Dranderei napisał(a):Ale ma to swoje plusy- wiadomo co podać nie do końca lubianym gościom gdy nie mamy akurat pod ręką baranich oczu

Widzisz, kontynuując wywyższanie się;))), baranie oczy to przysmak np. w Mongolii. Gospodarze częstują nimi gości, by okazać szacunek.
Przenośnia, metafora i "puszczanie oczka" do czytelnika jest typowe dla STP. Tylko czytelnik musi być oczytany, by załapać o co kaman, że użyję współczesnego żargonu

))
Jest na forum nawet taki wątek o tym czy czytelnik twórczości STP musi być oczytany... poszukaj i miłej lektury:)