesz, czy nic mu...
- O tak. Wszystko... jak należy. Ale teraz rozumiem, czego dotyczyły twoje żarty.
- Jak to? Wszystkie?- zdumiała się niania tonem kogoś, kto właśnie odkrył, że z jego ulubionej talii kart usunięto wszystkie asy.
- No, może nie tego z kapłanem, starą kobietą i nosorożcem.
- I mam nadzieję... - odetchnęła niania .- Ja sama zrozumiałam go dopiero po czterdziestce.
Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników